Wiceprezes Samsunga Lee Jae-yong został dziś aresztowany pod zarzutem korupcji. Jak donosi Bloomberg, Lee jest też podejrzany o krzywoprzysięstwo i malwersacje. Sprawa ma związek z głośną aferą, która miała miejsce w grudniu ubiegłego roku. Antybohaterką tamtych wydarzeń była prezydent Korei Południowej Park Geun-hye.

Sąd Rejonowy w Seulu jeszcze w styczniu odrzucił wniosek o zatrzymaniu Lee, ale teraz odwołał swoją decyzję, po ujawnieniu nowych dowodów. Podejrzewa się, że wiceprezes Samsunga przekazał ponad 38 milionów dolarów łapówek przyjaciółce prezydent Park, która obecnie jest sądzona za wykorzystywanie swoich relacji z głową państwa Korei Południowej.

Nowe informacje donoszą też, że Lee Jae-yong przekazał 3,1 milionów dolarów fundacji zarządzanej przez Choi Soon-sil – przyjaciółkę „zawieszonej w czynnościach” prezydent Park Guen-Hye.

Przypomnijmy, w zeszłym roku skandal korupcyjny w Korei wyprowadził na ulice miliony ludzi, którzy domagali się odejścia i skazania prezydent Park i jej przyjaciółki, Choi-Soon-sil. Nowe informacje ujawniają, że nie tylko najważniejsze osoby w państwie „maczały palce” w aferze korupcyjnej, ale i szefowie największego koncernu Korei Południowej.

 

Źródło: theverge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Bilski

Kinoman, podróżnik, koszykarz amator, ale przede wszystkim fan mobilnych technologii.