Za 20 dni oficjalnie poznamy Samsunga Galaxy S8 oraz Galaxy S8+. Koreańczycy, jak to mają w zwyczaju, co drugi rok wprowadzają większe zmiany w swoich flagowych smartfonach i właśnie nadchodzące modele będą potwierdzeniem tej teorii. Wiemy na ich temat już naprawdę wiele, co też możecie sprawdzić czytając wszelkie newsy i artykuły związane z tymi urządzeniami: Klik!

Jedną z nowości w tej serii smartfonów ma być skaner tęczówek. Jednak już wcześniej pojawił się on chociażby w Galaxy Note7 i Galaxy Tab Iris. Mimo wszystko okazuje się, że Samsung nie jest zadowolony z jego dokładności jak i szybkości rozpoznawania użytkownika. W tym celu Koreańczycy zastosują dodatkowe algorytmy mające analizować całą twarz. To nic nowego, gdyż nawet w czystym Androidzie Ice Cream Sandwich ta funkcja się pojawiła. Z każdym kolejnym wydaniem mobilnego systemu Google wszystko było udoskonalane, ale nie da się ukryć, że o rewolucji nie można było mówić. Teraz Samsung Galaxy S8 i S8+ za sprawą rozpoznawania twarzy i  skanera tęczówek chce umożliwić odblokowywanie nadchodzących urządzeń w około 0,01 sekundy, co niewątpliwie pozwoli złagodzić ból potencjalnych użytkowników.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Otóż wiele osób zwraca uwagę na kiepski pomysł z przemieszczeniem czytnika linii papilarnych. Zamiast pod wyświetlaczem, ten pojawi się obok głównego aparatu. Tym sposobem skaner tęczówek z pewnością zainteresuje konsumentów. Co będzie dalej? Blokady biometryczne to ewidentnie jeszcze bardzo młoda dziedzina. Jednak z drugiej strony nie spodziewajmy się skanera… języka. W końcu ten też ma swój unikalny odcisk.

 

źródło: SamMobile




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.