Roboty zabiorą nam pracę w poszczególnych segmentach rynku? I bardzo dobrze!

mm Michał Derej Artykuły 2019-06-23

Sztuczna inteligencja to coś, czego boi się wiele osób. Nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ w wielu filmach, chociażby w kultowym Terminatorze, maszyny przedstawiane są jako nasze zagrożenie. Nic jednak bardziej mylnego – odpowiednio stworzone roboty, szczególnie te operowane przez AI, mogą nam pomóc w wielu sytuacjach, także takich, które same w sobie byłyby groźne dla naszego życia. Podobnie jest z pewnymi zawodami – zdecydowanie lepiej, by niektórych nie wykonywali ludzie, a maszyny. Z tego powodu naprawdę cieszę się, że roboty zabiorą nam pracę, oczywiście w tych niebezpiecznych segmentach rynku.

Roboty w służbie człowieka. W jakich sytuacjach lepiej oddać im nasze zawody?

Czytając tytuł dzisiejszego artykułu, pewnie pomyśleliście, że zaszkodziła mi wysoka temperatura otoczenia, która ostatnimi czasy jest zjawiskiem popularnym w naszym kraju. Ten wpis ma jednak pewien cel – chcę przedstawić Wam, że robotyzacja pewnych segmentów rynku, wbrew pozorom, może okazać się świetnym pomysłem. Nie powinniśmy jednak zapominać, że maszyny te powinny zostać obdarzone sztuczną inteligencją, ponieważ w innym przypadku rozwiązanie to nie będzie efektywne.

Myślę, że najlepszym przykładem, który obrazuje myśl przedstawioną w powyższym akapicie, jest praca osoby odpowiedzialnej za sprzątanie radioaktywnych odpadów. Tacy ludzie oczywiście istnieją i najczęściej zajmują się robieniem porządków po dość rzadkich katastrofach, takich jak ta w Czarnobylu czy w Fukushimie. Jeśli oglądaliście serial Czarnobyl produkcji HBO, to z pewnością wiecie, jak groźny jest taki zawód – pomimo tego, że w dzisiejszych czasach takie osoby są chronione znacznie lepiej, to sprzątanie radioaktywnych odpadów wciąż nie jest zajęciem bezpiecznym. Dlaczego zatem na takie zadania nie posyłamy robotów?

Zobacz też: Google przyznaje, że nie ma sensu rozwijać tabletów.

Jest to po części nasza wina, a dokładniej wszechobecnego konserwatyzmu. Owszem, istnieją roboty, które możemy wysłać do takich zadań, jednak najczęściej są one bardzo nieporadne, ponieważ są zdalnie sterowane przez osobę za komputerem. Taka kontrola jest bezpieczna, jednak sprawia, że nawet najprostsze czynności mogą zająć wiele godzin, ponieważ wymagają olbrzymiej precyzji. Okazuje się jednak, że z pomocą mogą przyjść roboty sterowane przy pomocy sztucznej inteligencji.

Sztuczna inteligencja, a sprzątanie odpadów jądrowych

Spytacie zapewne – czy bylibyśmy skłonni powierzyć raczkującej jeszcze sztucznej inteligencji tak ważne zadanie, jak sprzątanie radioaktywnych pozostałości? Okazuje się, że jest to dobry pomysł, co udowadniają badania przeprowadzone na uniwersytetach w Bristol oraz Lincoln. Badaczom udało się bowiem opracować robota, który może zajmować się segregacją odpadów – te rozpoznaje on dzięki laserowi, którym oświetlane są obiekty. W zależności od stopnia rozproszenia światła sztuczna inteligencja zdecydować może, do jakiej grupy należy dany przedmiot. Warto wspomnieć o tym, że roboty tego typu moglibyśmy wykorzystać np. w podziemnych magazynach odpadów jądrowych czy w miejscach katastrof.

Warto wiedzieć jednak, że maszyny te wciąż wymagają kontroli osoby za komputerem. Jest jednak pewna różnica – nowa generacja robotów, na podstawie algorytmów i sztucznej inteligencji, może pomóc człowiekowi w wykonywaniu pracy zdalnej. Dla przykładu, maszyny mogą automatycznie wykrywać odpady czy korygować komendy wydawane na konsoli w taki sposób, by te były dokładniejsze. Oznacza to, że nowe roboty mogą znacznie lepiej funkcjonować w ciężkich warunkach dzięki pewnej autonomiczności, lecz jednocześnie wciąż są one kontrolowane przez ludzi – oznacza to, że spokojnie mogą spać zarówno fani nowych technologii, jak i konserwatyści.

W przyszłości może okazać się jednak, że sztuczna inteligencja sama bez problemu poradzi sobie z tak ciężkimi zadaniami. Powoli musimy się do tego przystosowywać – roboty prędzej czy później zastąpią ludzi w pewnych zawodach. Jeśli jednak ma to chronić zdrowie pracowników, to jestem jak najbardziej za taką rewolucją. A jakie jest Wasze zdanie?

Źródło: The Economist






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x