W tym roku na pierwszy plan wyszły wyświetlacze o nietypowych proporcjach. Z dotychczasowych 16:9, ekrany stały się bardziej pionowe, dochodząc do rozdzielczości 18:9, a nawet 18,5:9 w Samsungach. Nie wszyscy podzielają entuzjazm, który idzie razem z tą nowością. Mimo wszystko trzeba się do tego przyzwyczaić. Galaxy Note8 jest sztandarowym przykładem, jak można wykorzystać tego typu panele. Z kolei U11+ to podsumowanie roku przez HTC. Firma pokazała, że widzi zmiany i jest w stanie trafnie je zastosować w swoich modelach.

Jak te dwa smartfony wypadają na przeciwko siebie? W końcu technicznie są to niemalże te same modele. Samsung jedynie prezentuje więcej pikseli ma wyświetlaczu, co ma minimalny wpływ na obniżenie wydajności. Druga, już zdecydowanie bardziej wyraźna różnica to system. Tajwańczycy postawili na Oreo, podczas gdy Koreańczycy są w trakcie planowania aktualizacji do tego oprogramowania. Note8 wciąż pracuje pod kontrolą Nougata. W takim razie, który producent lepiej zoptymalizował swoje zmiany? Na to pytanie odpowie nam najnowszy film z kanału PhoneBuff (od 1:00):

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

HTC zdecydowanie wygrało. Mimo że U11+ nie został wyposażony w przycisk home z czujnikiem nacisku i autor musiał wysuwać panel z klawiszami to i tak Samsung niemalże na samym początku został w tyle.

Zobacz też: Brawo Apple, straciliście w oczach wielu użytkowników.

Z czego wynikają różnice? Przede wszystkim z nakładki, ale nowszy system na U11+ również dał swoje. Pamiętając, że Galaxy Note8 nie był o wiele wolniejszy od OnePlus 5T to teraz czekamy na porównanie chińskiego modelu z HTC.




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.