Xiaomi jest tańsze i równie dobre? Jak to w ogóle możliwe?!

Łukasz Pająk Artykuły 2017-07-25

W nawiązaniu do wczorajszego artykułu Adama, który został przez Was przyjęty z mieszanymi uczuciami, postanowiłem pokazać Wam, dlaczego tak naprawdę smartfony z Chin są tanie i w wielu przypadkach równie dobre, co Samsung, HTC, LG, BlackBerry, Apple i wiele innych firm. Od razu zaznaczam, że żadna z nich nie opłaciła zarówno tego wpisu, jak i wspomnianego wcześniej tekstu. Sponsorowane artykuły trafiają do dedykowanej im sekcji i zawsze je oznaczamy.

Tyle w kwestiach formalnych. Przejdźmy do konkretów i weźmy na warsztat Xiaomi. Co sprawia, że urządzenia tej firmy są tańsze? Otóż na końcową cenę składa się wiele czynników. Podejdźmy ogólnie do tego, co tak naprawdę kształtuje ostateczną wartość, którą płacimy w sklepie za urządzenie mobilne. Przede wszystkim należy przygotować projekt i zrobić rozpoznanie na rynku – czego klienci oczekują, co można zastosować i w jakiej cenie otrzymać poszczególne podzespoły. Niewątpliwie to właśnie ten etap jest najdroższy i jego cena dzielona jest na przewidywaną sprzedaż. Ok, skoro już projekt jest to trzeba wziąć pod uwagę koszty związane z produkcją, dystrybucją i magazynowaniem. To oczywiście nie wszytko. Do tego dochodzi marketing i sama marża. Dopiero wtedy firma jest w stanie określić, ile tak właściwie dane urządzenie powinno kosztować. Niewątpliwie, zaprezentowany przeze mnie proces jest bardzo uproszczony, ale ogólnie przedstawia składowe końcowych cen smartfonów. Sama produkcja to w większości przypadków jedynie połowa ostatecznej kwoty, jaką płacimy. Tym sposobem, przełóżmy to wszystko na przykład Xiaomi.

Projektowanie, specyfikacja

Chińczycy znani są z tego, że jeden model powielają w wielu odmianach. Tym sposobem oszczędności sprowadzają się do jednego projektu, który następnie rozdrabniany jest na różne wersje. To pierwszy punkt oszczędności. Same dane techniczne poszczególnych urządzeń nic nie zdradzają, ale w rzeczywistości już na tym etapie widać, gdzie zrezygnowano z czegoś na rzecz chociażby złotówki, która w końcowym rozrachunku ma ogromne znaczenie. Wielu z Was zwraca uwagę na to, że Xiaomi zapomina o modemach wspierających wykorzystywane przez naszych operatorów pasma sieci LTE. To kolejna oszczędność. Do tego dochodzi chociażby niższej klasy aluminium, co doskonale się uwidoczniło w zeszłorocznym Mi5, które można było złamać w pół jedynie za pomocą rąk.

Oczywiście to też wynika z oszczędności projektowych, gdyż „zgięcie” powstało w najsłabszym miejscu, które zazwyczaj wzmacnia akumulator lub metalowy korpus. Przeglądając dalej specyfikacje poszczególnych modeli, możemy zauważyć brak gniazda słuchawkowego w Mi6, podczas gdy Chińczycy postawili na wodoodporność. Zaoszczędzono zarówno na złączu, jak i jego odpowiednim uszczelnieniu. Tak, w głównej mierze to właśnie jest powód braku możliwości podłączenia tradycyjnych, analogowych słuchawek. To są właśnie te „drobnostki”, które mają ogromny wpływ na końcową cenę. Na koniec tego akapitu, zwróćcie uwagę, że Xiaomi nigdy nie wprowadziło żadnych rewolucji. Korzystają jedynie z dostępnych technologii, nie tworzą nic własnego. Również to dotyczy nadchodzących układów, które bazują na dostępnych patentach. Poniekąd wyjątkiem jest Mi Mix, ale ten smartfon tylko potwierdza wszystkie reguły – był wyjątkowo drogi, jak na cennik omawianej firmy.

