Resident Evil 4 VR zapewne nie jest tym, na co czekali fani gier od Capcom. Wielu spodziewało się po prostu kolejnego odświeżenia serii, bo po części drugiej i trzeciej apetyt na to był. Tymczasem gracze dostaną „nową” grę, która może być całkiem ciekawą alternatywą. W końcu mówimy tutaj o horrorze, który tym razem będzie można przeżyć z perspektywy samych bohaterów.

Resident Evil 4 VR – pierwsza zapowiedź

W nocy odbył się pokaz gier od Capcom pod tytułem Resident Evil Showcase. Wielu fanów oczekiwało zapowiedzi zupełnie nowego tytułu i poniekąd tak się właśnie stało. Zobaczyliśmy bowiem fragment, bardzo krótki niestety, nowego Resident Evil 4 VR. Jak sama nazwa wskazuje, mówimy tutaj o produkcji, która będzie przeznaczona na gogle wirtualnej rzeczywistości. I w tym przypadku będą to tylko gogle od Oculusa – Oculus Quest 2. Te swoją premierę miały pod koniec zeszłego roku i wygląda na to, że zostały całkiem przyzwoicie przyjęte przez użytkowników.

Teraz dostaliśmy jedynie kilka krótkich fragmentów rozgrywki, a więcej informacji na temat Resident Evil 4 VR ma pojawić się 21 kwietnia. Możliwe, że wtedy też poznamy datę premiery nowej gry. Wprawdzie mówimy tutaj o kolejnym odświeżeniu, to jednak zupełnie zmienia się tutaj perspektywa. Tym razem nie będziemy obserwować bohatera zza pleców, a patrzeć na świat jego oczyma. Trudno oceniać, czy w fabule pojawią się jakieś znaczące zmiany, ale to raczej wątpliwe. Najprawdopodobniej będzie to przełożenie tego, co już część graczy dobrze zna.

Zobacz też: Entclick to nowe VOD, które stawia na klasyki.

Niedługo swoją premierę będzie miało Resident Evil Village, czyli kolejna pełnoprawna odsłona serii. Planowany jest także serial animowany, który trafi na Netflix. Wokół marki cały czas dużo się dzieje i wersja VR może być całkiem ciekawym doświadczeniem dla graczy. Zobaczymy, co z tego wyjdzie i jak duże będzie zainteresowanie produkcją.

Źródło: YouTube

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.