To nie pierwsza i zapewne nie ostatnia historia, której bohaterem jest nieletni, który podkradając kartę kredytową rodziców, wydaje pieniądze na dotacje dla streamerów. Jednak trzeba przyznać, że ta jest ciekawsza niż pozostałe. Wszystko za sprawą sposobu, w jaki rodzicom nastolatka udało się odzyskać oszczędności życia. Nie pomógł Twitch, nie pomogli streamerzy. Kto zatem stanął po stronie poszkodowanych?

Nastolatek roztrwonił oszczędności rodziców na Twitchu w zaledwie 2 tygodnie

nastolatek oszczędności Twitch

Chłopak po uzyskaniu dostępu do karty kredytowej rodziców w ciągu 14 dni wydał na Twitchu prawie 20 000 dolarów. Zrozpaczeni rodzice po odkryciu, że ich oszczędności zniknęły, próbowali szukać pomocy. Odezwali się do banku, ale ten nie był chętny do współpracy i pomocy przy odzyskaniu środków. Streamerzy oraz sam Twitch także. Ten ostatni zachował się w sposób bardzo dziwny. Nie odpowiedział na zgłoszenie wysłane przez formularz pomocy, a dodatkowo całkowicie zablokował konto nastolatka. Uniemożliwiło to dostęp do historii transakcji i innych informacji potrzebnych do wyjaśnienia sprawy. Matka chłopca odezwała się więc do firmy Xsolla, która jest pośerednikiem płatności dla Twitcha. Trafiła w dziesiątkę. Po opisaniu sprawy udało się odzyskać prawie całą kwotę. Aby dmuchać na zimne, zablokowano także możliwość przyszłych dotacji.

Zobacz także: Facebook dołącza do Epic w wojne z Apple – Firma ma dość 30% prowizji

Matka chłopca wspomina, że dla niej najbardziej frustrujące było zachowanie Twitcha. Firma zupełnie ją zignorowała. Nikt nie zareagował na jej zgłoszenie a na przesłane później listy do CEO Twitcha oraz działu prawnego Amazonu także nie otrzymała odpowiedzi. Nastolatek nie powinien mieć dostępu do karty kredytowej rodziców. Nie można się z tym nie zgodzić. Jednak pozostawienie rodziców bez odpowiedzi i wyjaśnienia sprawy jest bardzo dziwnym zagraniem ze strony największej platformy streamingowej na świecie.

Źródło: dotesports.com, Reddit

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.