Ile wytrzyma wysuwany aparat Vivo NEX S? Czy można go naprawić?

Łukasz Pająk Newsy 2018-08-25

Vivo NEX S jest pierwszym smartfonem, który postawił na niemalże pełną bezramkowość bez żadnych wycięć w wyświetlaczu. Tym sposobem jego aparat do selfie został przeniesiony na górną krawędź, z której wysuwa się za pomocą specjalnego mechanizmu. Pomysł naprawdę interesujący, który później na swój sposób został powielony przez rodzeństwo, ale w przypadku Oppo Find X drastycznie ucierpiała wytrzymałość urządzenia. W takim razie skupmy się na Vivo, którego Chińczycy zaprzęgli do testów i pokazali, co się dzieje, gdy 50 tys. razy otworzysz i zamkniesz aparat.

Wysuwany aparat Vivo  NEX S też ma swoje granice wytrzymałości

Jakby nie patrzeć, każda mechaniczna część prędzej czy później się zużyje. To naturalne, ale obawy o uszkodzenie nie powinny dotyczyć pierwszych użytkowników. Co innego z kolejnymi, którzy z pewnością zainteresują się tym niecodziennym smartfonem. Na powyższym filmie widać, że smartfon wytrzymał kilkanaście godzin, cały czas przestawiając aparat. Efekt? Wyraźnie widać zdzierany lakier. Do tego sam mechanizm przestał pracować płynnie i zaczął się blokować. Innymi słowy – Vivo NEX S został uszkodzony. Jednak naprawa jest możliwa – w powyższym przypadku wystarczyło wymienić silnik, który odpowiada za wysuwanie całej windy. Jak on wygląda? Jak cały mechanizm został skonstruowany? To mogliście zobaczyć przy okazji rozbiórki Vivo NEX S.

Zobacz też: Nie poznamy Snapdragona 855?

Czy ponad 50 tys. uruchomień aparatu do selfie to dużo? W moim przypadku to naprawdę ogrom, ale ile razy dziennie najbardziej radykalni „modele” robią sobie zdjęcia? Stawiam na ekstremalne 30 uruchomień aplikacji. Przy takich założeniach, mechanizm Vivo NEX S zacznie szwankować po… 5 latach. To naprawdę dobry wynik.

 

źródło: Reddit





x