Aplikacja Dorób.pl ma pomóc użytkownikom znaleźć pracę dorywczą, choć może nie jest to najbardziej fortunne sformułowanie. Sami twórcy piszą bowiem w reklamowym sloganie Szukasz pracy? Pozwól, że znajdziemy ją za ciebie. Czym ma się różnić ten program od, chociażby doskonale znanego Pracuj.pl i kiedy aplikacja będzie dostępna w sklepie Google Play? Przyjrzyjmy się temu projektowi nieco bliżej.

Dorób.pl – jak taka aplikacja miałaby działać?

Jest wiele stron i aplikacji, gdzie zamieszczane są oferty pracy. Zazwyczaj musimy ustawić szereg filtrów i poświęcić dłuższą chwilę, by znaleźć ofertę, która może nas zaciekawić. Aplikacja Dorób.pl miałaby odwrócić ten proces.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]
dorób.pl aplikacja

W założeniu twórców programu aplikacja, bazując na naszej lokalizacji, sama podsuwa nam propozycje zadań, których możemy się podjąć. Mogą być nimi koszenie trawy, sprzątanie domu czy udzielanie korepetycji. Nie brzmi to jak plan na zrobienie światowej kariery, ale właśnie o to w aplikacji chodzi. Ma ona ułatwiać znalezienie prostego, dorywczego zajęcia. Często będzie to jednorazowe zlecenie, za które od razu można otrzymać pieniądze. Założenie jest takie, że automatycznie dostajemy propozycję zadań do wykonania. Nie musimy pisać wiadomości, dzwonić – jedno kliknięcie i telefon nawiguje nas do miejsca, które zostało oznaczone jako lokalizacja, w której jest zlecenie. Projekt Dorób.pl jest rozwijany przez grupę studentów, którzy opracowali już wstępny koncept wizualny aplikacji.

Czytaj także: Cenzura na TikTok-u – jak jesteś brzydki i biedny, to znikasz

Autorzy projektu prowadzą zbiórkę w serwisie zrzutka.pl. Twierdzą, że potrzebują 5 tysięcy zł, by dokończyć aplikację i udostępnić ją w sklepie Google Play. Część potrzebnej kwoty została już zebrana. Jeśli aplikacja rzeczywiście powstanie, z chęcią ją przetestujemy, by sprawdzić, jak funkcjonuje na tle bardziej znanych odpowiedników.




Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.