Najdroższa klapka na świecie przybywa – pierwsze poszlaki Samsunga W2020

Łukasz Pająk Newsy 2019-09-15

Popadanie w stagnację rzadko ma pozytywny urok, ale bycie gotowym na konkretne, tradycyjne już coroczne premiery potrafi jednocześnie przypominać, że istnieją modele kompletnie odrealnione, które kompletnie nie są nastawione na ogromną sprzedaż. Mało tego, jeden z nich robi właśnie Samsung, a jest to horrendalnie droga klapka z dwoma wyświetlaczami i flagowymi podzespołami. Co roku nowe generacje prezentowane są późną jesienią i tymczasem czekamy na W2020, który to model zaczął pojawiać się w plotkach. Na dzień dobry dowiedzmy się, jaką pamięć zaoferuje ten smartfon.

Samsung W2020 nadchodzi, czyli tradycja horrendalnie drogiej klapki zostanie utrzymana

Otóż poznaliśmy prawdopodobną wartość, która ma określać bazową pamięć wbudowaną na pliki użytkownika. Ta wynosi 512 GB i prawdopodobnie będzie wykorzystywać technologię UFS 3.0. To duży skok, jeśli przypomnimy sobie, że W2019 oferował 128 lub 256 GB. Naturalnie możemy oczekiwać topowego wykonania, zapewne braku gniazda słuchawkowego, ale przede wszystkim dwóch wyświetlaczy. Być może w tym roku Samsung zdecyduje się na zwiększenie ich przekątnej lub proporcji, gdyż przez ostatnie lata mieliśmy do czynienia z 4,2-calowymi panelami SAMOLED (16:9, FullHD). W ramach jednostki napędowej powinniśmy się spodziewać przynajmniej Snapdragona 855. Dotychczas Samsung nie pokazał zainteresowania odmianą tego układu z Plusem w nazwie, ale na pewno nie liczmy na Exynosa.

Zobacz też: Gra od KFC musi mieć jedną tematykę.

W ogóle jeśli nie znacie tego typu klapek od Samsunga, to nie liczcie na niską cenę i globalną dostępność. Koreańczycy tego typu propozycje oferuje wyłącznie w Chinach i w cenach, które bez problemu przekraczają 6 tysięcy złotych. Ta wartość, jak na Państwo Środka, jest więcej niż duża. Kiedy ujrzymy W2020 oficjalnie? Tego jeszcze nie wiemy.

Źródło: SamMobile






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x