Odrodzenie Bitcoina jest odczuwalne w całym rynku kryptowalut i finansów. Chociaż ta konkretna kryptowaluta to trochę jak kolejka górska: nie wiadomo co się za chwilę wydarzy. Czy okaże się, że kupiliśmy np. nowy smartfon w cenie dużego domu, czy duży dom w cenie smartfona. Dlatego też większość osób traktuje go raczej jako los na loterię, a nie odpowiednik realnych pieniędzy, za który można robić zakupy. W końcu nikt nie chce skończyć jak ten nieszczęśnik, który kupił dwie pizze za 10 tysięcy BTC. 

Bitcoin bije rekordy

Bitcoin bije rekordy

Przez jakiś czas Bitcoin istniał w swego rodzaju stagnacji. Oczywiście stagnacja w jego przypadku to coś, co gdyby dotyczyło dolara, doprowadziłoby wiele krajów do ruiny, a oparcie światowej gospodarki na trocinach sosnowych byłoby świetną alternatywą. Jednak BTC należy mierzyć inną miarą. Od lata tego roku jednak wirtualna waluta znów wpadła w wir spadków i wzrostów. Chociaż były to raczej małe spadki i duże wzrosty. Obecnie za 1 BTC należy zapłacić oszałamiające 70 449,15 PLN. Sęk w tym, że o 12:00, czyli 7 godzin od momentu publikacji artykułu było to 68 822 PLN. Wahania są więc niesamowite, ale tendencja wyraźnie idzie w górę. 

Zobacz też: Sceny jak z filmu akcji – ciężarówka ze sprzętem Apple porwana przez przestępców

Bańka puchnie i nie wiadomo kiedy zamierza się zatrzymać i pęknąć. BTC przebiło już swoją szczytową wartość z 2018 roku, co widać na powyższym wykresie. Wiele osób się wzbogaci, wiele straci fortunę. Dla części nie zmieni się nic, ponieważ prześpią ten wzrost z BTC w swoich portfelach. Natomiast bardzo możliwe, że koparki kryptowalut znów wrócą do gry. Jeśli więc planujecie zakup karty graficznej to lepiej się pośpieszyć. Zapowiada się kolejny okres, w którym te będą kosztowały fortunę. Nawet jeśli kopanie w przypadku BTC zdaje się już nie mieć większego sensu. 

Źródło: TechSpot

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.