Bezramkowce mają sens – również te najtańsze! Na przykładzie LEAGOO KIICAA MIX

mm Łukasz Pająk Recenzje 2017-10-15

Plusy

  • Budowa
  • Akumulator

Minusy

  • Wyświetlacz
  • Aparat

Trzy tygodnie temu przedstawiłem Wam pierwsze wrażenia z użytkowania bezramkowego smartfona. Co prawda już wcześniej miałem okazję korzystać z Samsungów Galaxy S8 i S8+, LG G6, a nawet Q6. Jednak są to stosunkowo drogie telefony. Wręcz bardzo drogie jeżeli do tego zestawienia dołączymy niedawno recenzowanego przeze mnie Galaxy Note8. Jednak to z LEAGOO KIICAA MIX spędziłem najwięcej czasu. To mój smartfon, który zapewne zostanie w rodzinie jako awaryjny. Cel zakupu był jeden – sprawdzić, czy nawet te najtańsze urządzenia pozbawione ramek mają sens. W końcu flagowe modele to ogromne wyświetlacze, a w tym wypadku mamy do czynienia z tradycyjnym, 5-5-calowym panelem o standardowych proporcjach 16:9. Na pewno smartfon od LEAGOO nie zastąpi mi OnePlus 5. To nie są urządzenia tej samej klasy i mniejsza obudowa niewiele tu zmienia. Jednak KIICAA MIX jest ciekawą propozycją w swojej cenie.

 

Zestaw

LEAGOO umieściło na pudełku informację o partnerstwie z Tottenhamem Hotspur – drużyną piłkarską z najwyższej ligi angielskiej (Premier League). To tak naprawdę jedyny wyróżnik opakowania. Jest ono kartonowe. Wewnątrz znajdują się podstawowe akcesoria.

Wśród makulatury wyłaniają się woreczki z:

  • kablem USB-C
  • zasilaczem (5 V, 2 A)
  • przeciętnymi słuchawkami USB-C z bardzo cienkim kablem
  • kluczykiem do tacki na karty
  • przezroczystym etui

 

Budowa

We wszystkich materiałach prasowych firma zaznacza, że jest to smartfon wykonany z metalu. W dotyku KIICAA MIX przypomina tworzywo sztuczne. To wina niskiej klasy aluminium pokryte grubą warstwą lakieru. Jednak urządzenie dobrze leży w dłoni. Bardzo wąskie ramki wzdłuż trzech krawędzi to duża zaleta. Wyświetlacz nie styka się bezpośrednio z naszą skórą, więc o przypadkowych dotknięciach nie ma mowy. Do fizycznych przycisków należy się przyzwyczaić – ich skok nie jest dobrze wyczuwalny. Również rozmowy telefoniczne są specyficzne. Głośnik umieszczony na krawędzi sprawia, że urządzenie musimy trzymać niżej.

Przód wyróżnia wyświetlacz z charakterystycznymi ramkami. Jedynie pod ekranem znalazło się miejsce na przeciętny aparat i czujniki. Czytnik linii papilarnych chybocze się na boki, co nie powinno mieć miejsca, ale w niczym nie przeszkadza. Jego działanie jest bardzo dobre – szybko rozpoznaje użytkownika i praktycznie w ogóle się nie myli.

Tył to przede wszystkim podwójny aparat, dwie diody doświetlające oraz oznaczenia producenta. Zaokrąglona powierzchnia ułatwia trzymanie urządzenia, nie brudzi się nadmiernie i nie zbiera odcisków palców. Jednak tłuste ślady na czarnej, matowej powierzchni są widoczne.

Na krawędziach znalazły się takie elementy jak:

  • dół – mikrofon, głośnik oraz gniazdo USB-C (zwróćcie uwagę na zaślepione otwory w maskownicach)
  • góra – głośnik do rozmów telefonicznych
  • prawa strona –  klawisze fizyczne z chropowatym przyciskiem blokady
  • lewa strona – tacka na karty SIM i MicroSD

Zabrakło gniazda słuchawkowego Jack, stąd dołączony zestaw audio wykorzystuje gniazdo USB-C. KIICAA MIX wyróżnia się brakiem ramek wokół wyświetlacza. Z drugiej strony budowa tego smartfona jest w pełni poprawna. Można znaleźć pewne niedoróbki, ale pamiętajmy, że to bardzo tanie urządzenie.

