IMG_0139

 

Samsung Galaxy S6, a więc Project Zero miał na nowo odmienić flagową serię Koreańczyków po niezbyt ciepło przyjętym Galaxy S5. Zapowiedzi firmy zanim jeszcze uruchomiono sprzedaż były imponujące, ale pierwsze raporty sprowadzają Samsunga na ziemię, a nawet głęboko pod nią.

 

Okazuje się, że sprzedaż Galaxy S6 (łączona z wersją Edge) dopiero niedawno przekroczyła 10 milionów sztuk. Co prawda nie jest konkretnie określone ile dni zajęło to Samsungowi, ale z pewnością dłużej niż miało to miejsce z poprzednikami. Galaxy S4 potrzebował 27 dni, żeby 10 milionów egzemplarzy zostało sprzedanych. Zeszłoroczny, teoretycznie nieudany model, wyrobił się w 25 dni. Nie należy zapomnieć, że sprzedaż Galaxy S6 Edge stanowi bardzo dużą część całości i tym Samsung chwali się na każdym kroku. W takim razie tradycyjna wersja, odmieniona, wykonana z aluminium, ale bez slotu na kartę pamięci MicroSD zdaje się nie trafiać do serc klientów. Takie wyniki sprzedaży oczywiście oznaczają, że cel 60 milionów sprzedanych urządzeń do końca roku najprawdopodobniej nie zostanie zrealizowany.

 

W takim razie co powinien Samsung zrobić? Pojawia się wiele spekulacji mówiących, że Koreańczycy najzwyklej w świecie obniżą ceny Galaxy S6 oraz jego odmiany Edge mimo że ten drugi jest najdroższym w historii Samsunga smartfonem patrząc na koszty produkcyjne. Uważacie, że taki los może zagrozić pozycji Koreańczyków na rynku mobilnym?

 

 

źródło: Forbes

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.