Elon Musk,
LINKI AFILIACYJNE

Elon kontynuuje rujnowanie życia korzystającym z Twittera. TweedDeck tylko dla płacących

2 minuty czytania
Komentarze

W ostatnich dniach Twitter nie schodzi z ust wszystkich osób zaangażowanych w media społecznościowe. Niestety nie mówimy tu pozytywnych dyskusjach czy też nowatorskich aktualizacjach, ale raczej szokujących decyzjach Elona Muska oraz jego świty. Ekscentryczny multimiliarder tym razem na celownik wziął TweetDeck.

Elon Musk psuje Twittera ciąg dalszy — tym razem na celowniku znalazł się TweetDeck

Elon Musk psuje Twittera ciąg dalszy — tym razem na celowniku znalazł się TweetDeck

Burza związana z ograniczeniami wyświetlanych postów na tablicy Twittera wciąż nie ustąpiła, a zarząd popularnej platformy społecznościowej już teraz podjął kolejną kontrowersyjną decyzję. Od 1 sierpnia tego roku dostęp do wtyczki TweetDeck będą posiadać tylko i wyłącznie zweryfikowani użytkownicy serwisu. W tym miejscu warto podkreślić, że narzędzie, z którego korzysta całkiem spore grono użytkowników platformy, do tej pory było całkowicie bezpłatne.

Niestety taki stan rzeczy zmieni się w przyszłym miesiącu, ponieważ za weryfikację konta, czyli abonament Twitter Blue w Polsce należy płacić 44,28 zł miesięcznie lub 461,24 zł z góry na cały rok. Cóż, zdecydowanie nie jest to opłata „atrakcyjna” w zamian za wtyczkę, z której przez długie lata było można korzystać za darmo.

Zobacz też: Pokazano dane – wiadomo, który operator jest w Polsce najpopularniejszy. Zdziwicie się

Oczywiście Elon Musk i jego świta nie podjęli takiej decyzji bez powodu. Nowi właściciele Twittera chcą utrzymać odpowiedni poziom dochodów z platformy społecznościowej, która w ostatnich miesiącach przeżywa istną metamorfozę. Cóż, wszystko wskazuje na to, że głośne przejęcie serwisu przez multimiliardera wcale nie było tak pozytywnym wydarzeniem, jak wiele osób myślało.

Na sam koniec warto jeszcze wspomnieć o tym, czym w ogóle jest TweetDeck. W największym uproszczeniu jest to narzędzie, które pozwala lepiej pozycjonować i śledzić tweety na swojej tablicy. Z tego interfejsu najczęściej korzystają osoby, które obserwują dużą ilość profili lub Twitter jest dla nich „miejscem pracy”.

Źródło: Reuters

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.