Wczoraj świat obiegła wiadomość o pechowym nastolatku z Charkowa na Ukrainie. Chłopakowi eksplodował trzymany w dłoni powerbank. Na skutek tego wydarzenia stracił on dwa palce. Warto dodać, że urządzenie w tym momencie się ładowało. Właśnie podczas tego procesu istnieje największe ryzyko eksplozji uszkodzonego akumulatora. Policja stara się ustalić okoliczności wypadku i poznać jego dokładną przyczynę.

Eksplozja powerbanku – jak zapobiegać

Eksplozja powerbanku - jak zapobiegać

Niestety, nie wiemy, co doprowadziło do tragedii. Mogła to być zarówno wadliwa ładowarka, jak i uszkodzenie samych akumulatorów w urządzeniu. Policja bada sprawę. Są jednak pewne kroki, które w znacznym stopniu mogą obniżyć ryzyko wystąpienia tego typu przypadków w przyszłości. Zacznijmy od… zakupu dobrego powerbanka. Taniej nie zawsze znaczy lepiej, czy co ważniejsze — bezpieczniej. Niemarkowe powerbanki za małą kwotę są obarczone ryzykiem zastosowania tanich ogniw wycinanych z gotowych pakietów, lub pochodzących z odrzutów produkcyjnych. Co więcej, ich producenci mają tendencję do zawyżania pojemności, a nawet wkładania do pakietu atrap akumulatorów wypełnionych piaskiem. Lepiej więc sięgnąć po produkt sprawdzonej firmy. Zwłaszcza że te  również nie są szczególnie drogie. 

Zobacz też: Która oferta na kartę do 20 zł miesięcznie jest najlepsza? Sprawdziliśmy to

Kolejną kwestią jest ładowarka. Ta również musi być pewna. Co prawda każdy powerbank posiada układ zabezpieczający, jednak ten ma swoją wytrzymałość. Jeśli więc doszłoby do przebicia i na powerbank popłynęłoby 230 V napięcia przemiennego, to eksplozja jest bardziej, niż pewna. Teoretycznie powinno przed tym chronić zabezpieczenie galwaniczne. Jednak w tanich kostkach separacja często jest kpiną i uzwojenie wtórne od pierwotnego oddziela jedynie cienka warstwa lakieru. Warto także zastosować porządnej jakości przewód. Jeśli wtyczka z którejkolwiek strony mocno się nagrzewa podczas ładowania to miejscem kabla jest kontener z elektrośmieciami. Warto dodać, że porządny kabel wpływa także na czas ładowania urządzenia. Kolejną kwestią jest temperatura. Ładujące się urządzenia nie powinny leżeć na słońcu, ani blisko mocnego źródła ciepła, lub pod przykryciem. Najlepiej jeśli są odsłonięte i zacienione. 

A co jeśli już coś się dzieje?

Jeśli powerbank robi się nagle bardzo gorący, wydaje niepokojące dźwięki, mocno spuchnie lub robi coś podobnego, to należy go natychmiast odłożyć i odłączyć wtyczkę ładowarki od kontaktu. Nawet jeśli się uspokoi, to pod żadnym pozorem nie należy go już podłączać do ładowania ani urządzenia, ani nawet brać do rąk. Najlepiej jest go umieścić w niepalnym pojemniku — na przykład w garnku, a i to bez dotykania go. Jeśli dojdzie do zapłonu, to należy go zasypać piaskiem. Jeśli nie, a reakcja nie będzie postępowała dalej, to oddać do punktu zbiórki elektrośmieci lub akumulatorów po uprzednim kontakcie. 

Źródło: Polsat, Biuro prasowe PSP w Lublinie

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.