Sytuacja związana z nadpodażą w branży pamięci NAND flash ma się zaostrzyć jeszcze mocniej zaostrzyć w pierwszym kwartale przyszłego roku. Ostatecznie może doprowadzić do powstania jeszcze bardziej przystępnych cenowo dysków półprzewodnikowych. W związku z tym wiele osób zastanawia się, czy powinno kupić nowy dysk SSD teraz, czy też poczekać.

SSD będą coraz tańsze

SSD będą coraz tańsze

Firma badawcza TrendForce w swojej najnowszej prognozie stwierdziła, że oczekuje, iż średnia cena sprzedaży dysków NAND flash spadnie o 10-15 procent w pierwszym kwartale 2021 roku. W rezultacie zespół analityków przewiduje, że ceny klienckich dysków SSD spadną o taki sam procent w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Warto również spojrzeć na rynek kości RAM dla PC. Ten na pierwszy rzut oka znajduje się na tym samym wózku, przynajmniej pod względem popytu. Jest jednak między nimi jednak istotna różnica jeśli chodzi o zapasy.

Zobacz też: Elektrownie atomowe to gwarancja czystej i bezpiecznej energii w Polsce

Otóż zapasy klienckich dysków SSD są nadal wysokie, podczas gdy zapasy pamięci DRAM są znacznie bliższe normalnemu poziomowi. To też raczej nie zmieni się w najbliższej przyszłości, ponieważ producenci NAND flash naciskają na konstrukcje 128-warstwowe i QLC. Dlatego też nie należy oczekiwać spadków pamięci operacyjnej. Zgodnie z TrendForce, w 2021 roku na klienckie dyski SSD będzie przypadać 31 procent zapotrzebowania. W przypadku klientów korporacyjnych będzie to natomiast 20 procent. Warto jednak wziąć pod uwagę, że spadki cen mogą być tylko do wyczerpania nadpodaży. Co więcej, firmy mogą ostatecznie ograniczyć produkcję, co przełoży się na znacznie wyższe ceny.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.