Co Google zaprezentuje na najbliższej konferencji?

Piotr Andrzejewski Android 2012-10-22

Wielkimi krokami zbliża się do nas następna konferencja Google, w pełni poświęcona systemowi Android. Przypomnijmy, że będzie ona miała miejsce 29 października bieżącego roku w Nowym Jorku. Internet huczy od plotek na temat tajemniczych urządzeń z ekskluzywnej linii Nexus oraz wspaniałych usprawnień, które mają znaleźć się w kolejnej odsłonie mobilnego systemu od Google. Spróbujmy więc oddzielić ziarno od plew i podsumować informacje, które wydają nam się bardzo wiarygodne oraz te, o których sądzimy, że daleko im do rzeczywistości.

Nowe Nexusy?

Wiadomość o tym, jakoby Google miało zaprezentować kilka urządzeń z serii Nexus towarzyszy nam już od dłuższego czasu, lecz plotka ta ewoluowała z upływem czasu. Początkowo rozumieliśmy ją w taki sposób, że Google wypuści kilka własnych smartfonów, powstałych przy współpracy z największymi producentami, więc zarówno Samsung jak i HTC, LG, czy tez Sony miałby w ofercie własnego Nexusa, a każdy z nich byłby inny, konsumenci otrzymaliby więc możliwość bardzo dużego wyboru spośród urządzeń wspieranych przez Google.

Możliwość ta stawała się coraz bardziej prawdopodobna, gdy do Sieci przedostawały się kolejne informacje na temat nieznanych do tej pory urządzeń. Najważniejsze portale branżowe informowały o tajemniczym Samsungu GT-i9260, którego ochrzczono mianem Galaxy Nexus 2, z tego względu, że pierwszy GNex nosił oznaczenie GT-i9250. Później okazało się, że model ten to Galaxy Premier, bardzo przypominający wizualnie Galaxy S3 oraz wyposażony w Androida z nakładką TouchWiz.

Kolejnym domniemanym Nexusem miał być pięciocalowy smartfon od HTC, o którego istnieniu wiedzieliśmy od dłuższego czasu, lecz jego premiera odwlekała się, co wskazywało na to, że może on zostać pokazany podczas konferencji Google. Kilka dni temu w Japonii miała miejsce jego oficjalna premiera, a model ten ochrzczono jako HTC J Butterfly. Jego debiut na amerykańskim rynku w ofercie operatora Verizon powinna mieć miejsce na dniach, sądzimy, że niebawem zawita on też w Europie.

Duże emocje wzbudził też intrygujący smartfon Sony, który nie przypominał żadnego obecnego na rynku urządzenia. Nosił on logo Google, posiadał czystego Androida oraz wyposażony był też w charakterystyczne „Pogo Pins”, do tej pory zarezerwowane dla Nexusów. Jakiś czas później okazało się, że jest to bardzo dopracowany render komputerowy, niemający nic wspólnego z rzeczywistością.

Nie posiadamy więc żadnych wiarygodnych informacji, które pozwalałyby stwierdzić, że któryś z tych producentów ma w zanadrzu smartfona przygotowanego wspólnie z Google. Pozostaje więc jeden, ostatni gracz rynkowy, którego domniemany Nexus został już wielokrotnie sfotografowany; ma nawet za sobą jedną recenzję i możemy z pewnością stwierdzić, że sprzęt ten istnieje.

Mowa o LG Nexus 4, który bazuje na podzespołach potężnego Optimusa G – posiada czterordzeniowy układ Snadragon S4 Pro, grafikę Adreno 320, 2 GB RAM, duże ekran TrueHD IPS+ o przekątnej 4,7″ i rozdzielczości 1280×768, oraz aparat 8 MPx. Pod względem specyfikacji jest więc to naprawdę interesujące urządzenie, które znalazłoby się na   samym szczycie rynkowej czołówki. Pod względem designu nie można nie zauważyć niemal rażącego podobieństwa do Galaxy Nexusa oraz Nexusa S, pozwala to wyciągnąć wniosek, że to samo Google odgrywa decydujący wpływ przy projektowaniu swoich smartfonów. Wspomniany Samsung Galaxy Nexus był pod pewnym względem „zaokrąglonym” Galaxy S II, a idąc tym tropem Nexusa 4 można określić jako „zaokrąglonego” Optimusa G. Teoria taka może zostać uznana za zgodną z prawdą, jeżeli przyjrzymy się, że tył Nexusa 4 pod żadnym względem nie przypomina stylistyki swoich poprzedników, a jest to dokładnie ten sam koncept szklanego panelu z odblaskowymi wzorkami, co w LG Optimus G.

