Drewniane słuchawki stworzone dla smartfona – Griffin Woodtones

Piotr Andrzejewski Akcesoria 2014-04-14

DSC06714

Każdego dnia sporą część wolnego czasu wypełniam sobie muzyką, i czy to podczas przemieszczania się po mieście, czy też w chwilach odpoczynku, na mojej głowie goszczą przeważnie słuchawki. Rolę odtwarzacza już od dłuższego czasu pełni dla mnie wyłącznie smartfon; cenię sobie wygodę i wszechstronność tego sprzętu, co przejawia się w tym, że eliminuje on potrzebę noszenia ze sobą kilku wyspecjalizowanych urządzeń. Oczywiście niezbędną rzeczą są również słuchawki, które muszą oferować odpowiednio dobrą jakość dźwięku, by pozwolić na pełne czerpanie satysfakcji z muzyki, a z racji, że korzystam z nich często, to obowiązkowo muszą one też być po prostu wygodne. Do tego dochodzi również kwestia prawidłowej współpracy ze smartfonem, a wbudowany w słuchawki mikrofon, czy tez pilot do obsługi odtwarzacza potrafi być nieoceniony.

Kilka tygodni temu dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionego sklepu Zolti.pl dotarły do mnie bardzo oryginalne słuchawki Griffin Woodtones, stworzone specjalnie z myślą o użytkownikach urządzeń mobilnych i muszę przyznać, że naprawdę przypadły mi do gustu.


DSC06709

Rzeczą, która wyróżnia te słuchawki już na pierwszy rzut oka jest ich design i jakość wykonania, a w szczególności dobór materiałów. Okazuje się bowiem, że ich muszle zostały wykończone z zewnątrz prawdziwym drewnem, a takiego rozwiązania nie spotyka się zbyt często na co dzień, zwłaszcza w czasach, gdy przeważająca część otaczających nas przedmiotów jest wykonana z bardziej banalnych tworzyw, wśród których dominuje plastik. Spotkanie słuchawek, które przełamują ten standard i oferują nam wyższą jakość budowy oraz unikalny charakter jest więc odświeżające, a ich design bardzo przypadł mi do gustu. Do wyboru mamy trzy różne rodzaje drewna – orzech, buk oraz sapele. W moje ręce trafił pierwszy wariant o dość ciemnej barwie, który ożywa pod wpływem światła, ukazując nam unikalną fakturę zastosowanego drewna, a żadna para słuchawek Griffin Woodtones nie będzie pod tym względem identyczna. Trzeba przyznać, że taki materiał wykończenia prezentuje się świetnie i jest bardzo przyjemny w dotyku.

DSC06729

Muszle słuchawek są tutaj ruchome i mogą zostać okręcone o ponad 90°, co ułatwia ich przenoszenie, gdyż zajmują one wówczas odczuwalnie mniejszą ilość miejsca w torbie lub plecaku. Ich wewnętrzna strona wykonana została z miękkiego, skóropodobnego materiału i dobrze przylegają one do uszu, skutecznie izolując dźwięki z otoczenia. Nie znajdziemy tutaj żadnego mechanizmu do ręcznej regulacji rozmiaru pałąka, a dzięki elastycznemu paskowi, słuchawki same dostosowują się do rozmiaru naszej czaszki, nie powodując jednocześnie efektu uciskania i generalnie leżą na głowie dość wygodnie.

DSC06713

Słuchawki Griffin Woodtones posiadają odczepiany kabel 3,5 mm, który ze względu na sporą długość, wynoszącą niemal dwa metry, w pełni rozwinięty najprawdopodobniej będzie nam się plątał między nogami, dlatego dla komfortowego korzystania ze słuchawek trzeba go nieco zawiązać. Warto zwrócić uwagę na fakt, że obydwie końcówki kabla zostały wykończone tym samym drewnem, co muszle słuchawek, a taki detal świadczy o dużej dbałości producenta. Domyślnie nieco poniżej wysokości naszych ust znajdziemy też pilot do obsługi odtwarzacza, wraz z wbudowanym mikrofonem, który możemy wykorzystać do rozmów telefonicznych, lub chociażby głosowego wybierania. Pilot do kontroli muzyki opiera się natomiast na jednym przycisku – pojedyncze naciśnięcie powoduje tutaj zatrzymanie lub wznowienie odtwarzania, natomiast przez dwukrotne kliknięcie zmieniamy utwór na następny w kolejności, a trzykrotne naciśnięcie przełącza na poprzednią piosenkę. Obsługa pilota w większości przypadków jest bezproblemowa, od czasu do czasu zdarzy się jednak, że urządzenie źle rozpozna nasze intencje, na przykład zatrzymując odtwarzanie zamiast przełączenia na kolejny utwór, jednak na dłuższą metę wszystko działa jak należy i brakuje mi tutaj jedynie klawiszy do regulacji głośności, ale jak widać nie można mieć wszystkiego.

Co najważniejsze, jakość dźwięku oferowanego przez słuchawki Griffin Woodtones również nie zawodzi i nawet na wysokiej głośności zachowują one bardzo przyjemne, głębokie brzmienie, które jednie w rzadkich momentach wydaje się minimalnie zbyt metaliczne. Przez większość czasu będziemy mogli jednak cieszyć się świetnej jakości dźwiękiem, za który odpowiedzialne są neodymowe magnesy o wielkości 50 mm, a słuchawki oferują czułość na poziomie 108 dB oraz pasmo przenoszenia na poziomie 20 – 20k Hz. Griffin Woodtones testowałem w połączeniu z kilkoma różnymi smartfonami i wyraźnie da się odczuć, że również urządzenie z którego korzystamy ma wpływ na jakość dźwięku – niemniej jednak słuchawki zawsze stawały na wysokości zadania i mogę śmiało stwierdzić, że w swojej klasie cenowej wypadają bardzo przyzwoicie.

