Helikopter Ingenuity dokonał dziś czegoś, co zapisze się w historii ludzkości na zawsze. Odbył się bowiem pierwszy, kontrolowany lot na powierzchni obcej planety. Helikopter wystartował z powierzchni Marsa, odbywając bardzo krótki, ale istotny lot. Teraz do NASA zaczynają docierać wykonane przez Ingenuity dane oraz zdjęcia.

Helikopter Ingenuity – pierwszy lot na Marsie

Helikopter Ingenuity Mars
Fot. NASA

Może się wydawać, że wzniesienie się, a później lądowanie, nie jest niczym specjalnie wymagającym dla helikoptera. Zapewne tak jest, ale w sytuacji, kiedy ten znajduje się na powierzchni obcej planety, wszystko wygląda inaczej. Helikopter Ingenuity dziś około godziny 09.30 polskiego czasu wystartował bez najmniejszych problemów, zrobił zdjęcia, a następnie wylądował. I to był pierwszy, kontrolowany lot, jak ludzkość odbyła na powierzchni Marsa. Samo wydarzenie było można oglądać na kanale YouTube NASA, ale na pierwsze zdjęcie trzeba było poczekać kilka godzin.

NASA planuje jeszcze specjalną konferencję, która odbędzie się wieczorem i na której zostaną przedstawione dokładne informacje o przebiegu całego wydarzenia. Teraz możemy spojrzeć na pierwsze zdjęcie helikopter Ingenuity, które pokazuje jego lot. Konkretniej możemy zobaczyć, jak wygląda cień helikoptera na powierzchni Czerwonej Planety. Całości przyglądał się jeszcze łazik Perseverance, który całość rejestrował dwoma kamerami. Więcej zdjęć powinniśmy zobaczyć jeszcze dziś, ale NASA ma dostać także szereg istotnych danych o tym, jak przebiegał cały lot.

Zobacz też: YouTuber aresztowany za znęcanie się na młodym chłopakiem.

To może pomóc w dalszym rozwoju podobnego rodzaju helikopterów, które będą wykorzystywane na Marsie czy innych planetach. NASA ma więc co świętować, bo to faktycznie historyczne wydarzenie. Teraz trzeba trzymać kciuki, by kolejne misje przebiegały równie bezproblemowo, co tam.

Źródło: NASA / YouTube

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.