Donald Trump ułaskawił Anthony-ego Levandowskiego, czyli byłego pracownika Google. Kończący swoją kadencję Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Trump postanowił ułaskawić ponad 140 osób, które zostały wcześniej skazane za różnego rodzaju przestępstwa. Jednak sama sprawa Levandowskiego jest o tyle ciekawa, że mówimy tutaj o szpiegostwie przemysłowym, które przez administrację USA jest bardzo intensywnie ścigane.

Trump ułaskawił Levandowskiego

Sprawa Anthon-ego Levandowskiego odbiła się szerokim echem w mediach za oceanem, choć u nas nie było o niej już tak głośno. Levandowski pracował w Google, gdzie zajmował się rozwojem autonomicznych pojazdów. Było to jeszcze przed tym, zanim Google zdecydowało się na kontynuowanie projektu pod nazwą Waymo. Były już inżynier Google zdecydował się opuścić szeregi firmy bez zapowiedzi, by otworzyć własną, która nazwana została Otto. I tą właśnie firmą zainteresował się Uber, ale nie trwało to zbyt długo.

Levandowskiego oskarżono o to, że wykradł z Google kilkanaście tysięcy różnego rodzaju dokumentów. Te miały być kartą przetargową, w rozmowach z Uberem. Sprawą zajęła się prokuratura, a Uber odciął się od tematu. I choć sam inżynier z początku nie przyznawał się do winy, to jego proces zakończył się wyrokiem skazujący, kiedy już to zrobił. Dostał wyrok pozbawienia wolności na okres 18 miesięcy. Jednak inżynier nie trafił do więzienia, ponieważ sprawy skomplikowała pandemia koronawirusa, a teraz nie trafi już do niego nigdy. Donald Trump ułaskawił Anthony-ego Levandowskiego. Za jego uwolnieniem lobbował m.in. Peter Thiel, który był jednym ze współzałożycieli PayPal-a oraz wiele osób związanych z Doliną Krzemową.

Zobacz też: MediaTek Dimensity 1200 trafi do smartfonów realme.

Podczas rozprawy Levandowskiego sędzia William Alusp zaznaczył, że chodzi tutaj o jedno z największych przestępstw związanych z naruszeniem tajemnicy handlowej, jakie widział w swojej karierze.

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.