Tesla Tequila, czyli alkohol sprzedawany przez producenta samochodów, może brzmieć jak żart. I od żartu wszystko się zaczęło, ale jak widać, firma Elona Muska bardzo poważnie podchodzi do tematu marketingu. Dlatego też można już zamawiać Tesla Tequila, choć firma ostrzega przed tym, by nie siadać za kierownicą samochodu po spożyciu alkoholu. Nawet wtedy, kiedy ten samochód ma autopilota.

Tesla Tequila

Tesla Tequila
Tesla Tequila

Dobrze wiemy, że jak Elon Musk coś sobie wymyśli, to musi to później zrealizować. Wszczepienie implantów do mózgu? Proszę bardzo. Wysłanie ludzi w kosmos? Pestka. Wprawdzie trudno porównywać te rzeczy do produkcji alkoholu, to jednak pokazuje to, że Musk ma zmysł do interesów. Wszystko zaczęło się od żartu, który padł na Twitterze dwa lata temu. Wtedy to 1 kwietnia Musk stwierdził, że znaleziono go nieprzytomnego, ale za to z butelkami Teslaquila wokół. Żart miał dotyczyć bankructwa firmy, ale fanom tak spodobała się nazwa alkoholu, że firma ją dla siebie zastrzegła. I choć teraz z niej nie korzysta, to jednak żart przerodził się w fizyczny produkt.

Tesla Tequila jest do kupienia w Stanach Zjednoczonych i to nie we wszystkich stanach. Za jedną butelkę przyjdzie zapłacić 250 dolarów, czyli około 950 złotych. Sama butelka przybrała wyjątkowy kształt, choć może brakować charakterystycznego T i nawiązania do logo firmy. Niemniej jest to z pewnością coś, co przykuwa uwagę. Dla fanów Tesli to też coś, co z pewnością chętnie widzieliby na swojej półce.

Zobacz też: Zapomnij o dodatkowym dysku SSD do PlayStation 5, a przynajmniej na razie.

Butelka, w której znajduje się Tesla Tequila (40%), została wydmuchana ręcznie, a trunku powstała jedynie niewielka partia. Ta leżakowała w dębowych beczkach przez 15 miesięcy, a smak ma charakteryzować się nutą wanilii, suszonych owoców oraz cynamonowo-pieprzowym posmakiem. I choć sprzedawanie alkoholu przez firmę produkującą samochody może być dość dziwaczne, to jednak zmysłu go reklamy trudno Tesli odmówić.

Źródło: EnGadget / Tesla

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.