Świąteczny przegląd smartfonów i tabletów z… marketów

Adrian Celej Artykuły 2016-12-17

AndroidChristmasGifts

 

Okres Świąt to prawdziwe żniwa dla wszystkich zajmujących się handlem. W tym czasie granice między branżami zacierają się i  wiele sklepów sprowadza towary, których na co dzień tam nie znajdziemy. Nie inaczej jest z urządzeniami mobilnymi. Dziś posiadanie telefonu z dowolnej sieci supermarketów nie jest powodem do dumy, lecz niskie ceny potrafią wielu skusić. Postanowiłem wziąć na tapetę oferty kilka najpopularniejszych sieci sklepów i skonfrontować oferowane przez nich produkty z rzeczywistością.

 

Biedronka

 

W przypadku biedronki mamy do czynienia wyłącznie z produktami firmy myPhone. Na pierwszy ogień pójdzie tablet – myPhone myTAB 10 III

 

my-phone_my-tab-10-iii-560x293

 

Niełatwo jest znaleźć zalety urządzenia, które według strony producenta nie istnieje. Podobnie zresztą jak zeszłoroczny tablet myTAB 10 II, również sprzedawany w biedronce. Przejdźmy zatem do specyfikacji.

 

  • Procesor Allwinner A33 4×1,5 GHz Cortex A7
  • GPU Mali 400MP2
  • 1 GB RAM
  • 8 GB flash
  • Wyświetlacz 10,1″ 1024×600 IPS
  • Aparat: główny 2 MPx, przedni 0,3 MPX
  • Bateria 5000 mAh
  • Android 6.0 Marshmallow
  • USB OTG, microSD max. 32 GB, WiFi b/g/n
  • Cena: 299zł

Biorąc pod uwagę cenę, specyfikacja poza archaicznym procesorem, nie jest zła. Ten układ Allwinnera swoja lata świetności ma już dawno za sobą. Poza dość dużym apetytem na prąd, mogą pojawić się problemy po pewnym czasie – optymalizacja Androida pod procesory tej firmy, nigdy nie stała na wysokim poziomie.

Z uwagi na niską cenę, powstrzymam się od werdyktu.

 

Przejdźmy jednak do smartfona – myPhone Magnus.

 

myphone-magnus

 

Nie wiem, czy mam za to chwalić myPhone’a, ale ten telefon znalazłem na ich stronie, dzięki czemu mogę przedstawić oficjalną, pełną specyfikację.

 

  • Wyświetlacz 5,5″ HD IPS 2,5D
  • Procesor MediaTek MT6753 8×1,3 GHz Cortex A-53
  • GPU Mali T720
  • 2 GB RAM
  • 16 GB flash
  • Tylny aparat 16 MPx LED AF
  • Przedni aparat 5 MPx
  • Bateria 2500 mAh
  • Android 6.0 MArshmallow
  • microSD max. 32 GB
  • LTE, DualSIM, WiFi, Bluetooth 4.0, GPS
  • Cena 599zł

Tę propozycję w zasadzie można pochwalić. Co prawda cena nie spowodowała, że pobiegłem do sklepu, jednak telefon pod względem specyfikacji wygląda na urządzenie, które nie doprowadzi właściciela do osiwienia.

 

Werdykt: Polecam

 

Tesco

Gdy zobaczyłem ofertę tego sklepu to się wręcz załamałem. Dlaczego? Powody są dwa – ogromny asortyment przypominający stacjonarne Aliexpress i tablet eStar beauty HD 7″. Musicie zadowolić się zdjęciem z gazetki promocyjnej, ponieważ przy pierwszej próbie odwiedzenia strony producenta, zostałem przekierowany na jakąś ,,sexfotkę”, a za drugim razem miałem szansę wygrać Samsunga Galaxy S7 edge.

 

estar-beauty-hd7

 

Nic dodać, nic ująć. No może poza brakiem producenta CPU (Quad Core wiele wyjaśnia), ale z moich informacji wynika, że to prawdopodobnie Allwinner A33. Mamy więc końcówkę 2016 roku, aplikacje rozrastają się, producenci coraz częściej montują 2 GB RAM w budżetowcach, a duża sieć sklepów oferuje tablet rodem z 2012 roku. 512 MB RAM w tych czasach ledwo zaspokaja system, gdzie miejsce na aplikacje? Przecież tablety z założenia przeznaczone są głównie do rozrywki, ten potworek nadaje się co najwyżej na deskę do krojenia. Wyobrażacie sobie dziecko, które dostaje taką właśnie bezużyteczną zabawkę w prezencie? Nie można zapominać o baterii – godzina pracy to dla niej raczej maksimum. Trudno mi zrozumieć takie podejście bo gdyby ten tablet miał 1 GB RAM, byłby całkiem sensowną propozycją w tym przedziale cenowym, a cena produkcji wzrosłaby o max. 10 zł. Niestety, to nie koniec nowinek z Tesco.

