Zapewne wielu z Was podłącza na noc telefon do ładowania i wtedy też automatycznie aktualizuje aplikacje. Jednak, czy zwracacie uwagę na to, że coś się zmieniło? Zapewne nie i niekoniecznie z „lenistwa” czy też niechęci. Po prostu większość deweloperów nie informuje, co tak naprawdę zostało usprawnione. To może się zmienić za sprawą Google. Teraz firma przed wysłaniem nowej wersji danego programu do sklepu Play sugeruje, aby stworzyć listę zmian.

Dokładniej rzecz biorąc taki oto komunikat programiści oglądają:

Oczywiście nie oznacza to, że Google narzuca wydawanie opisu zmian. Jedynie zaleca i bez niego aktualizacja wciąż ma szansę pojawić się w sklepie Play. Być może w przyszłości Amerykanie będą wymagać takiej listy, ale póki co nie spodziewajmy się drastycznych różnic. Mimo wszystko jeśli faktycznie deweloperzy będą musieli opisywać każdą aktualizację to już dzisiaj doskonale wiemy, co ujrzymy. Opisy w stylu „Naprawa błędów i ulepszenia” będą na porządku dziennym. Oznacza to tyle, że… Google będzie wymagać, a użytkownicy dalej nie będą znali szczegółów.

Pamiętajmy, że Amerykanie również podobnie postępują aktualizując swoje aplikacje. Jedynie niektóre programy otrzymują rozległe wyjaśnienie, czym tak właściwie dana aktualizacja jest. Na koniec przypominam zabawne „changelogi” sprzed lat: Klik!

 

źródło: Reddit

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.