Dłoń trzymająca pilot do telewizora skierowany w stronę rozmytego ekranu telewizyjnego w tle. Włącza tryb standby
LINKI AFILIACYJNE

Abonament RTV zniknie, ma go zastąpić nowa opłata audiowizualna. Znamy szczegóły projektu

3 minuty czytania
Komentarze

Abonament RTV, czyli obowiązkowa opłata, którą musi wnosić praktycznie każdy (z nielicznymi wyjątkami) to temat, który powraca od lat. Ostatnio głośno zrobiło się o tym, że abonament RTV może zostać zlikwidowany, ale to nie oznacza, że Polacy nagle przestaną płacić na publiczne media. Pojawił się bowiem nowy pomysł, który zakłada niższą opłatę ukrytą pod inną nazwą, ale taką, której nie będzie sposobu ominąć.

Opłata audiowizualna, czyli abonament RTV pod nową nazwą

Nowoczesny salon z szarą ścianą, zawieszonym telewizorem, białą szafką RTV z dekoracjami i roślinami.
Fot. Pixabay / Przemysław Krzak

Stawki za abonament RTV na 2024 rok może i nie wzrosły, ale już ściągalność opłat zmalała. Według analizy portalu Wirtualne Media w 2021 roku opłaty wnosiło ponad 900 tysięcy zobowiązanych, a w 2022 ta liczba zmalała do 828 tysięcy. Dane za obecny rok zapewne wiele się nie zmienią, choć Poczta Polska robiła wszystko, by zwiększyć ściągalność opłat za abonament RTV, a w tym wysyłała specjalnych kontrolerów. Nie da się jednak zaprzeczyć, że obowiązkowa opłata jest czymś, co dla wielu Polaków jest nie do przełknięcia. Szczególnie wtedy, kiedy media publiczne nie realizują swojej misji, a są uzależnione od obecnie panującej władzy.

Pojawił się więc nowy pomysł, który nazwano opłatą audiowizualną i pojawił się w projekcie „Media obywatelskie — założenia ustawy o mediach służby publicznej”. Ten został opracowany przez zespół, w którym jest m.in. Jan Dworak (prezes TVP w latach 2004-2006, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w latach 2010-2016). Sam projekt zakłada, że media publiczne dalej finansowane byłyby z budżetu państwa oraz z pobieranych opłat od obywateli, ale te drugie byłyby liczone inaczej, niż dotychczas. Składkę płaciłby każdy podatnik osiągający dochód, a nie gospodarstwo domowe. Taka opłata audiowizualna miałaby wynosić około 8 złotych miesięcznie i być pobierana przez urzędy skarbowe razem z podatkiem dochodowym. Oznaczałoby to, że przy 4-osobowej rodzinie, płaciłoby się więcej, niż obecnie za abonament RTV miesięcznie (27,30 zł), ale już dwie osoby w domu płaciłyby mniej.

Próby określenia wysokości składki były podejmowane w przeszłości na przykład przy założeniu, że suma środków uzyskanych ze składki powinna odpowiadać wysokości wpływów uzyskanych z opłat abonamentowych, gdyby były one uiszczane w pełnej wysokości przez wszystkich zobowiązanych, w tym osoby ustawowo zwolnione. Przy dokonywanych wówczas symulacjach roczne wpływy oszacowano na około 3,5 mld złotych. Pozwoliło to w dalszej kolejności na oszacowanie wysokości rocznej składki audiowizualnej na około 100 złotych rocznie, czyli około 8,30 złotych miesięcznie płatne przez każdego podatnika.

Fragment projektu via Wirtualne Media

Oczywiście dalej mówimy o projekcie, więc nie jest przesądzone czy ten w ogóle wejdzie w życie. Abonament RTV jest solą w oku niemal każdego rządu i widać, że w kolejnych miesiącach w końcu może zacząć się coś dziać. Z opłaty audiowizualnej zwolnieni mieliby być  obywatele po 75. roku życia oraz ci poniżej 26. I to niezależnie od tego czy osiągają już dochody. Do tego oczywiście grupy osób, które teraz też nie muszą wnosić opłaty za abonament RTV. Jeżeli więc ktoś przymierza się do tego, by kupić 65-calowy telewizor, niech ma świadomość, że będzie za niego płacił nawet wtedy, jeżeli nie będzie oglądał na nim kanałów telewizyjnych.

Źródło: Wirtualne Media

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.