[Recenzja] Redmi Note 7 – smartfon prawie kompletny

Łukasz Pająk Polecane 2019-03-31

Plusy

  • Wydajność
  • Stosunek możliwości do ceny
  • Akumulator

Minusy

  • Brak NFC
  • Reklamy w systemie

Redmi Note 7 to pierwszy reprezentant marki, która już w nazwie nie zawiera Xiaomi. Oczywiście firma ta pojawia się na obudowie, pudełkach, ale to już Redmi by Xiaomi, a nie Xiaomi Redmi. Sytuacja analogiczna jak w przypadku Xiaomi i Pocophone, Huawei i Honor czy też Oppo i Realme. Szczególnie to ostatnie zestawienie jest najbliższe temu, co chciało uzyskać Xiaomi. Firma chce się odciąć od tych najtańszych smartfonów i Redmi ma być narzędziem do tego. Jednak to kompletnie nie oznacza, że tytułowy model to słaby telefon. Wręcz przeciwnie — recenzja Redmi Note 7, do której serdecznie Was zapraszam, powinna to potwierdzić.

 

Zestaw

Xiaomi… To znaczy Redmi chce kontrastowo zwrócić na siebie uwagę. Połączenie kolorów pomarańczowego i białego to naturalnie nawiązanie do loga Mi. Nijak ma się to do urządzenia, które znajdziemy wewnątrz i jego barw. Samo opakowanie skrywa w sobie podstawowe dla Chińczyków akcesoria:

  • modułową ładowarkę z zasilaczem o mocy 10 W
  • kluczyk do tacki na karty SIM i MicroSD
  • etui

Ten ostatni element jest wykonany z gumy i zaskoczył mnie na tyle, że nawet nie zakrywa wystającego aparatu. Nie chroni też w żaden sposób wyświetlacza. Odniosłem wrażenie, jakby firma miała zbliżone formy i mogła je jeszcze wykorzystać, a fakt, że tu i ówdzie nie pasuje, to już kwestia dalsza, bo w końcu jest taniej.

 

Budowa

Po Redmi Note 7 nie można i nie powinno się oczekiwać wykonania premium. Jak na wstępie wspomniałem, jest to smartfon, który ma być przede wszystkim tani i oferować wiele za niewiele. Dlatego w pewnych kwestiach trzeba zaoszczędzić. Testowany telefon został wykonany ze szkła i tworzyw sztucznych. Front oraz tył to Gorilla Glass 5, za co należy się słowo uznania, ale krawędzie to plastik. Spasowanie wszystkich elementów stoi na wysokim poziomie, choć szkło można bardzo łatwo i szybko ubrudzić, a śliskie krawędzie sprawiają, że Redmi Note 7 ciężko się podnosi z płaskich powierzchni — szczególnie gdy leży na wyświetlaczu. W przypadku leżakowania na plecach sprawę poniekąd ułatwia wyraźna przerwa, która powstaje za sprawą wystającego aparatu. Nie mogę narzekać na fizyczne klawisze, które są łatwo wyczuwalne tak, jak ich skok.

Przód zdobi wyświetlacz ze standardowymi ramkami, które dodatkowo uwypukla wycięcie w kształcie kropli łzy. Dolna krawędź jest wyraźnie większa, ale w żaden sposób nie przeszkadza to w użytkowaniu i pozwala w pełnoekranowych aplikacjach zachować proporcje. Na niej też ulokowano białą diodę powiadomień. Z kolei w notchu umieszczono przeciętny aparat do selfie, a nad nim dobry głośnik do rozmów telefonicznych.

Gradientowy tył, który w mocnym świetle zamienia się w błękit, skrywa na swojej powierzchni dobry czytnik linii papilarnych oraz zestaw niezbędnych oznaczeń. Ponad powierzchnię wystaje wspomniany już, podwójny moduł aparatu, pod którym pojawiła się przeciętna dioda doświetlająca.

Na poszczególnych krawędziach znajdziemy takie elementy, jak:

  • góra: przeciętne gniazdo słuchawkowe, dodatkowy mikrofon i port podczerwieni
  • dół: główny mikrofon, złącze USB-C, dobry, ale łatwy do zakrycia głośnik
  • lewa strona: tacka na karty SIM i MicroSD
  • prawa strona: fizyczne przyciski

Ogólnie rzecz biorąc, Redmi Note 7 to smartfon, który idealnie wpisuje się w swoją klasę cenową. Z jednej strony firma chciała sprawić, żeby był on modny i nawiązywał do wyższej klasy. Z drugiej na przemyślenie kilku kwestii zabrakło czasu lub budżetu. Pomijam już kwestię, że miło by było zobaczyć gniazdo słuchawkowe i port do ładowania na jednej krawędzi. Zdecydowanie najbardziej drażnią śliskie krawędzie, które dodatkowo potrafią sprawić problem, gdy mamy wilgotne dłonie.