Sądzimy więc, że będzie to jedyny smartfon, który zostanie zaprezentowany na najbliższej konferencji Google. Nie powiedziane jednak, że nie ujrzymy żadnych innych urządzeń z Androidem.

Wysoce prawdopodobnym jest pokazanie światu odświeżonego Nexusa 7, gotowego do walki z nadciągającym iPadem Mini. Od kilku tygodni wyciekają kolejne dowody świadczące o istnieniu wersji z 32 GB pamięci, jej premiera wydaje się być więc niemal oczywista. Możliwe jest również wprowadzenie długo wyczekiwanego Nexusa 7 obsługującego łączność 3G. Brak tej funkcji sprawił, że wielu skreśliło z listy swoich zakupów ten niewielki tablet od Google i Asusa. Uważamy więc, że odświeżony Nexus 7 z pewnością zagości na najbliższej konferencji Google.

Oprócz tego mówi się, że do rodziny Nexus dołączy też większy, dziesięciocalowy tablet produkcji Samsunga. Niestety ilość przecieków i źródeł wskazujących na prawdziwość tej informacji jest zbyt mała, byśmy mogli bezsprzecznie uznać ją za fakt. Nexus 10 byłby odpowiedzią na wymagania osób, dla których kompaktowe rozmiary Nexusa 7 są wadą. Ekran tego tabletu miałby oferować ogromną rozdzielczość 2560×1600 i oferować 300 PPI, czyli więcej, niż najnowszy iPad. Zastosowanym procesorem miałby być dwurdzeniowy Exynos 5 bazujący na architekturze ARM-Cortex A15, który swoją wydajnością konkurować może z obecnymi na rynku czterordzeniowcami. Zagraniczne serwisy prezentowały dane ze swoich serwerów, które zarejestrowały wizyty z nieznanego modelu o nazwie kodowej „Manta”, pracującego pod kontrolą Androida 4.2. Mówi się, że jest to właśnie Nexus 10 od Samsunga. Z kolei inne źródła donoszą, że tablet faktycznie istnieje, lecz jego debiut planowany jest na pierwszą połowę przyszłego roku. Możemy więc zauważyć, że ilość sprawdzonych informacji jest zbyt niewielka, by nastawiać się na to, że w przyszłym tygodniu zobaczymy Nexusa 10, choć szanse istnieją.

Pozostaje jeszcze kwestia wycofanego Nexusa Q, o którym świat zapomniał. Po jego oficjalnej prezentacji Google zrezygnowało z wprowadzenia go do sprzedaży uzasadniając to tym, że urządzenie to wymaga jeszcze doszlifowania. Nadchodząca konferencja wydaje się być dobrą okazją, by przypomnieć wszystkim o tym projekcie.

Jakby nie patrzeć, to pierwotna plotka o kilku urządzeniach z rodziny Nexus może jednak okazać się prawdą. Pewny wydaje się być LG Nexus 4 oraz odświeżony Nexus 7, a z dodatkowym Nexusem 10 otrzymamy pełny komplet urządzeń sygnowanych logo Google. Jak wiemy w każdym micie znajduje się ziarno prawdy i już wkrótce dane nam będzie przekonać się o prawdziwości tych doniesień.

Android 4.2 to wciąż Jelly Bean?

