[Sprzed dekady] Dotykowy Android i skargi na reklamy Mobilkinga

Adrian Celej Artykuły 2018-03-03

Jak co tydzień zbieramy dla was wydarzenia sprzed 10 lat. Tym razem zajmiemy się newsami od 26 lutego do 4 marca 2008 roku.

Andy Rubin zaprezentował prototyp urządzenia z Androidem

Andy Rubin podczas jednego z wywiadów dla BBC zaprezentował prototypowe urządzenie z Androidem na pokładzie. Telefon wyróżniał się tym, że w przeciwieństwie do poprzedniego prototypu, jakim był HTC Sooner sprzęt ten obsługiwało się za pomocą dotykowego wyświetlacza. Wtedy jeszcze nie działał multi-touch. Na telefonie tym poprawnie działał wczesny Android, bezbłędnie uruchamiał aplikacje takie jak przeglądarka, Google Street View i grę Quake. Andy Rubin twierdził, że Android podobnie do Windows Mobile może działać zarówno na urządzeniach z dotykowym wyświetlaczem, jak i bez niego. Oznacza to, że wizja Androida nie była jeszcze do końca gotowa. Niestety, ze względu na upływ czasu nie jestem w stanie odnaleźć żadnych konkretnych informacji na temat tego urządzenia. W sieci nie znalazłem choćby jakiegoś zdjęcia. Wiadomo jedynie, że telefon ten został wyposażony w procesor 300 MHz, co nie pasuje ani do modelu Sooner, ani do Dream.

Zobacz też: Znasz pierwszego smartfona z Androidem? Nie, nie chodzi o HTC Dream (Era G1), a o Google Sooner

Skargi na reklamy Mobilkinga

Jakiś czas temu opisywałem start operatora wirtualnego Mobilking. Wielu z was pamięta, że reklamy tej sieci szybko zostały ocenzurowane. Dlaczego tek się stało? Otóż TVP wiedziało, że emisja reklamy wywoła kontrowersji. Tak się też stało. Zaraz po rozpoczęciu emisji reklam pojawiły się skargi od osób prywatnych. Reklama została przyjęta warunkowo, po pojawieniu się problemów została zdjęta. Kompletnie inne zdanie miał prezes Mobilkinga, który nie miał pojęcia o jakichkolwiek skargach. Próbował się bronić, jednak tak naprawdę nikt go nie słuchał.

Początki projektorów w telefonach

10 lat temu producenci zainteresowali się możliwością wbudowania w telefon projektora. Prace w tym kierunku rozpoczęła Motorola, Texas Instruments, Samsung, a także Sony Ericsson. Po próbie tego ostatniego pozostał tylko patent – producent nigdy nie zdecydował się na ten krok. Ostatecznie taki telefon wypuścił Samsung pod nazwą Galaxy Beam. Niestety, choć sprzęt był świetny, to nigdy nie zdobył rynku.

Naloty policji na piratów

W czasach gdy internet dopiero raczkował, często jedynymi metodami na zdobycie oprogramowania było kupowanie czasopism z dołączonymi płytami lub kupienie samych programów na bazarze. W przypadku tej drugiej opcji praktycznie zawsze były to pirackie systemy (Vistę można było kupić przed premierą), gry, programy jak i multimedia. Za sprzedaż takich nośników 10 lat temu Wrocławska policja zatrzymała 3 mężczyzn. Jeden wpadł na stoisku, gdzie znaleziono 100 pirackich płyt, dwaj pozostali donosili towar z samochodów zaparkowanych w pobliżu. Łącznie zarekwirowano 1800 płyt CD i DVD.

Zobacz też:



  • L!nden

    I wracało się z tą płytką z bazaru na której w najlepszym wypadku było coś innego niż miało,a najczęściej była pusta 😉

  • Martina Neumayer

    To sobie pomarudzę troszkę 😉
    Noo.. I przynajmniej takie reklamy można było jakoś jeszcze obejrzeć. Fajne cycki, fajne laski itd.. Bo to co dziś jest.. zwłaszcza w pl w telewizji, to jakaś kurr.. papka dla bezmózgów i do tego robiona przez bezmózki z udziałem bezmózgów.
    Miałam okazję pooglądać kilkadziesiąt będąc w pl i po prostu z miejsca miałam odruch wymiotny.. i to mało powiedziane.

    Rubinowi wtedy już powinni nakopać porządnie w zadek. Dokładnie w tamtym czasie.. i albo zmusić typa do przebudowania systemu aktualizacyjnego, albo mu ten projekt zwyczajnie zaorać fffpissdoo. Nie byłoby dziś takich koszmarnych problemów jakie są, całej tej fragmentacji i reszty, która doprowadza koderów do białej gorączki.

    BTW.. hahah patrząc na zdjęcie w arcie, w pierwszym momencie zastanowiło mnie: „jak ten murzyn, do piczki maciejki, wziął i się wygiął tam przed tymi drzwiami?” xD A potem dopaczałam, że to pieczywko 😉