 

Specyfikacja techniczna i cena Redmi Note 7

Tania marka Xiaomi po prostu nie może być droga. Trochę to masło, maślane, ale tak też po prostu jest. Firma rozpoczęła nową przygodę od jednego z najlepszych modeli. Poznaliśmy już jego ulepszoną wersję, ale Redmi Note 7 Pro nie trafi do Polski. Do wyboru mamy jeszcze słabszego, ale niekoniecznie mniejszego Redmi 7. Dlatego skupmy się na recenzowanym Redmi Note 7, którego kupimy za 899 złotych. To cena, za którą otrzymujemy:

  • 6,3-calowy wyświetlacz IPS LCD FullHD+ (19,5:9, notch, 2340×1080, 409 ppi, 81,4% wypełnienia frontu, Gorilla Glass 5)
  • układ Snapdragon 660
    • GPU: Adreno 512
  • 4 GB RAM
  • 64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 256 GB)
  • aparaty:
    • przód: 13 MPx (f/2.2)
    • tył: 48 MPx (f/1.8, PDAF), 5 MPx (f/2.4, czujnik głębi)
  • akumulator o pojemności 4000 mAh (Quick Charge 4, 18 W)
  • Bluetooth 5, USB-C (2.0), czytnik linii papilarnych, gniazdo słuchawkowe, port podczerwieni (IrDA), radio FM, hybrydowy DualSIM (dual stand-by)
  • Android 9 Pie (MIUI 10)
  • wymiary: 159,2 x 75,2 x 8,1 mm
  • waga: 186 g

Tak, tak, brakuje NFC i to pierwszy punkt, który może przekreślić Redmi Note 7 u wielu osób. Szkoda też, że firma nie zastosowała osobnego miejsca na MicroSD i dwie karty SIM. Jednak w tej cenie Snapdragon 660 jest więcej niż atrakcyjną propozycją. Nie jest to najmłodszy układ, ale wciąż bardzo wydajny. Na świecie znajdziemy jeszcze odmianę z 6 GB RAM — w Polsce musimy zadowolić się mniejszą pamięcią operacyjną.

 

Wyświetlacz

Redmi, promując testowany model, wytykało Samsungowi (Galaxy M10 i M20) fakt, że Koreańczycy postawili na panele TFT/TN, podczas gdy Redmi Note 7 oferuje wyświetlacz IPS LCD. Tak, to duża różnica, ale ogólnie rzecz biorąc daleko temu ekranowi do ostatnio recenzowanej Nokii 8.1. Oczywiście dwukrotna różnica w cenie robi swoje. Wyświetlacz w Redmi Note 7 jest akceptowalny — kolory mogłyby być żywsze, a kontrast wyższy, ale ogólnie jest w porządku. Skrajne poziomy jasności są akceptowalne, ale fani głębokiej czerni będą zawiedzeni.

 

Akumulator

Redmi oznacza mocne wnętrzności, do których należy też akumulator. Redmi Note 7 nie jest pod tym względem żadnym wyjątkiem. Pojemność 4000 mAh zestawiona z 6,3-calowym wyświetlaczem to zdecydowanie ponadprzeciętny wynik w tej klasie cenowej. Smartfon w cyklu mieszanym bez problemu wytrzymuje ponad 8 godzin z włączonym wyświetlaczem. W moim przypadku, gdy skupiałem się wyłącznie na przeglądaniu stron internetowych, social mediach i oglądaniu filmów na YouTubie, bez problemu mogłem ładować Redmi Note 7 co 2 dni. Praca na pełnych obrotach wywołuje trochę ciepła na obudowie i skraca wspomniany czas do 5 godzin. Niestety, ale dostarczona w zestawie ładowarka o mocy 10 W wymaga od nas cierpliwości. Pełna regeneracja ogniwa trwa ponad 2 godziny. Jeśli skorzystamy z Quick Charge 4 (18 W), to już po godzinie i dwudziestu minutach ujrzymy 100% na wyświetlaczu.

 

Aparat

Aplikacja aparatu Redmi Note 7 jest prosta, ale nie najlepsza. Najważniejsze przełączniki w poszczególnych trybach mamy na wierzchu, ale już przejście z nagrywania filmów do sekcji z nastawami manualnymi wymaga sprawdzenia wszystkich innych funkcji. Regulacja jasności i zbliżania obrazu też są dosyć toporne. Za to detekcja scenerii działa dobrze i stosunkowo szybko, co w tym segmencie jest loterią.

