Huawei P40 Lite 5G swoją europejską premierę miał już jakiś czas temu. Jednak dopiero teraz będzie można go zamawiać za pośrednictwem oficjalnej strony producenta. Trzeba przyznać, że sprzęt został całkiem sensownie wyceniony, a szczególnie, kiedy weźmie się pod uwagę jego specyfikację. Ile trzeba będzie za niego zapłacić?

Huawei P40 Lite 5G w Polsce

Huawei P40 Lite 5G w Polsce
Fot. Huawei P40 Lite 5G

Nowego smartfona będzie można mieć w rękach po 24 lipca, ale już można składać na niego zamówienia na stronie Huawei. Tam Huawei P40 Lite 5G został wyceniony na 1 799 złotych. Można go dostać w trzech wariantach kolorystycznych – czarnym, zielonym oraz agat. Minusem może być to, że sprzęt pojawi się jedynie w wersji 6/128 GB, a zamiast karty microSD, trzeba będzie korzystać z wersji nano. Mimo wszystko, to całkiem sensowny sprzęt, jeżeli komuś nie zależy na dostępnie do usług Google. Jak w przypadku nowości z portfolio producenta, ten model także ma na pokładzie Huawei Mobile Services oraz AppGallery.

Zobacz też: Tak prezentuje się Pixel 4A na oficjlanym zdjęci od Google.

Specyfikacja smartfona

  • Wyświetlacz: przekątna 6,5 cala,  LTPS IPS LCD FullHD+ (2400×1080 pikseli), proporcje 20:9, 405 ppi, 83,8% wypełnienia frontu, wsparcie HDR 10
  • Procesor: układ Kirin 820 z grafiką Mali-G57
  • Pamięć RAM: 6 GB
  • Pamięć Flash: 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+ karty NM do 256 GB)
  • Aparat front: 16 Mpix (f/2.0)
  • Aparaty tył: 64 Mpix (f/1.8, PDAF); 8 Mpix (f/2.4, szerokokątny); 2 Mpix (f/2.4, makro); 2 Mpix (f/2.4 czujnik głębi)
  • Akumulator: 4000 mAh z szybkim ładowaniem 40 W
  • Dodatkowo: NFC, Bluetooth 5.1, gniazdo słuchawkowe, USB-C (2.0), czytnik linii papilarnych
  • System: Android 10 (EMUI 10.1, Huawei Mobile Services)
  • Wymiary: 162,3 x 75, 8,6 mm
  • Waga: 189 g

Źródło: Huawei

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.