Oprogramowanie

Ok, stworzenie MIUI, utrzymywanie go na wielu modelach i ciągłe aktualizacje to z pewnością droższy biznes w porównaniu do instalowania czystego systemu. Jednak również w tym oprogramowaniu widać oszczędności. Największa z nich to sterowniki aparatu. Firma ewidentnie za mało przykłada się do przygotowania modułów w porównaniu do konkurencji, która nawet z najgorszych matryc jest w stanie wyciągnąć jak najwięcej. Też wiele osób uważa tę nakładkę za ociężałą, szczególnie na starszych urządzeniach, więc tutaj kłania się optymalizacja. Mimo wszystko, MIUI składa się ze swego rodzaju klocków, czyli przygotowanych funkcji, które już same w sobie tworzone są tak, aby dało je się przystosować pod wiele modeli. Wielkich rewolucji w tym systemie też nigdy się nie spodziewamy, więc z drugiej strony przygotowanie oprogramowania pod nowego smartfona Xiaomi nie należy do najdroższych.

Marketing i marża

Właściwie brak marketingu. Xiaomi praktycznie w ogóle nie musi się reklamować. Doskonale robi to Internet i same sklepy. Tym sposobem, Chińczycy praktycznie nie inwestują w reklamę, a na pewno nie w światową. Lokalnie zajmują się tym dystrybutorzy, więc w Polsce ABC Data, co też zresztą odbija się właśnie na cenie tych urządzeń w naszym kraju, które w wybranych przypadkach sprawiają, że modele Xiaomi tracą swój główny urok. Brak oficjalnej dostępności na całym świecie to też swego rodzaju oszczędność związana głównie ze sferą certyfikatów. Chińczycy praktycznie w ogóle nie zarabiają na smartfonach. Przyznał to sam Hugo Barra pod koniec zeszłego roku w wywiadzie przeprowadzonym przez Reutersa. Xiaomi w głównej mierze czerpie zyski z coraz popularniejszych urządzeń „smart” do domów czy też różnych usług bazujących wyłącznie na oprogramowaniu.

Tym sposobem, dochodzimy do wniosku, że produkty Xiaomi faktycznie są dobre, ale na pewno nie są lepsze od konkurencji w bezpośrednim porównaniu, co też próbował przedstawić Wam Adam we wczorajszym wpisie. W przeliczeniu jakość do ceny sytuacja zupełnie inaczej wygląda. Tym właśnie wygrywa chiński producent – tworzy atrakcyjne cenowo modele, ale jeśli ktoś ma większy budżet i jest w stanie przeznaczyć go na smartfona to z pewnością znajdzie lepszą alternatywę. Niekoniecznie z lepszym stosunkiem wspomnianym chwilę temu, ale na pewno lepszym technicznie.



  • Buka37

    Dużą rolę odgrywają również patenty, chyba że już to się zmieniło w Chinach.

  • Rincewind

    Jakbym miał wydać 2500-3000 zł na telefon to na pewno Xiaomi bym nie kupił. Ale wydałem 800zł i mimo poszukiwań na prawdę nie dało się znaleźć niczego lepszego w tej cenie.

  • Miss Archange

    „możemy zauważyć brak gniazda słuchawkowego w Mi6, podczas gdy Chińczycy postawili na wodoodporność. Zaoszczędzono zarówno na złączu, jak i jego odpowiednim uszczelnieniu.” Przecież Mi 6 nie jest wodoodporny.

    • Łukasz Pająk

      Jesteś pewny/pewna? Z tego, co pamiętam to Mi6 posiada certyfikat IP67.

      • Bulo Kaczka

        Nie posiada zadnego bo to kosztuje. Nieoficjalnie jest wodo i pyłoodporny. Tylko gniazdo usb jest nieuszczelnione.

        • Łukasz Pająk

          To w takim razie, któryś sklep mnie musiał zmylić.

      • Miss Archange

        Nie ma, jest tylko odporna na zachlapania.

  • maciejantczak37

    A ja piszę z mi5 i jeszcze się nie złamał

  • Miałem Xiaomi Redmi Note 2, jeszcze w czasach gdy nie było tej marki oficjalnie na Polskim rynku. Telefon miał od nowości jasną plamę na matrycy, a bluetooth nie działał prawidłowo z interkomem w kasku motocyklowym – parował się, ale nie było dźwięku. Widocznie moduł w telefonie nie wspierał jakiegoś standardu, bo Huawei P9 Lite i Lenovo P2 działały bez problemu z tym samym interkomem.

