Google Pixel C

 
Nowe Nexusy od Google czekają na prezentację tuż za rogiem, a wczoraj świat obiegła plotka dotycząca Google Pixel C. Co to takiego jest? Po nazwie można by było wnioskować, że może to być kolejny Chromebook. Nic bardziej mylnego, bo chodzi o tablet!
 
Ma on oferować 10,2-calowy wyświetlacz o gęstości pikseli 308 ppi. Jego jasność ma osiągać nawet 500 nitów. Pod obudową znajdziemy ośmiordzeniowy procesor NVIDIA Tegra X1, który zdobył prawie 75.000 punktów na AnTuTu. Ponadto urządzenie może się pochwalić 3 GB RAM (LPDDR3), portem USB typu C i oczywiście systemem Android (nie wiadomo jeszcze w jakiej wersji, ale wysoce prawdopodobne, że będzie to 6.0).
 
Chociaż nie jest to urządzenie Nexus, istnieje szansa, że zobaczymy je już dziś! Firma ma oferować dwie klawiatury w postaci dodatkowych akcesoriów. Jedna została zrobiona z aluminium, druga ze skóry. Obydwie będą się automatycznie ładowały, gdy zamkniemy pokrywę.
 
Oczekuje się, że Pixel C będzie wyglądać jak laptopy sygnowane tą nazwą. Panel świetlny na plecach pozostanie i pozwoli sprawdzić ile baterii pozostanie do końca dnia. Choć nie ma póki co informacji na temat cen, nie należy się spodziewać, aby był on tani. Premiera na rynkach spodziewana jest w listopadzie.
 
źródło: androidpolice

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]



Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.