[Recenzja] Nokia 8.1 – smartfon, który potwierdza powrót wielkiej firmy

Łukasz Pająk Polecane 2019-03-24

Plusy

  • Wykonanie
  • Wyświetlacz
  • Oprogramowanie i wydajność

Minusy

  • Wystający aparat

Nokia to dla mnie marka ewenement, który szczegółowo wyjaśniłem przy okazji bliższego spotkania z Nokią 7 Plus. Siłą rzeczy chciałem się utwierdzić w swoim przekonaniu i najlepszą do tego okazją było sprawdzenie kolejnego modelu. Tym razem nowszego i też wyżej notowanego, chociaż też łamiącego dotychczasową nomenklaturę firmy. Jednak nazwa nie stanowi dużego priorytetu w kontekście wyboru urządzenia mobilnego. Oczywiście wybór padł na Nokię 8.1, co wiedzieliście jeszcze zanim weszliście do wpisu. Do niedawna była to wręcz flagowa propozycja Finów, która dopiero na targach Mobile World Congress została zepchnięta na dalszy plan za sprawą długo oczekiwanej premiery Nokii 9 PureView. Niemniej to wciąż nie przekreśla tego, że Nokia 8.1 dalej stanowi ciekawy kąsek dla konsumentów. Jak bardzo ciekawy? Przekonajmy się — serdecznie zapraszam do recenzji Nokii 8.1.

 

 

Zestaw

Te pudełka stawiają typowo na nostalgię, bo mi przypominają klasyczne, stare Nokie z początku tego tysiąclecia, ale oczywiście te późniejsze też. Po prostu Nokię, gdy była jeszcze w pełni Nokią. Jednak nostalgia to nie wszystko, bo okazuje się, że nadal takie opakowania są praktycznie i bardzo przemyślane. Po otwarciu naszym oczom ukazuje się smartfon, a tuż pod nim kluczyk do tacki na karty SIM i MicroSD. W dodatkowym pudełku wewnątrz znajdziemy akcesoria w postaci modułowej ładowarki z mocnym zasilaczem (18 W) oraz przeciętnych słuchawek dokanałowych z pilotem i zestawem sylikonów. Dopiero na samym dnie, za tekturą, która trzyma telefon, zlokalizowano makulaturę. Nie wiem, czy to celowo przemyślano, ale tego typu pudełka można uznać za jedne z najlepszych. Sam zestaw jest przeciętny z małym plusem w postaci najlepszego zasilacza, jaki tylko Nokia 8.1 obsłuży.

Nokia 8.1 recenzja test

 

Budowa

Dzisiaj Nokia powinna kojarzyć nam się ze świetnym wykonaniem i oprogramowaniem. Już mogę zaznaczyć, że pierwszy punkt jest spełniony. Materiały użyte do produkcji Noki 8.1 są najwyższej klasy, a ich spasowanie wraz z dopracowaniem najmniejszych detali stoi na wysokim poziomie. Mamy do czynienia z połączeniem szklanego frontu i pleców, które zostały przedzielone aluminiowym korpusem. Metalowe akcenty dojrzymy też w kilku innych miejscach, co dodatkowo sprawia wrażenie bardziej eleganckiego urządzenia. Oczywiście szkło łatwo zbiera zabrudzenia — pod tym względem Nokia w żaden sposób się nie wyróżniła. Na szczęście łatwo można je zetrzeć. Zastosowane fizyczne przyciski łatwo odnajdują się pod palcem, ich skok jest dobrze wyczuwalny i ogólnie nie można się do nich przyczepić. Nokia 8.1 dobrze leży w dłoni — w kwestiach ergonomicznych nie stwierdziłem żadnych uchybień.

Przód nie dąży za pełną bezramkowością, czego dowodem jest stosunkowo duża ramka na dole z logiem marki oraz spore wycięcie w wyświetlaczu na górze. O tym ostatnim jeszcze opowiem przy okazji omawiania samego ekranu, aczkolwiek wewnątrz notcha znajdziemy dobry głośnik do rozmów, w pełni poprawny aparat do selfie i zestaw czujników. Nie dopatrzymy się diody powiadomień. Tę zastępuje ambient display, a w nowszych smartfonach od Finów świecący przycisk blokady.