Jakość zdjęć z matrycy o rozdzielczości 48 MPx jest poprawna. Pod względem aparatu Redmi Note 7 w żaden sposób nie wyróżnia się `w swojej klasie. Widać, że łączenie pikseli pozwala uzyskać więcej światła, ale już niekoniecznie szczegółów. Barwy są wyblakłe, ostrość momentami się gubi, a stabilizacja obrazu jest przeciętna. Ot, nic niezwykłego i nic przesadnie tragicznego. W przypadku filmów sytuacja wygląda identycznie, z tym że smartfon nie zna jeszcze rozdzielczości 4K. Maksymalnie możemy nagrywać w FullHD i 60 klatkach na sekundę. Nie sądzę, żeby uległo to zmianie wraz z aktualizacjami, choć chciałbym się miło zaskoczyć.

 

Oprogramowanie i wydajność

MIUI można kochać lub nienawidzić — pewnie niejednokrotnie już spotkaliście się z tym stwierdzeniem. Kiedyś byłem przeciwnikiem cukierkowatości tego systemu i naśladowania iOS, ale to już zdecydowanie przeszłość. Najnowsze wydanie to już ewidentnie własne pomysły i rozwiązania. W systemie znajdziemy wiele interesujących dodatków, które zobaczycie poniżej, ale jeden zdecydowanie mnie… zirytował. Jest to też poniekąd powód, dla którego Redmi Note 7 jest tak tani, czyli reklamy. Smartfona uruchomimy już z wieloma aplikacjami, które są zwykłymi śmieciami, a dodatkowo w folderach otrzymujemy propozycje zainstalowania kolejnych. Jednak wgranie czegokolwiek wiąże się z weryfikacją, czy na pewno jest to bezpieczny program, a… przy okazji obejrzyj reklamę. To naprawdę irytujące. Podobnie jak fakt, że od około roku MIUI nie potrafi wykorzystać rogów wyświetlacza do pokazywania ikon powiadomień z aplikacji. Podobno ma się to zmienić, ale obecnie, aby dowiedzieć się o tym, które programy nas wołają, to należy rozwinąć belkę.

Z drugiej strony te wszystkie, mniej lub bardziej chciane dodatki niespecjalnie wpływają na wydajność urządzenia. Redmi Note 7 jest bardzo szybki i po przesiadce z flagowych modeli nie odczułem dużej utraty mocy obliczeniowej. Naprawdę pozytywnie się zaskoczyłem, ile wydajności można jeszcze wykrzesać ze Snapdragona 660 z 2017 roku. Oczywiście bardziej wymagające aplikacje uruchamiają się dłużej, co wiąże się z wolniejszą pamięcią eMMC, ale żadna aplikacja nie testowała nadmiernie mojej cierpliwości.

Redmi Note 7 – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepiej.

 

Recenzja Redmi Note 7 – podsumowanie

Redmi Note 7 to świetna oferta za niecałe 900 złotych. W tej cenie nie ma idealnych smartfonów i propozycja od marki Xiaomi też niczego nie udaje. Smartfon dedykowany jest tym, co chcą dużej wydajności i mocnego akumulatora, ale nie planują wydawać zbyt wiele. To z pewnością model, który będzie często polecany w kategorii telefonów do 1000 złotych, bo jednak jest jednym z najbardziej uniwersalnych. Jedynie brak NFC odstraszy większość potencjalnych klientów. Mnie też odstraszają coraz bardziej widoczne reklamy w oprogramowaniu, ale na co dzień można je unikać. Po prostu obawiam się jutra i kolejnego etapu kompromisów niskich cen.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 6
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 7
  • Akumulator 9
  • Aparat 7
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 9

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.6




  • mickey93

    to już 2 redmi w rodzinie, i znów jak już go skonfigurowałem to zacząłem się zastanawiać jak i za co można kochać MIUI?
    sam telefon jest spoko(poza rozmiarem) ale ten system to porażka, aplikacja pogody do wywalenia, zegar do wywalenia, jakiś dziwny antywirus do wywalenia, na szczęście użytkownikom mało to przeszkadza(poza tym że po akytalizacji miui giną im ustawione dzwonki i budziki się resetują :D)

  • xAnubiSx

    -disco polowa gradientowa obudowa
    -48 MPx–hehe
    -wystające aparaty–telefon na stole się giba
    -ekran–słabizna
    -cena za takie bebechy–ok

