Ręka trzymająca pilot przed ekranem telewizora, na którym wyświetla się interfejs Netflix z listą top 10 seriali w Indonezji.
LINKI AFILIACYJNE

Tani pakiet Netflixa z Apple TV+ to nieśmieszny żart. Dziś streaming to po prostu kablówka [OPINIA]

4 minuty czytania
Komentarze

W sieci pojawiły się w końcu informacje, ile będzie kosztował tani pakiet Netflix z Apple TV+. Teoretycznie to mogłaby być dobra informacja dla miłośników streamingu, ale niestety tak nie jest. I to nie tylko z tego powodu, że mówimy o amerykańskim rynku. Streamingi stają się, a raczej już stały się po prostu kablówką XXI wieku. I to wcale nie jest dobra wiadomość.

Tani pakiet Netflixa z Apple TV+

Interfejs użytkownika Peacock z serialem "Yellowstone" na ekranie głównym oraz zaznaczonymi innymi polecanymi serialami, takimi jak "The Office", "Bel-Air", "Chicago P.D." i "Law & Order: Special Victims Unit".
Fot. Comcast / zrzut ekranu

Wygląda na to, że przed nami czasy, gdzie agregacja streamingów stanie się czymś normalnym. Chodzi o sytuację, gdzie kupuje się dostęp do kilku platform w ramach jednego, tańszego abonamentu.

W Stanach Zjednoczonych tego typu oferty już występują, a i w Polsce możemy dostęp do Netflix wykupić taniej, jeżeli weźmiemy go w pakiecie z Canal+ Seriale i Filmy. Taki zestaw kosztuje 59 złotych miesięcznie, gdzie sama cena Netflix wynosi 43 złote miesięcznie, a Canal+ 29 zł, czyli oszczędzamy 13 złotych w skali miesiąca.

Oczywiście jeszcze taniej wychodzi korzystanie tylko z jednej platformy, ale jeżeli interesują nas treści z obydwu, jest to oszczędność.

Tani pakiet Netflixa w ofercie Comcast. Dwa plany streamingowe Xfinity StreamSaver i NOW StreamSaver z logotypami Apple TV+, Netflix i Peacock oraz przyciskami "Shop internet" i "Pricing & other info".
Tani pakiet Netflixa w ofercie łączonej, opisanej w tekście. Fot. Comcast / zrzut ekranu

W USA do podobnego wniosku doszedł operator Comcast, który uruchomił tani pakiet Netflixa z Apple TV+ oraz Peacock. Miesięcznie ten wyceniony jest na 15 dolarów (około 59 zł). Wykupując dostęp do poszczególnych serwisów osobno, zapłaciłoby się miesięcznie o 8 dolarów więcej (ponad 30 zł).

Minusem tego rozwiązania jest to, że Netflix udostępniany jest w pakiecie z reklamami, a do tego jeszcze trzeba być klientem Comcast, czyli opłacać dostęp do internetu lub telewizji. Innymi słowy, streamingi stały się kolejnym pakietem dorzucanym do oferty przez operatorów, jak następne kanały w kablówce.

Streaming miał być wolnością. Stał się kablówką

Osoba trzymająca smartfona z logiem Netflix na ekranie.
Fot. Chayjitti Hongmanee / Shutterstock

Oglądaj, kiedy chcesz. To hasło, które towarzyszy chyba wszystkim streamingom i odróżnia je od klasycznej telewizji, ponieważ użytkownicy nie są wtedy w żaden sposób ograniczeni godziną emisji programu. I to wszystko się zgadza, ale coraz częściej streamingi zaczynają przypominać klasyczną telewizję. Najboleśniejszym przykładem są tutaj pakiety z reklamami. Taki w Polsce wprowadził już SkyShowtime, ale kwestią czasu jest to, żeby te trafiły także na Netflix, Disney+, a i niebawem na Max, które zastąpi HBO Max.

Takie łączone pakiety, gdzie możemy mieć tani pakiet Netflixa czy jakiegokolwiek innego serwisu streamingowego, też stają się już codziennością. Nie ma w tym nic wyjątkowego, co odróżniałoby platformy streamingowe od kolejnej oferty operatora na pakiet kanałów. Możesz mieć tani pakiet Netflixa, ale pod warunkiem, że wykupisz też coś innego, to żadna szczególna oszczędność.

Mężczyzna z długimi, siwymi włosami i charakterystycznymi bliznami na twarzy, ubrany w ciemną, średniowieczną odzież, stoi w lesie i trzyma naszyjnik. Na pierwszym planie leży miecz. W tle niewyraźna postać.
Sezony Wiedźmina też był dzielone na dwa. Fot. Netflix / materiały prasowe

Oczywiście każdy z nas musi mieć jakąś umowę z operatorem, by mieć dostęp do sieci, to już pewnie mało kto szuka wtedy od razu pakietu z Netflixem czy innym streamingiem. Te miały być wolnością, gdzie rezygnowało się w dowolnej chwili, a nie było przywiązanym do comiesięcznej opłaty doliczanej do rachunku operatora.

W ofercie Orange możemy mieć dostęp do Netflix nawet na 6 miesięcy za darmo, ale po tym okresie płacimy już normalną kwotę, aż do momentu zakończenia umowy z operatorem.

Zresztą same streamingi też zaczynają „podbierać” pomysły od klasycznej telewizji. Netflix dzieli popularne sezony seriali na dwie części, tak, by dłużej zatrzymać użytkowników na platformie. Amazon Prime Video poszedł śladami HBO i większość swoich seriali też wypuszcza po jednym odcinku na tydzień.

Niebawem premiera The Boys 4, a na finał opowieści przyjdzie nam poczekać do połowy lipca. Obawiam się, że będzie jeszcze gorzej i żaden tani pakiet Netflixa w ofercie operatora tego nie zmieni. Wszechobecne reklamy, częsta rotacja treści i podzielone sezony seriali sprawią, że platformy streamingowe staną się kablówką XXI wieku. Tylko droższą.

Dziękujemy za lekturę! Jeśli masz dodatkowe 10 sekund, poświęć je na wypełnienie krótkiej ankiety. Twoja pomoc jest dla nas nieoceniona, ponieważ chcemy poznać preferencje Polaków w zakresie pracy z domu.

Źródło: opracowanie własne / Comcast. Zdjęcie otwierające: Muhammad Alimaki / Shutterstock

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.

Motyw