Tył wyróżnia wystający aparat, który szczególnie drażni, gdy położymy urządzenie na blacie — smartfon potrafi się chybotać na nim. Obawiam się też, że z czasem srebrna wstawka zacznie się przez to wycierać. Jednak przejdźmy dalej, do zlokalizowanego pod obiektywami czytnika linii papilarnych, który działa bez żadnych zastrzeżeń — jest on w pełni poprawny, czyli szybki i bezproblemowo rozpoznający użytkownika. Na tej samej powierzchni dojrzymy większość kluczowych dla Nokii marek, czyli oczywiście własne logo, Android One i ZEISS.

Na poszczególnych krawędziach znajdziemy takie elementy, jak:

  • góra: poprawne gniazdo słuchawkowe, dodatkowy mikrofon
  • dół: główny mikrofon, USB-C, dobry głośnik, ale bardzo łatwo można go zakryć i w pełni wyciszyć
  • lewa strona: tacka na karty SIM i MicroSD
  • prawa strona: fizyczne przyciski

Nokia 8.1 recenzja test

Tradycyjnie muszę ponarzekać, że gniazdo słuchawkowe nie jest na tej samej krawędzi, co USB-C, ale nadal warto się cieszyć, że Nokia nie zrezygnowała w tym modelu z możliwości podłączenia klasycznych słuchawek. Tym sposobem kolejny smartfon Finów potwierdza, że dla firmy liczy się wykonanie — to stoi na wysokim poziomie. Tylko ten aparat mógłby mniej wystawać.

 

Specyfikacja techniczna i cena Nokii 8.1

Jak wspomniałem na samym początku recenzji, Nokia 8.1 to smartfon do niedawna z mianem flagowego w portfolio firmy. Czy to jednak oznacza, że jest on drogi? To zależy, bo fińska propozycja nie oferuje najlepszych podzespołów na rynku. W takim razie sprawdźmy, co znajdziemy w smartfonie za 1849 złotych:

  • 6,18-calowy wyświetlacz IPS LCD PureDisplay FullHD+ (19:9, notch, 2280×1080, 81,2% wypełnienia frontu, 408 ppi, zabezpieczenie od Nippon Electric Glass)
  • układ Snapdragon 710
  • GPU: Adreno 616
  • 4 GB RAM
  • 64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 400 GB)
  • aparaty:
    • przód: 20 MPx (f/2.0)
    • tył: 12 MPx (F/1.8, dual-pixel PDAF, OIS) + 13 MPx
  • akumulator o pojemności 3500 mAh (szybkie ładowanie do 18 W)
  • Bluetooth 5, NFC, USB-C (2.0), czytnik linii papilarnych, hybrydowy Dual SIM, radio FM
  • Android 9 Pie (Android One)
  • wymiary: 154,8 x 75,8 x 8 mm
  • waga: 180 g

Topowy układ i tak naprawdę wszystko to, co potrzebne, to Nokia 8.1 ma. Niektórym może brakować wodoszczelności czy też ładowania indukcyjnego, ale w tej cenie można przymknąć na to oko. Trochę boli brak możliwości wyboru większej przestrzeni na pliki czy też pamięci operacyjnej, mimo że takie wersje są dostępne na świecie (Nokia X7). Jednak tak naprawdę mamy do czynienia ze smartfonem, w którym nie ma poważnego braku.

 

Wyświetlacz

Głęboka czerń to cecha wyświetlaczy, którą powinien spełniać mój wymarzony smartfon. Dlatego wszelkie propozycje mogę filtrować ze względu na ekran AMOLED. Kiedy HMD Global prezentowało Nokię 8.1, to pojawiły się ochy i achy na temat technologii PureDisplay, która między innymi ma zamieniać obraz SDR na HDR. To wszystko w czasie rzeczywistym. Do tego doszły przechwałki o samej jakości, które kompletnie do mnie nie trafiały. Teraz muszę odszczekać swoje słowa, bo wyświetlacz testowanego smartfona to zdecydowanie jedna z najlepszych, jak nie najlepsza propozycja dla przeciwników AMOLED-ów. Czerń jest naprawdę głęboka, a jej szarość wychodzi na wierzch, dopiero gdy siedzimy w ciemnym pomieszczeniu i zauważamy wycięcie w ekranie. Na co dzień barwy są bardzo żywe, ale też naturalne.

Wspomniany notch też nadmiernie nie przeszkadza, bo po prostu traktowany jest jako krawędź, na której co najwyżej pokazywane są powiadomienia, godzina i stan modułów. Szkoda jedynie, że rogi nie są tak samo zaokrąglone przy górnej, jak i przy dolnej krawędzi. Za to jasność wyświetlacza jest w pełni akceptowalna — pierwsze, słoneczne dni tej wiosny nie sprawiały, abym miał problem z czytelnością.