 

Specyfikacja techniczna

LEAGOO KIICAA MAX nie jest demonem wydajności, co potwierdzają dane techniczne:

  • 5,5-calowy wyświetlacz FullHD IPS LCD;
  • układ MediaTek MTK6750T;
  • 3 GB RAM;
  • 32 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 256 GB);
  • aparaty:
    • przód: 13 MPx;
    • tył: 13 + 2 MPx;
  • akumulator o pojemności 3000 mAh;
  • Android 7.0 Nougat;
  • wymiary: 141,7 x 75,8 x 7,9 mm;
  • waga: 158 g.

Powyższa specyfikacja została wyceniona na niecałe 400 złotych, więc nie można narzekać nawet na układ od MediaTeka.

 

Wyświetlacz

Miejsce wokół ekranu zostało zredukowane i to duża zaleta. Jednak sam wyświetlacz nie jest rewelacyjny. To jeden z najtańszych paneli IPS LCD. Kolory są wyblakłe, kąty widzenia mogłyby być lepsze, czerń praktycznie nie istnieje. Poziomy jasności też nie zachwycają. Minimalne ustawienie można jeszcze znieść, ale maksymalne w słoneczny dzień jest niewystarczające.

 

Akumulator

Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie czas działania na jednym ładowani LEAGOO. Akumulator nie zapowiadał się tak dobrze, ale dwa dni pracy są możliwe. Oczywiście KIICAA MIX nie jest dedykowana graczom, więc skupiłem się przede wszystkim na biurowych zadaniach – obsługa arkuszy i dokumentów. Smartfon również służył mi do przeglądania stron internetowych oraz wykonywania kilku rozmów telefonicznych dziennie. Wyświetlacz pracował przez około 8 godzin. Wykorzystując dołączoną do zestawu ładowarkę (10 W), naładowanie ogniwa trwa około 1,5 godziny.

 

Aparat

Dwa moduły aparatu w tym smartfonie są tak naprawdę na siłę. Nie znalazłem najmniejszego sensu wykorzystania dodatkowej matrycy, której parametry mogłyby być uznane za dobre ponad dekadę temu. Mimo że zastosowana przez LEAGOO aplikacja jest intuicyjna i rozbudowana to zdjęcia oraz filmy nie można nazwać dobrymi.

Problemy z ostrością, stabilnością i szumami – to cechy pojawiające się na materiałach zrobionych KIICAA MIX. Ten smartfon może służyć wyłącznie do uwiecznienia czegoś w formie notatki. Niekoniecznie „na szybko”, gdyż może się okazać, że obraz się rozmaże.

 

Oprogramowanie i wydajność

LEAGOO nie zastosowało wielu dodatków w oprogramowaniu KIICAA MIX. W głównej mierze to czysty Android 7.0 Nougat, który został pozbawiony listy aplikacji. Smartfon pozwala wywołać menedżer zadań za pomocą gestu na czytniku linii papilarnych. Możemy też schować pasek z przyciskami funkcyjnymi. Jednak to drobne usprawnienia. Największym wydaje się sklep od LEAGOO, który lepiej zostawić z boku i korzystać z Google Play. Chiński market nie działa najlepiej i nie znajdziemy tam wielu tytułów.

Nougat pracuje zaskakująco sprawnie. Przełączanie aplikacji, uruchamianie prostych procesów – wszystko działa jak należy. Najbardziej wymagających gier nie warto uruchamiać. Testowany smartfon nie posiada wystarczającej mocy obliczeniowej, co potwierdzają następujące benchmarki (im więcej punktów, tym lepiej):

LEAGOO KIICAA MIX – recenzja Android.com.pl
Infogram

 

Podsumowanie

LEAGOO KIICAA MIX kosztuje 400 złotych. To największa zaleta tego smartfona. W połączeniu z bezramkowym wyświetlaczem jest to atrakcyjna propozycja dla niewymagających, którzy nie potrzebują topowego modelu. Niewątpliwie to brak ramek wokół ekranu najbardziej zachęca do zakupu. Nie miałem problemów z przypadkowymi kliknięciami, niewygodą użytkowania w trybie horyzontalnym czy też innymi niedogodnościami najczęściej wymienianymi przez przeciwników takich urządzeń. Mogłyby pojawić się lepsze parametry, ale wiele urządzeń w tej cenie nie radzi sobie z podstawowymi zadaniami. KIICAA MIX ma zdecydowanie większe aspiracje.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 8
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 7
  • Aparat 5
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 7

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.3







x