Google, wprowadzając serię Pixel na rynek i uśmiercając Nexusy, sprawiło, że kompletnie zostały zapomniane rynki wschodzące i takie, gdzie Amerykanie oficjalnie nie są dostępni, więc też Polska. Mieliśmy nadzieję, że druga generacja urządzeń to zmieni, ale tak też się nie stało. Teraz również mamy podobne podejście – w końcu w naszym języku ma już rozmawiać Asystent Google, a to wydawało się jedną z głównych przeszkód. W końcu po co nam Pixele, skoro lwia część jego funkcjonalności nie jest dostępna po polsku?

Oczywiście Pixel 2 i Pixel 2 XL oraz głośniki Home już są dostępne w polskich sklepach, ale po wielu bojach i w wysokich cenach. Amerykanie wciąż nie zdradzają swoich planów na wprowadzenie Google Store do Polski, a to niemalże potwierdziłoby oficjalną dystrybucję. Jednak rosną szanse na zmiany, bo w różnych raportach dowiadujemy się, że już w lipcu lub sierpniu poznamy „taniego Pixela”, który będzie średniakiem. Nie znamy szczegółów ze specyfikacji, aczkolwiek ma on trafić na wschodzące rynki takie, jak Indie.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Zobacz też: Co wie o nielegalnym użyciu danych przez Facebooka sam założyciel?

Bardzo możliwe, że w takim wypadku dystrybucją zajmie się podwykonawca, jak to miało miejsce z Nexusami. Czego możemy spodziewać się od tańszego Pixela? Przede wszystkim szybkich aktualizacji, co ma być największą kartą przetargową.

 

źródło: Phone Arena, EconomicTimes, Android Central




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.