Apple zachęca do tworzenia aplikacji opartych na subskrypcji. Czy to ma sens?

mm Michał Derej Artykuły 2018-09-12

Każdego miesiąca w sklepach z aplikacjami, takich jak Google Play czy Appstore, pojawia się wiele nowych pozycji, które warte są naszej uwagi. Jeszcze jakiś czas temu za dany program wystarczyło zapłacić, by na zawsze był on naszą własnością – po zakupie mogliśmy z niego dowolnie korzystać tak długo, jak tylko chcieliśmy. Niestety aktualnie coraz więcej deweloperów decyduje się na przechodzenie na model subskrypcyjny – zachęca ich do tego nawet Apple. Jakie są plusy takiego rozwiązania i czy będzie to przyszłość dla aplikacji?

Najnowszy film Apple zachęca deweloperów aplikacji do innego modelu biznesowego

Niedawno na stronie Apple’a dla deweloperów gier i aplikacji opublikowany został krótki materiał wideo, w którym twórcy programów takich jak Dropbox, Calm, Elevate i Bumble wypowiadają się na temat modelu subskrypcyjnego, który podobno przynosi wiele korzyści zarówno użytkownikom, jak i deweloperom. Jak podaje gigant z Cupertino, użytkownik, dzięki subskrypcji, może czuć się zachęcony do wypróbowania programu z tego powodu, że uiszczenie wysokiej jednorazowej opłaty nie jest obowiązkowe – zamiast tego wystarczy zapisać się do abonamentu, którego koszt to zazwyczaj od kilku do kilkunastu złotych na miesiąc. Twórcy aplikacji zysk odczują jednak jeszcze bardziej – na ich konta cyklicznie spływać będą opłaty, które pozwolą na kontynuowanie projektu. Czy przez Apple’a nie zostało to jednak zaprezentowane zbyt pięknie?

Zobacz także: Motorola Moto E5 Plus – niedrogi smartfon, którym warto się zainteresować.

Subskrypcje mogą nie być problemem – warto je jednak przemyśleć

aplikacje subskrypcja

Cykliczne płacenie za możliwość korzystania z danej aplikacji może się podobać bądź nie – moim zdaniem, to wszystko zależy od typu usługi. Od dość dawna płacę abonament m.in. za Spotify czy Netflixa. O ile jednak w przypadku usług tego typu jest to zrozumiałe (otrzymujemy dostęp do ciągle powiększającej się biblioteki seriali, filmów i muzyki), to w przypadku niektórych aplikacji nie ma to żadnego sensu. Jako sztandarowy przykład weźmy popularną jakiś czas temu grę o nazwie Mr Gun. Jest to bezpłatna produkcja, która użytkownikom pozwala na zabawę, jednak z reklamami. Te występują dość często i są denerwujące. W innych przypadkach ich usunięcie wiązałoby się z jednorazową opłatą wynoszącą kilka złotych. Niestety w tej grze model biznesowy nie został w ogóle przemyślany – produkcja proponuje użytkownikowi usunięcie reklam w zamian za opłacanie subskrypcji o koszcie 25.99 zł. Co tydzień.

Paradoksalnie: więcej subskrypcji = mniej subskrybujących

Apple w swoich materiałach bardzo zachęca deweloperów do przechodzenia na model subskrypcji. Niestety nie jestem przekonany, czy firma jest świadoma tego, że użytkownicy również mają rozum. Płacenie za dwie czy trzy usługi subskrypcyjne jest w porządku – czy wyobrażacie sobie jednak konieczność oddawania kilkuset złotych ze swojej wypłaty tylko po to, by korzystać z wybranych aplikacji? Warto zatem zastanowić się, czy w niektórych przypadkach model biznesowy bazujący na jednorazowej płatności, czy bezpłatnym dostępie z reklamami nie jest po prostu lepszy. Bo moim zdaniem jest.

Źródło: Własne + 9to5mac



  • Tomasz

    Steam i temu podobne od dawna juz nie sprzedaja praw wlasnosci do programow. Dlatego kupuje tylko pudelkowe wersje z plyta.
    Ale dla przedsiebiorstw jest to rozwiazanie dobre.
    Bedzie to istniec, az cena rocznej subskrypcji przekroczy cene aplikacji.

    • Kamień

      Pudełkowe wersje gier też są na steama

  • Martina Neumayer

    No bo japco mało kosi szmala na innych rzeczach.. teraz będą ciupać jeszcze na sofcie. Bida w oczy zajrzy pewnego dnia japcianym klientom, oj zajrzy. lol xD