[Testujemy] Face ID vs skaner twarzy i skaner tęczówki w Galaxy S8

mm Adam Lulek Artykuły 2017-11-06

Premiera iPhone’a X wzbudziła wiele emocji wśród fanów urządzeń mobilnych. Na łamach naszego portalu możecie zapoznać się z naszymi pierwszymi wrażeniami. Jedną z funkcji telefonu, która wzbudziła wiele kontrowersji, jest Face ID. Apple postanowiło się pozbyć czytnika linii papilarnych i zastąpić go skanerem twarzy w 3D. Według firmy z Cupertino, ta metoda odblokowywania smartfona jest bardziej bezpieczna, aniżeli skaner linii papilarnych. O szczegółowym działaniu technologii Face ID możecie przeczytać tutaj.

Z uwagi na to, że wiele osób zarzuca Apple kopiowanie „udanych rozwiązań”, postanowiłem sprawdzić, jak bardzo skuteczne jest Face ID w porównaniu do skanera twarzy i skanera tęczówki oka w moim Galaxy S8+. Test przeprowadzony był w różnych miejscach i warunkach oświetleniowych tak, aby oddawał warunki z jakich na co dzień korzystamy ze smartfonów. Dodam, że w każdym miejscu przeprowadzonych było kilka prób, aby utwierdzić mnie w przekonaniu, że to nie jednostkowy „przypadek”. Zapraszam do lektury!

Zobacz także: Samsung Experience 9 prezentuje się zacnie

Pomieszczenie, godzina 12:00, oświetlenie wyłączone

  • Face ID – działa wyśmienicie, bez żadnego zająknięcia
  • Skaner tęczówki – jak wyżej, bezproblemowe odblokowywanie
  • Skaner twarzy – podobnie, szybko i sprawnie

Pomieszczenie, ostre oświetlenie

  • Face ID – rewelacja
  • Skaner tęczówki – na 6 prób, tylko jedna nieudana, więc jest przyzwoicie
  • Skaner twarzy – jeżeli światło pada wprost na obiektyw, to możemy zapomnieć o odblokowaniu telefonu, ruletka!

 

Pochmurnie, otwarta przestrzeń, przystanek autobusowy

  • Face ID – ponownie bezproblemowo odblokowało iPhone’a
  • Skaner tęczówki – podobnie jak wyżej
  • Skaner twarzy – radzi sobie równie dobrze w takich warunkach

Słonecznie

  • Face ID – działa bez zarzutu
  • Skaner tęczówki – nie radzi sobie prawie w ogóle, zaczyna działać dopóki przyłożę rękę do czoła, aby słońce nie oświetlało moich oczu. Podobnie pod słońce – muszę ratować się skanerem linii papilarnych
  • Skaner twarzy – działa nieco lepiej w tych warunkach niż skaner tęczówki, ale również ma problemy z odblokowaniem. Na 6 prób, jedynie 2 były udane…

Maksymalnie ciemne pomieszczenie

  • Face ID – ponownie bez żadnych problemów
  • Skaner tęczówki – działa praktycznie bez zarzutu, jedna nieudana próba
  • Skaner twarzy – nie działa w ogóle!

Ciemne pomieszczenie z włączoną lampką nocną

  • Face ID – bez zaskoczenia, 100% skuteczność
  • Skaner tęczówki – nie wiem, czy to zależy od cieni padających na twarz, czasami działa, czasami nie
  • Skaner twarzy – w ogóle nie działa

Ciemno na zewnątrz, oświetlenie latarni

  • Face ID – działa świetnie
  • Skaner tęczówki oka – bez żadnych problemów
  • Skaner twarzy – nie działa

Zimowa czapka na głowie i szalik na szyi

  • Face ID – bez żadnych problemów
  • Skaner tęczówki – 100% skuteczności
  • Skaner twarzy – trzeba ściągnąć czapkę i szalik…

Wnioski

Face ID działa wyśmienicie z kilku względów. Po pierwsze skanuje twarz w 3D, więc nie ma znaczenia pod jakim kątem patrzymy na aparat. Technologa wspomagana jest wiązkami podczerwieni, więc doskonale radzi sobie w ciemnościach. Dla przeciwwagi, skaner twarzy w 2D zapamiętuje twarz praktycznie w jednym położeniu. Ogromne znaczenie ma zatem w jakim położeniu wobec skanera jest twarz użytkownika i pod jakim kątem. Wykrzywianie twarzy czy głowy do telefonu w celu jego odblokowania jest nie do przyjęcia. Do tego można dodać warunki w jakich (nie) działa i mamy totalną klapę! Z kolei skaner tęczówki oka działa w 80 – 90% przypadków. Nie trzeba specjalnie ustawiać głowy do jego odblokowywania, a wystarczy spojrzeć się na czerwony migający punkt umieszczony w górnej części urządzenia.

Wiele osób zarzuca Apple, że skopiowało skaner twarzy, który przez tyle lat był dostępny na innych urządzeniach. Owszem, był dostępny, ale w formie prehistorycznej. To tak jakby powiedzieć, że drezyna jest pociągiem, a hulajnoga rowerem. Apple pokazało wszystkim, jak ta technologia powinna działać. Ma się ona nijak do skanowania 2D, które jest po prostu beznadziejne, co udowodniłem wyżej. Nie radzi sobie w wielu prostych sytuacjach. Skaner tęczówki oka zaprezentowany przez Samsunga działa całkiem przyzwoicie, jednak do ideału mu daleko. Powyższy test można skwitować krótko:

Face ID > skaner tęczówki oka > skaner twarzy 2D

Kto następny?

Nie wierzę, że producenci smartfonów z Androidem nie sięgną po tę technologię. Według słynnego analityka Kuo Ming-Chi są oni jednak 2 lata za Apple. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że prace nad tą technologią już trwają w obozach konkurencyjnych. Czy to się komuś podoba, czy nie, Face ID to następca skanera linii papilarnych. Tak jak ten był następcą kodu PIN.

Nie oczekuję, że coś na kształt Face ID pojawi się już w Galaxy S9, jednak sądzę, że Samsung popracuje nad skanerem tęczówki. Myślę, że Koreańczycy będą pierwszą firmą, która wprowadzi coś na kształt Face ID w swoich smartfonach. Przecież na pewno nie będzie to #XiaomiLepsze.

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x