Griffin Woodtones zdecydowanie są więc warte uwagi, jeżeli szukacie dobrej klasy dźwięku w połączeniu z bardzo oryginalnym designem, opierającym się na zastosowaniu drewna do wykończenia muszli. Dodatkowym atutem jest dobra współpraca ze smartfonami, dzięki obecności pilota do obsługi odtwarzacza, który posiada wbudowany mikrofon. Słuchawki Griffin Woodtones dostępne są między innymi w ofercie sklepu Zolti.pl i mogę je szczerze polecić.

DSC06705



  • xxx.

    Niestety nie mogę polecić sprzętu. Słuchawki dostałem na urodziny w styczniu 2015 a użytkowałem je mniej więcej 6 miesięcy – drugie pół roku spędziły dwukrotnie w serwisie gwarancyjnym. Pomimo bardzo prawidłowego wykonania muszli (eleganckie drewno) i głośników (jak na tą cenę naprawdę świetny dźwięk) to plastik, tworzący szkielet konstrukcji słuchawek jest po prostu niskiej jakości. Słuchawki od czasu zakupu łamały się dwukrotnie w tym samym miejscu (obrotowa część między stelażem a nausznikiem), a dodam, że pomimo tego, że nie byłem obsesyjnie nastawiony na chronienie słuchawek, to niszczenie posiadanego sprzętu nie jest ani moim celem, ani też często mi się nie przytrafia. Ogólnie jeżeli ktos chciałby do urody i jakości dźwięku dorzucić wytrzymałość sprzętu, model ten radzę omijać szerokim łukiem. Jeżeli natomiast jesteście w stanie używać zawsze i wszędzie pokrowca na słuchawki, a oprócz tego nie używać ich zanadto poza domem, to cena do jakości dźwięku jest jak najbardziej godna polecenia.

  • Dariusz

    Chcecie dobre drewniane słuchawki – Kruger&Matz Km0660 – w USA sprzedawane pod marką LSTN Trubadours za 150$,ciepłe basowe brzmienie z czystą górą i mocnym basem.

  • Bart

    cholerka – a ja myslalem ze to 2 myszki komputerowe 🙂

  • GranFlash

    Szczerze mówiąc to ten mini test nic mi nie mówi… Z jakimi smartfonami konkretnie były testowane ? Jak wypada ich głośność na poszczególnym telefonie ? Jakie było wygrane oprogramowanie ? Jak prezentują się tony niskie/średnie/wysokie ? Kurde tych pytań znalazło by się więcej ale kładę się spać.

  • bartez719

    Wole swoje Beats Studio albo SMS by 50 Cent. ; >.

    • kamilek2424

      W tej cenie to dno, jednak reklama robi swoje.

      • bartez719

        Jak nie miałeś to się nie wypowiadaj. Mam jedne, a mój kumpel drugie także dźwięk jest idealny w każdym calu. Trudno o lepsze słuchawki…

        • kamilek2424

          Tych „Fiftisentów” słuchałem na wystawie w Media Markt i szczerze z moim smartfonem ładniej brzmią KOSS Porta Pro za 200zł.

          • bartez719

            Dużo też zależy od smartfona. Beatsy brzmią idealnie z moimi Nexusami zarówno 7 2013 jak i 5. ; >. Są warte swojej ceny, a nie jak mówisz „przereklamowane”. Tym bardziej, że dałem za oryginałki 350 zł,

          • kamilek2424

            Używam Motoroli RAZR XT910 z odtwarzaczem Neutron (64-Bit Rendering) + modyfikacja Viper4Android. Pliki muzyczne posiadam skompresowane bezstratnie, więc output raczej słaby nie jest. Jeśli kupiłeś Beatsy za 350 zł, to wątpię w ich oryginalność (chyba że używane).

          • bartez719

            Używane 2 dni przez mojego kumpla. Wiem w 100%, że są oryginalne, bo zamawiał je ze Stanów.

          • kamilek2424

            Tak czy inaczej przepłaciłeś, na pewnym forum był obszerny artykuł o tym, dlaczego nie warto kupować tych słuchawek (nie podam linku, bo to by była reklama), był nawet spis sugerowanych zamienników o podobnej jakości za 250-400 zł.

          • bartez719

            To nie są zamienniki. 100% oryginalne. Kup mi prawie nowe oryginalne Beatsy za 350 zł to pogadamy. ; >.

          • kamilek2424

            Źle mnie zrozumiałeś. Miałem na myśli, że w cenie 250-400 zł można kupić podobne jakościowo (czasem nawet lepsze) słuchawki innego producenta.

          • bartez719

            Masz może na myśli Skullcandy?

          • kamilek2424

            Skullcandy to chłam jakich mało, chodziło mi bardziej o coś pokroju np. Shure SRH240.

    • MaciejOSW

      nikt nie mowi ze te sluchawki nie brzmią dobrze ale napewno nie mają dobrego stosunku cena/jakość, zrozumcie ze to jest pompowanie marketingowe zeby ludzie kupowali bo sa sygnowane znanym nazwiskiem i za ten makreting trzeba dodatkowa zapłacić. a co do KOSS porta pro to szczerze polecam nie ma lepiej brzmiących tak malych słuchawek i jeszcze za tak niska cene



x