Po tym, gdy pierwsze serwisy poinformowały o zarejestrowaniu odwiedzin z urządzeń pracujących pod kontrolą nieznanego dotąd Androida 4.2 rozpoczęła się fala spekulacji na temat kolejnej odsłony mobilnego systemu od Google. Pierwszą kwestią była nazwa nowego Androida. Z racji, ze numeracja przeskoczyła z 4.1 do 4.2 sugerowano, że może to być kolejna „duża” odsłona, która otrzyma nową nazwę. Stosując dotychczasową regułę nazewnictwa, to nowe wydanie rozpoczynałoby się na literę „K”. Deserem, który pasował do tego schematu było Key Lime Pie, lecz wkrótce dowiedzieliśmy się, że nie będziemy mieli do czynienia z dużą odsłoną Androida, a jedynie odświeżeniem Jelly Bean. Wskazywała na to wersja build’u, rozpoczynająca się od litery J, czyli dokładnie tak samo, jak Jelly Bean.

Informacja o nowym wydaniu Androida, oznaczonym wyższą cyfrą była źródłem dla kolejnej fali spekulacji i sugerowanych funkcji, które częściej były owocem bujnej wyobraźni miłośników Androida, niż wiarygodnymi doniesieniami. Wspomnijmy pokrótce, że do tych mniej prawdopodobnych cech nowego wydania systemu zaliczamy między innymi: centrum personalizacji z możliwością wyboru wyglądu UI między skórką producenta, a czystym Androidem, czy też Project Roadrunner, odpowiadający za wydłużenie czasu pracy na baterii.

Bardziej realistycznie brzmi to, że nowy Android wprowadzi na tabletach obsługę kilku kont użytkowników, a obecność zalążków tej funkcji zaobserwowano już nawet w wersji 4.1.1 Jelly Bean. Naturalną koleją rzeczy wydaje się być też rozszerzenie funkcjonalności aplikacji Google Now i bliższe zintegrowanie jej z naszymi smartfonami. Zapewne nie obędzie się również bez zmian w sklepie Google Play i po cichu liczymy na to, że przy okazji dodatkowe kraje, w tym Polska, otrzymają możliwość pełnego korzystania z usług takich jak sklep z muzyką i książkami.

Jak widać możliwości jest wiele, co sprawia, że nadchodząca konferencja Google wydaje się być niezwykle interesująca dla każdego miłośnika Androida. A czego Wy oczekujecie od tego wydarzenia? Jak sądzicie, które informacje okażą się prawdziwe? Zapraszam do dyskusji w komentarzach, gdzie możecie podzielić się z nami swoją opinią.



  • Takaszi

    O tak Nexus 7 z 3G, GPS/GLONAS, Bluetooth i 32GB pamięci. za jakieś ???? no właśnie. Ciekawe co z cenami?

  • karol-ostr

    ja bym chciał by youtube na tablecie działał w tle, strasznie irytuje gdy mam ochotę na jakąś piosenkę i muszę przerwać przeglądanie internetu żeby jej posłuchać… i jeszcze jakiś sposób na obsługę flash.. ulomnosc androida, niby urządzenie uniwersalne i wielozadaniowe, ale głupi filmik/stronka z flash i android leży i kwiczy..

    • Watażka

      Puffin Browser, obsługuje flasha, niektórzy mają jakieś problemy z wyświetlaniem stron, ale na mojej x10 mini pro działa normalnie, polecam przetestować.

    • drozdaxxx

      Jest parę takich aplikacji. Jedna z nich to PlayTube for YouTube.

  • bartek_7Q

    Ja chcę książki i filmy 🙂 a najlepiej to jeszcze gazety via google play. To by było coś! Co mi po nowej wersji androida, której pewnie nie dostanę na żadne z moich urządzeń 😛

    Trzymam także kciuki za nexus 10 – może by coś ruszyło w kwestii aplikacji dostosowanych pod tablety. Niby jest coraz lepiej, ale ten wzrost aplikacji tabletowych jest zdecydowanie za wolny..

  • Gorack

    Nie mogę się już doczekać, jak dla mnie jedyny słuszny android z nexusem 😉

  • Ja czekam szczególnie na premierę Nexusa 7 (3g) oraz wersję 10”.
    Jeżeli taki zestaw ujrzy światło dziennie to w połączeniu z premierą ipada mini w świecie tabletów może być gorąco!

    • Piotr Andrzejewski

      Wersja 10″ z porządnym ekranem, mocnym CPU i wsparciem od Google brzmi świetnie!



x