To gotowy przepis na sukces. Nowy iPhone jednak nie dla wszystkich

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-07-03

Premiera iPhone’a X zmieniła bardzo wiele. Od tego momentu wszystkie nowe smartfony amerykańskiej firmy zyskały pełnoekranowy design oraz możliwość odblokowywania za pomocą skanera twarzy. Straciły przy okazji jedno z najbardziej lubianych rozwiązań czyli Touch ID. Radykalne decyzje wywołują zawsze wiele kontrowersji. Nie inaczej było także i tym razem. Nowe rozwiązanie przyjęło się wśród większości klientów. Na pewno pomogła w tym świetna implementacja skanera twarzy. Face ID od samego początku działało wszędzie tam gdzie Touch ID. Nie trzeba było czekać na aktualizacje aplikacji, wszystko funkcjonowało tak jak powinno, a samo Apple proponowało nowe rozwiązanie jako lepsze i bardziej bezpieczne.

Zobacz także: Oto pierwsze oficjalne zdjęcia z serialu Wiedźmin. Zobacz, jak wyglądają bohaterowie

iPhone bez Touch ID

iPhone X wyznaczył wtedy kierunek na przyszłość. iPhone Xs, Xs Max oraz Xr wyglądają bardzo podobnie. Wszystko wskazuje, że tegoroczne modele, które zobaczymy we wrześniu także podążą tą drogą. Trochę inna sytuacja jest w przypadku iPadów. Modele Pro, pokazane jesienią 2018 roku także zyskały Face ID. Jednak zdecydowanie tańsze urządzenia debiutujące wiosną tego roku czyli Air i nowa generacja iPada mini dalej wykorzystują czytnik linii papilarnych, umieszczony w przycisku Home. Firma z Cupertino nie stworzyła jednak żadnej nowej wersji Touch ID, tylko wykorzystywała istniejące i znane od lat rozwiązanie. Spółka Tima Cooka zdecydowanie odwróciła się od technologii rozpoznawania linii papilarnych. Czy słusznie? 

Touch ID nie odchodzi tak łatwo…

W znanym kształcie jest ta technologia obecna w nowych iPadach. Jednak jest to prawdziwy powrót do przeszłości. Obydwa tegoroczne modele wykorzystują znane od lat obudowy, a przycisk Home zastosowany w nich nie jest dotykowy, tylko fizyczny. Obecnie na rynku pojawia się coraz więcej smartfonów ze skanerami linii papilarnych w ekranie. Na początku ta technologia była zawodna i wolna. Teraz czytniki są zdecydowanie szybsze. Apple nie jest jednak firmą, która łatwo wycofuje się z pewnych decyzji. Powszechnie uznano, że nigdy więcej nie zobaczymy nowego smartfona Apple z Touch ID. 

iPhone Touch ID

Specjalny iPhone dla Chin

Od kilku dni pojawiają się informacje o nowym modelu iPhone, stworzonym specjalnie na rynek chiński. Takie urządzenie ma przede wszystkim wyróżniać się skanerem linii papilarnych. Nowy raport, który przedstawia nam The Global Times pokazuje, że faktycznie Apple ma takie plany. Touch ID ma zostać jednak wbudowane w wyświetlacz OLED nowego telefonu. Będzie to jeden z tańszych smartfonów Amerykanów i ma umożliwić podbicie chińskiego rynku, na którym firma radzi sobie obecnie kiepsko. Decyzja ta jest czymś zupełnie nowym, jednak może wskazywać na zmianę sposobu prowadzenia biznesu Apple w Chinach. Face ID zostanie usunięte przede wszystkim by obniżyć cenę telefonu. Podobno przed wprowadzeniem iPhone’a X na rynek w 2017 roku, eksperymentowano z innymi metodami odblokowywania, jednak ostatecznie wygrał pomysł na Face ID. 

Gotowy przepis na sukces

Raport The Global Times podaje nam kilka interesujących faktów. Po pierwsze sugeruje, że zwrot w kierunku Touch ID jest spowodowany przede wszystkim chęcią obniżenia ceny urządzenia. Takie rozwiązanie ma zostać wdrożone tylko w tym wybranym modelu. Jest to opcja zdecydowanie tańsza niż kamera TrueDepth z Face ID. Po drugie podano, że skaner linii zostanie zintegrowany z ekranem OLED, więc nowy smartfon musi go otrzymać. Obecny, „budżetowy” iPhone Xr jest wyposażony w ekran LCD, jednak Amerykanie chcą odejść od tej technologii. Telefon dla Chin otrzyma też zdecydowanie mniejszego notcha – duże wycięcie nie będzie zwyczajnie potrzebne. Na pewno nie zostanie wyposażony ponownie w przycisk Home. Przystępny cenowo iPhone, z wąskimi ramkami, niewielkim wycięciem, ekranem OLED oraz skanerem linii papilarnych w w wyświetlaczu ? To wszystko brzmi jak gotowy przepis na sukces.

Źródło: Phonearena, Macrumors





x