Android Q to Android 10 – koniec słodkich deserów, koniec pewnej ery

Łukasz Pająk Artykuły 2019-08-22

Google, jak to ma w zwyczaju, postanowiło nie czekać do oficjalnego wydania Androida Q i wcześniej oficjalnie przedstawiło nazwę swojego systemu. O ile zawsze były to desery na określoną literę alfabetu, tak teraz Amerykanie przeprowadzają ewolucję i tym sposobem to Android 10 dzisiaj zadebiutował. Tak, kończymy z deserami, słodyczami i skupiamy się po prostu na cyfrach. O ile te też były w poprzednich wydaniach, tak zawsze ginęły pod konkretnymi nazwami. Skąd ta zmiana? Po co? Dlaczego? Google wszystko wyjaśnia — chodzi przede wszystkim o zrozumienie odbiorców.

Android 10 to Android Q, a dlaczego? Przede wszystkim, żeby się nie myliło

Litery znikają, zostajemy przy jednej liczbie. Jeszcze nie tak dawno temu znaczenie miały cyfry po kropkach, ale z tych Google już dawno zrezygnowało już w ramach Androida Pie. Ostatnim tego typu reprezentantem był Android 8.1 Oreo, a z kolei Nougat ostatnim z kolejną cyfrą (7.1.2). Teoretycznie dla zaznajomionych z tematem było naturalne to, że im dalsza litera alfabetu, tym nowszy system. Jednak po prostu trzeba było się znać. Zdecydowana większość użytkowników ponad 2,5 miliarda urządzeń z Androidem najzwyczajniej w świecie nie wiedziała, czy Lollipop jest następcą KitKata, czy też jest na odwrót lub może to równoległe wydania. Do tego dochodziły różnice kulturowe i ciasto (Pie) nie we wszystkich regionach było uznawane za deser. Dlatego od teraz zostajemy przy liczbach i tak oto Android 10 rozpoczyna nową erę. Czy ktoś będzie tęsknił za domyślaniem się nazwy słodyczy kolejnego wydania Robocika? Nie sądzę, żeby to miało aż tak ogromne znaczenie w popkulturze, a wyjaśnienie Google jest w pełni zrozumiałe.

Android 10 to też nowe logo

android 10 logo ewolucja historia

Mimo wszystko nazwa to jedno, ale do gry wchodzi nowe logo, jak i przewodni kolor. Ewolucję tego pierwszego mogliście zobaczyć na załączonym powyżej filmie. Oczywiście robot — nazywany przez Google robotem Android — nadal pozostaje w Androidzie 10 i nigdzie się nie wybiera. Sama czcionka zdecydowanie została uproszczona, ale kluczową zmianą jest właśnie barwa. Dotychczasowa zieleń była nieczytelna dla osób z wadami wzroku, więc jej miejsce zastępuje tradycyjna czerń. Analogiczna sytuacja ma miejsce z podstawową paletą barw związanych z marką, która jest dostosowana do tego, aby poprawić kontrast poszczególnych elementów graficznych, jak i całych aplikacji na czele z ekosystemem. Te zmiany wejdą w życie wraz z oficjalnym wydaniem Androida 10 i tyczyć się będą tak naprawdę wszystkiego, co związane z tym systemem.

Zobacz też: Obejrzycie film o Billu Gatesie?

Jak wspomniałem i w tytule, i we wcześniejszym akapacie, kończy się pewna era. Android 10 rozwiewa wszelkie wątpliwości osób, które pytały się, co będzie, gdy skończy się alfabet. Google najzwyczajniej w świecie nie miało zamiaru czekać do jego końca. Czy to faktycznie uproszczenie? Na pewno. Czy będziemy tęsknić za słodkimi deserami? Może trochę… Niemniej dajcie znać, co Wy sądzicie o tej przemianie.

Źródło: informacja prasowa






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x