 

akai-tablety

 

Ręce opadają. Niestety, internet milczy na temat tych tabletów, strona producenta również. Jedyne źródła podają informacje sprzeczne z tymi podanymi przez Tesco. Znalazłem jeszcze jeden tablet z podobną specyfikacją – Navon iQ7 tablet. 512 MB RAM, bateria 2300 mAh i Android KitKat w wersji 4.4.2. Owszem, można znaleźć mocniejsze urządzenia, jednak nie jest tajemnicą, że wiele osób nie zna się na technologiach i główną motywacją do kupna jest cena. Nie ma w tym jednak nic dziwnego.

 

ms453-900-front_big

 

Tesco ma w swojej ofercie również smartfony. Moją uwagę przykuł Maxcom Smart MS 453 3G. Został wyceniony na… 199 zł. Tak wygląda specyfikacja:

 

  • Wyświetlacz 4,5″ 480x854px
  • Procesor MediaTek MT6580 4×1,3 GHz Cortex A7
  • 1 GB RAM
  • 8 GB flash
  • Tylny aparat 5 MPx LED
  • Przedni aparat 2 MPx
  • Bateria 1700 mAh
  • Android 5.1 Lollipop
  • microSD max. 32 GB
  • DualSIM, WiFi b/g/n, BT 4.0, GPS

Szukałem haczyka, czytałem opinie i… nie ma go. Co więcej, według Ceneo urządzenie warte jest około 260 zł. To zwykły, prosty smartfon bez dodatkowych funkcji, zapewniający parametry niezbędne do poprawnej pracy systemu. Muszę nawet pochwalić Tesco za pozostały asortyment smartfonów. Sprawdziłem – nie ma żadnego urządzenia bez co najmniej 4 rdzeni, 1 GB RAM i 8 GB flash. W zasadzie wszystkie telefony mają te same parametry i prawdopodobnie wszystkie używają MediaTeków.

 

Werdykt: warto się zastanowić.

 

Carrefour

go_play_front_right

 

W tym sklepie znajdziemy tylko smartfona Alcatel One Touch Go Play. Oto specyfikacja:

 

  • Wyświetlacz 5″ HD
  • CPU Qualcomm Snapdragon 410 4×1,2 GHz
  • GPU Adreno 306
  • 1 GB RAM
  • 8 GB flash
  • Tylny aparat 8 MPx LED + stabilizacja wideo
  • Przedni aparat 5 MPx
  • Bateria 2500 mAh
  • Android 5.0 Lollipop
  • microSD max. 32 GB
  • wodoodporność i wsztrząsoodporonść
  • LTE, WiFi b/g/n, BT 4.1, GPS

Muszę przyznać, że jest to najlepsze urządzenie w tym zestawieniu. Warto jednak zachować paragon, trafiały się wadliwe egzemplarze. Cena wynosząca 399 zł wydaje się dość duża, lecz w tym przypadku można ją uzasadnić. Całość psuje tylko dość rażący błąd w gazetce promocyjnej. Zwróćcie uwagę na podaną pamięć ROM, oraz na informacje o procesorze:

 

carrefour-alcatel-one-touch-go-play

 

Zdecydujcie się – albo Qualcomm, albo Quad Core. Takie combo niezbyt dobrze wygląda.

Werdykt: Polecam.

 

Powyższe zestawienie świetnie obrazuje jak łatwo kupić kawałek bezużytecznej elektroniki. Lata mijają, lecz niektórzy nadal widzą jedynie pieniądze zamiast zadowolenia klientów. Jak widać, określenie „telefon z Tesco” pośrednio nadal jest aktualne. Przeglądając oferty sklepów widziałem różne produkty, w zdecydowanie zbyt niskich cenach.

 

Jeśli np. 2 telewizory o takich samych parametrach są w kompletnie różnych cenach, to nie oznacza że oba będą tak samo wyświetlały obraz. Nie mam tu na myśli takich błahostek jak jasność, tylko jakość. Tanie telewizory potrafią wyświetlać obraz w tragicznej jakości, a w przypadku marketów zazwyczaj nie można przetestować produktu przed zakupem. Podobnie jest z nośnikami pamięci. Stanowczo odradzam zakup kart pamięci nieznanego producenta, ponieważ potrafią one popsuć się nawet po tygodniu. Jest to związane z montowaniem układów, które nie przeszły testów i w normalnej fabryce powinny zostać zutylizowane. Takich przypadków jest więcej, dlatego nie zawsze warto sugerować się ceną. Dobrze jest polegać na sprzęcie nieco bardziej znanych producentów i wykazać się zdrowym rozsądkiem.

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x