Vivo NEX S przeżywa tortury i… zaskakuje wytrzymałością wysuwanego aparatu

Łukasz Pająk Newsy 2018-07-14

W moim subiektywnym podsumowaniu najciekawszych urządzeń tego roku wyróżniłem tytułowego Vivo NEX S. Razem z NEX A wyróżniają się nietypowym aparatem do selfie, który po prostu wysuwa się z górnej krawędzi. Pozwoliło to producentowi na wykorzystanie zaoszczędzonej przestrzeni. Oznacza to, że powiększył się wyświetlacz w stosunku do całej budowy – na taki ruch pozwolił również „wibracyjny” głośnik. Ewidentnie te rozwiązani wyróżniają się na tle coraz bardziej nudnego rynku. Jednak każdy może mieć obawy, że wysuwany aparat może szybko się zepsuć – w końcu to dodatkowa, ruchoma część. Czy tak jest w rzeczywistości? Sprawdził to Zack z kanału JerryRigEverything.

Wytrzymałość Vivo NEX S to kolejna zaleta

Jak mogliście zobaczyć na powyższym filmie, Chińczycy przyłożyli się do wykonania swojego smartfona. Topowe podzespoły i nietypowe rozwiązania współgrają ze sobą. Wysuwany aparat jest odporny na siłowe rozwiązania – chowa się pod naciskiem, ale jest też odpowiednio mocny, aby przełamać blokady. Z kolei czytnik linii papilarnych został lepiej dopracowany w stosunku do pierwowzoru, Vivo X20 Plus UD. Poszczególne materiały też zdają się być pierwszej klasy, ale tego po prostu wymaga się od urządzeń z tej półki.

Zobacz też: Sony Xperia XZ2 Premium trafiła do Polski w limitowanej edycji!

Czy moda na wysuwane aparaty się przyjmie? Oppo Find X również postawiło na „windę”, aczkolwiek zdecydowanie bardziej rozbudowaną. Jednak próżno szukać kolejnych, podobnych projektów. Niestety, ale dominować będzie notch, czyli wycięcie w wyświetlaczu, co jest zdecydowanie tańszym rozwiązaniem.



x