 

Akumulator

Na pewno niejednokrotnie już wspominałem, że Nokia to firma, która tworzy wyjątkowe smartfony, bo praktycznie bez wad. Nokia 8.1 zdaje się nie odbiegać od tej zasady, ale też ma słabe punkty. Z pewnością nie poleciłbym tego smartfona osobie, która oczekuje naprawdę długiego czasu pracy na jednym ładowaniu akumulatora. Podczas testów telefon wytrzymywał mi maksymalnie dzień przy spokojnym użytkowaniu (Chrome, YouTube, social media). To równało się włączonemu wyświetlaczowi przez około 5,5 godziny. Uruchamiamy wymagające procesy i czas ten się skraca do 3,5 godziny. Wyniki w pełni akceptowalne, jak nie podróżujemy dużo i mamy możliwość stosunkowo częstego podłączania urządzenia do gniazdka. Samo ładowanie jest stosunkowo szybkie, bo zasilacz o mocy 18 W pozwala zregenerować ogniwo w 1 godzinę i 40 minut.

 

Aparat

Jeśli mielibyśmy patrzeć na smartfony z Android One i móc je jakoś rozróżnić po samym systemie, to jest to właśnie aplikacja aparatu. Nokia w tym wypadku spisała się dobrze, bo wybór poszczególnych trybów, jak i sam ich dobór, został odpowiednio zorganizowany. Możemy szybko ustawiać ostrość i jasność, a wśród przełączników znajdziemy niezbędne funkcje. Na tryb Pro też nie możemy specjalnie narzekać, więc reasumując mamy do czynienia z poprawnie przygotowaną aplikacją.

Początkowo, robiąc zdjęcia Nokią 8.1, obawiałem się o jasność, ale kolejne ujęcia szybko zweryfikowały moje wątpliwości. Aparat w tym smartfonie to kolejny mocny punkt zważywszy, o jakim pułapie cenowym mówimy. Telefon ten bardzo dobrze radzi sobie ze szczegółami i odwzorowanie barw, ale nie to mnie najbardziej urzekło. Firma postawiła na dual-pixel PDAF, czyli rozwiązanie, które pozwoliło Samsungowi odskoczyć konkurencji pod względem stabilizacji i ustawiania ostrości. Dokładnie te punkty Nokia 8.1 spełnia fenomenalnie. Słaby punkt? Być może zakres tonalny mógłby być nieco szerszy, ale tak naprawdę jest to aparat, który zadowoli zdecydowaną większość odbiorców.

 

Oprogramowanie i wydajność

Nokia 8.1 bazuje na Android One, więc o dodatkach zbyt wiele nie porozmawiamy. Jest to czysty system z jedną dodatkowo preinstalowaną aplikacją, której nie znajdziemy u konkurencji — My Phone. Jest to system społecznościowy firmy, który pozwala użytkownikom rozwiązać proste problemy. Ot, taki zdalny serwis, bo możemy nawet wziąć udział w rozmowie z pomocą techniczną.

Samo działanie czystego Androida Pie w zestawieniu z topowym układem jest w pełni zadowalająca. Nie ma mowy o żadnych zwolnieniach czy też wydłużonych animacjach. Tak naprawdę na obecnym etapie Nokia 8.1 pod względem szybkości nie odstępuje na krok konkurencję z mocniejszymi jednostkami. Nawet pamięć operacyjna ograniczona do 4 GB nie irytowała, chociaż oczywiście jednocześnie nie utrzymamy wielu, ciężkich aplikacji.

Nokia 8.1 – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepszy.

 

Recenzja Nokii 8.1 – podsumowanie

Nokia 8.1 to świetny smartfon i z pewnością jeden z najciekawszych w swojej cenie. Może nie oferuje flagowych podzespołów, ale tak naprawdę nie ma żadnej poważnej wady. Wystający aparat potrafi irytować, ale to niestety domena wielu dzisiejszych modeli. Akumulator nie powala na kolana, ale odczują to osoby, które nie muszą codziennie ładować swoich aktualnych urządzeń. W zamian otrzymujemy świetną jakość zdjęć i filmów, klasy światowej wyświetlacz IPS, bardzo dobrą budowę i czyste oprogramowanie. Ten smartfon utwierdził mnie w przekonaniu, że Nokia znalazła swoją niszę na mobilnym rynku.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 8
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 8
  • Aparat 7
  • Akumulator 7
  • Oprogramowanie 9
  • Wydajność 8

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.9







x