    • mickey93

      jakiś czas temu zamówiłem ten telefon mamie, dziś przyszedł, Ekran pod względem jasności ostrości jest OK, nawet zacząłem się zastanawiać czy to nie oled. a mam porównanie z dobrym amoledem bo sam używam OP3T, fakt brakuje mu do op3t ale o tragedii bym nie pisał

  • Regg

    dla mnie osobiscie to
    6 cali – dyskwalifikacja.
    wystajacy aparat – dyskwalifikacja.
    Jak taką kobyłe zmiescic w kieszeni? Granica to dla mnie 5,5 cala i to tez jest niewygodne, a 6 cali? jak miałbym z tym chodzić? Jedyne rozwiazanie to jakies etui za pasek, ale takie rozwiązanie kompletnie mi nie pasuje. Najgorsze jest to ze te wszystkie marki idą w coraz wieksze wyswietlacze przez co telefon staje sie powoli jak tablet. Widuje sie juz na miescie osoby gadajace przez tak gigantyczne telefony ze to juz wygląda w ch… j komicznie. No jest jakas granica w tych wielkosciach smartfonow i moim zdaniem juz dawno została przekroczona. :-/

  • Krzysiek

    Obejrzałem kilkanaście recenzji tego telefonu bo mam zamiar go kupić ale nikt nigdzie nie wspominał o jakichkolwiek reklamach.Co to za numer z tymi reklamami ?Gdzie się one wyświetlają ?Bo jeśli to fakt to mam w doooop..e taki telefon.

    • Łukasz Pająk

      Na zrzutach ekranu zobaczysz.

      • Krzysiek

        No to życie mi uratowałeś ;)podejrzewam że pejsa też się nie da odinstalować.A tak miało być pięknie.

        • Łukasz Pająk

          Można odinstalować

    • Norbert Nowakowski

      wrzucasz soft miui polska i nie masz żadnych reklam .. Myśle że warto też rozważyć zakup czegoś z Noki w alternatywie dla tego phona.

  • Tomasz

    A co z wyginaniem sie obudowy?

    • Łukasz Pająk

      Nie zauważyłem nic takiego.

  • Darek T

    Reklamy da się wyłączyć. To taki problem kliknąć w opcjach aby nie były pokazywane?

    • Antoni Malinowski

      A gdzie się wyłącza reklamy?

      • Kdrs

        Mam nowego xiaomi od kilku miesięcy i ani razu nie zobaczyłem żadnej reklamy. Pewnie dlatego że po pierwszym uruchomieniu poświęciłem ponad godzinę na przejrzenie dosłownie wszystkich opcji i ręczne ich ustawienie. Nie pamiętam żebym widział coś o reklamach, więc oni to w opcjach nazywają jakość inaczej. Może rekomendacje albo sugestie.

        • Antoni Malinowski

          Ok dzięki, spróbuję. U mnie reklamy pojawiają się w menedżerze plików

    • Łukasz Pająk

      Podpowiedz gdzie – znalazłem jedynie możliwość wyłączenia personalizacji.

      • Antoni Malinowski

        Też szukałem i nie znalazłem. Może jest taka opcja w jakimś nieoficjalnym romie.

        • Kdrs

          Ja mam oficjalny global i nie mam reklam. Spójrz na mój drugi komentarz.

  • Robert

    Nie wiem czy to kwestia systemu EU vs Chiny ale jakby bardziej okrojony względem mojego starszego redmi 5 plus. Brak wielu opcji w ustawieniach, motywy są tylko dwa i brak sklepu z nimi. A aparat za bardzo wystaje.

    • Aqua

      Jakby nie wystawał, to narzekaliby na słabą jakość zdjęć. Zrozumcie ludzie, że jakość zdjęć jest funkcją wystwania obiektywów. Albo wystający obiektyw i dobre zdjęcia, albo płaski i kiepskie. Niech każdy sobie wybierze.

      • mkmck

        Aqua ma rację. Galaxy S10 nie ma wystającego aparatu i tam nie ma takiej funkcji jak dobra jakość zdjęć >_>

        • Aqua

          Porównywać topowy flagowiec z zaawansowaną optyką z obiektywem budzetowca? Litości.

      • xAnubiSx

        przecież zdjęcia są słabe…więc?

    • mindla

      To jaki masz w nim system china czy miui polska?
      Bo w miui polska motywy powinny być do pobrania, musisz mieć konto xiaomi.
      Nawet na global motywy są tylko trzeba zmienić region na inny niż EU.

    • Herapix

      Fabrycznie na każdym telefonie z miui 10 są 2 motywy




x