Status polskiego samochodu elektrycznego Izera komplikuje się niczym węzeł gordyjski. Niejawne dokumenty podpisane przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego wskazują, że spółka ElectroMobility Poland miała otrzymać 3,5 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Obecny rząd zaznaczał jednak, że finansowanie Izery nie jest pewne, a rzekomo planowane na rodzimego elektryka środki z KPO mogą być rozdane inaczej. Jednocześnie umowy poprzedników ani nie zmieniono, ani nie wygaszono.
Spis treści
Izera w KPO czy nie – niejawne dokumenty jasno to wskazują
Sprawa zaogniła się w poniedziałek 15 kwietnia, gdy powiązaniu Izery z KPO zaprzeczała szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska–Nałęcz.
Projekt Izera nigdy nie został wpisany do KPO, nigdy nie było żadnych umów między spółką ElectroMobility Poland [realizującą projekt – przyp. red.] a jakimkolwiek podmiotem, który implementuje środki w ramach KPO.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej
Serwis Business Insider Polska dotarł jednak do nieznanych wcześniej dokumentów, które wydają się obalać tezę Pełczyńskiej–Nałęcz. Te datowane są na 28 lipca 2021 roku.
Na opublikowanych zdjęciach umowy inwestycyjnej zobaczyć możemy sygnatury byłego premiera Mateusza Morawieckiego (reprezentującego Skarb Państwa) oraz prezesa ElectroMobility Poland Piotra Zaremby (firmy odpowiedzialnej za projekt samochodu elektrycznego Izera).
Zgłoszenie do KPO to jednak dopiero początek. Jeszcze więcej poszlak daje bowiem załącznik do dokumentu, będący wciąż integralną częścią umowy. Tam ponad wszelką wątpliwość wyjaśniono, że kwota rzędu 3,5 mld zł trafi do EMP właśnie ze środków europejskich.
Jako głównego inwestora wskazuje się Skarb Państwa, który miałby zainwestować środki pochodzące z Funduszu Reprywatyzacji oraz Krajowego Planu Odbudowy.
Fragment załącznika umowy inwestycyjnej przytaczany przez Business Insider Polska
Izera ratowana przez rząd, środki z KPO gwarancją sukcesu
Jeśli cofniemy się do wspomnianego lipca 2021 r., EMP już wtedy miało problemy finansowe, a główni inwestorzy projektu – PGE, Enea, Tauron i Energa – nie chcieli dalej finansować Izery. Bez dalszych funduszy projekt samochodu prawdopodobnie musiałby zostać zamknięty.
Jako bezpośredni inwestor do gry wkroczył wtedy Skarb Państwa, który stał się wtedy większościowym udziałowcem ElectroMobility Poland. Oficjalnie poinformowano wtedy o pół miliarda złotych wsparcia finansowego z Funduszu Reprywatyzacji. Chodziło tu o 250 mln zł w 2021 r. i kolejne 250 mln w 2022 roku. Już wtedy mogło to budzić pewne wątpliwości, bo Fundusz ten powstał z myślą o odszkodowaniach w sprawach dot. powojennej nacjonalizacji mienia. Tymczasem pieniądze wsparły projekt z branży elektromobilności.
Za zamkniętymi drzwiami ówczesna władza operowała już jednak znacznie większymi kwotami. Jak relacjonuje Business Insider, jeszcze przed zastrzykiem gotówki z FR rząd Morawieckiego potrzebował gwarancji, że Izera faktycznie trafi na polskie drogi. Gdyby roztrwoniono 500 mln zł publicznych środków, a projekt i tak by upadł w późniejszym terminie, nikt nie wyglądałby dobrze.
Finansowym filarem projektu Izery stać się więc miało KPO i to tymi okolicznościami można tłumaczyć powstanie umowy, do której dotarł Business Insider.
Izera znów nad przepaścią?
Co ciekawe, mimo coraz większej liczby wypowiedzi wskazujących na oddalanie się rządu Donalda Tuska od Izery, władze nie wykonały kroków mających na celu renegocjację bądź zerwanie umowy z 28 lipca 2021 roku. Szczegóły potwierdza serwisowi BI samo ElectroMobility Poland:
Umowa Inwestycyjna ze Skarbem Państwa została podpisana 28.07.2021 r. i na chwilę obecną (po aneksowaniu) okres wydatkowania środków otrzymanych od Skarbu Państwa mija 30.09.2024 r. Na tę chwilę nie trwają żadne rozmowy dotyczące renegocjacji warunków umowy inwestycyjnej.
Umowa inwestycyjna wraz z załącznikami jasno definiuje docelowy model finansowania projektu, pokazując jego źródła. Szczegółów zobowiązań właścicielskich, jak i prac projektowych, do których ElectroMobility Poland było obowiązane, Spółka nie komentuje i nie podaje do publicznej wiadomości.
Komentarz EMP dla Business Insider Polska
Jeśli pieniądze z KPO faktycznie nie trafią do spółki EMP, będzie to praktycznie wyrokiem śmierci dla Izery. Najpewniej zabraknie bowiem środków na budowę fabryki w Jaworznie, której stworzenie ma kosztować około 6 mld zł.
Współpraca ElectroMobility Poland z chińskim Geely także ma być coraz bardziej napięta, bo dalekowschodnia firma oczekuje od Warszawy konkretnej decyzji.
Jeszcze w lutym bieżącego roku chińska firma zachęcała Polskę do współpracy, snując wizję kolejnego zakładu, który miałby produkować baterie do samochodów elektrycznych. Z drugiej strony, jeśli projekt Izery nie będzie kontynuowany, Geely może zechcieć umieścić swoją bazę produkcyjną w zupełnie innym kraju.
Źródło: Business Insider Polska. Zdjęcie otwierające: ElectroMobility Poland / materiały prasowe
Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.