Huawei bije swoje rekordy sprzedażowe – seria P20 to hit. OnePlus 6 też.

Kacper Kościański Newsy 2018-06-14

Seria P20 od Huawei’a niewątpliwe się udała, co potwierdza wiele opinii. Jednak Huawei prócz świadomości, że stworzył świetnego smartfona, ma jeszcze jeden powód do dumy: świetne wyniki sprzedaży. Nie oznacza to oczywiście, że tylko Huawei w ostatnim czasie zarobił krocie, bowiem OnePlus też ma powód do dumy – „Szóstka” także sprzedała się świetnie.

Wyniki sprzedaży serii P20 od Huawei’a

Seria P20 (w której skład wchodzą następujące modele: P20 Lite, P20 i P20 Pro) od premiery sprzedała się w nakładzie 6 milionów sztuk. Oznacza to, że sprzedaż wzrosła o gigantyczne 81% względem zeszłorocznej serii P10, które w tym samym czasie trafiły „tylko” do 3,3 miliona klientów. Seria P20 największe uznanie zdobyła w Europie Zachodniej, gdzie sprzedaż wzrosła o gigantyczne 316%, do czego głównie przyczynił się potrójny aparat w P20 Pro i… kolor „Twilight”.

Wyniki sprzedaży OnePlusa 6

Na samym początku powiedzmy sobie szczerze – OnePlus w porównaniu do Huawei’a jest dość mało znany, więc jego wyniki, mimo, że mniejsze, są wciąż bardzo dobre. A zatem: jak sprzedał się OnePlus 6? W ciągu 22 dni trafił on do miliona nabywców.

Najpopularniejszym wariantem był tutaj model z 256 GB pamięci wbudowanej. Co najciekawsze, OnePlusowi 5 i 5T przekroczenie pułapu miliona sprzedanych egzemplarzy zajęło około 3 miesiące.

Zobacz także: Cenzura w internecie: głosów „za” jest znacznie więcej, niż „przeciw”. Ratujmy internet!


Zarówno Huawei jak i OnePlus biją swoje rekordy sprzedażowe. Seria P20 okazała się strzałem w dziesiątkę, tak samo jak OnePlus 6. Wszystkie te smartfony mają przynajmniej jedną wspólną cechę – notcha. Wygląda zatem na to, że wszelkie narzekania w internecie zupełnie nie przekładają się na realną sprzedaż. Nie muszę chyba przypominać, jak wielka fala hejtu przelała się swojego czasu na producentów, którzy zdecydowali się na charakterystyczne wcięcie.

Źródło: phonearena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x