  • tom15225

    To nie jest niższej klasy aluminium tylko zła konstrukcja. Tak były w sumie dwie cieniutkie ramki. Nawet jak by były z najdroższego alumiumium to bez problemu by się to złamało. Ciekawe, że nie wspomniałeś o MI6 gdzie nie dość, że jest super wytrzymały to zastosowano stal nierdzewną, która w obróbce/produkcji, uwaga uwaga uwaga – jest droższa niż aluminium, tak więc te fakty trochę słabe. Do tego MI6 jest w zasadzie uważane za obecnie najszybszy telefon na rynku. Oczywiście aparat odstaje od s8, ale taka różnica w cenie za aparat… ?. Nie rozumie także zdania „Też wiele osób uważa tę nakładkę za ociężałą” – wiele osób tez uważa, że ziemia jest płaska, no i ? No litości człowieku, zrób test, pokaż, bo równie dobrze można napisać „Wiele osób uważa, że S8 robi sernik”. Poziom intelektualny takiego typu zdania jest niższy niż 0. Ja rozumie, to nie jest portal technologiczny tylko portal kopiuj-wklej z ang. portali, a artykuły własne to max 2-3 akapity tego co się komuś wydaje, co ktoś gdzieś tam słyszał i jakie kto ma zdanie ( taki bardziej blog różowego paska ) ale no błagam….. minimum…… błagam……
    Zauważyłem, że artykuły o Xiaomi mają u was mega komentarzy, więc klikalność pewnie też wysoka, hajsy lecą. Rozumie, że jeszcze sporo takich 2 akapitówych „artykułów” o Xiaomi pewnie niedługo się pojawi. Każdy swoje 3 zdania przemyśleń z posiedzenia na kibelku wrzuci i hajs na pół roku serverów ;).

    • Łukasz Pająk

      Konstrukcja też swoje odegrała, ale nie zaprzeczysz, że aluminium dzieli się na klasy i ma ona duże znaczenie w sztywności urządzenia. Nie wspomniałem o Mi6, ponieważ nie był to odpowiedni przykład oszczędności w tym przypadku. Wspomniałem o nim później.

      Wiele osób uważa MIUI za ociężałe nie znaczy, że jest ociężałe. Oczywiście najnowsze wydania walczą z tym stwierdzeniem, co pokazują różnorakie speedtesty właśnie Mi6. Wiele osób uważa, że ziemia jest płaska, ale z tym nie trzeba walczyć… Póki co…

      Jeśli uważasz, że skopiowałem choćby jedno zdanie z zagranicznych portali to wskaż mi je, bo tym stwierdzeniem obrażasz mnie. Jedynie akapit związany z wywiadem Hugo Barry ma swój zalążek w innym języku, co jest oczywiste. Także skończ z takimi oszczerstwami.

      Komentarze nie zawsze oznaczaja dużo wyświetleń. Poza tym, my jako redaktorzy nie zarabiamy na wyświetleniach ;). Kolejny argument wyssany z palca. 2 akapity? Matematyka się kłania.

      • tom15225

        W ogóle nie rozumiem Twojego rozumowania. Wybrałeś przykład Mi5, dodałeś 2-3 rzeczy typu wydaje mi się, albo ludzie mówią i stwierdziłeś, że Xiaomi jest gorsze. Nie mówię, że jest lepsze, ale bez przesady, przesadzasz. Wg mnie u np. Appla można na przestrzeni innych modeli znaleźć o wiele poważniejsze wpadki, i co ? i nic. Gwarantuję Ci, że jak byś wykonał MI5 z aluminium z którego jest iPhone także go złamię w rękach, jest źle zaprojektowany. Mi przez rok się go złamać w kieszeni jeansów nie udało, może komuś się udało, nie wiem. Nie napisałem, że ten konkretny artykuł to kopiuj wklej tylko ogól portalu, a artykuły własne nie są fajne – technologiczne, nie porywają czytelnika ciekawostkami, wyjaśnieniem w prosty sposób elektroniki itp, tylko zawsze jest coś w stylu – „Wiele osób uważa MIUI za ociężałe nie znaczy, że jest ociężałe. ” tj. ktoś mówi, mi się wydaje, wg mnie bardziej kierunek blog, niż portal technologiczny, sorry, tak to widzę, opisywanie w kółko własnych gustów to jest jeden wielki blog. Poza tym zawsze miałem jakieś droższe telefony, i po Note 2 gdzie po aktualizacji miałem pełno syfu nie dającego się odinstalować, powiedziałem STOP. Od tej pory miałem kilka Xiaomi i nie wiem o jaką ociężałość Ci chodzi. Począwszy od Mi3,4,5 i dziś 6 chodzi to rewelacyjnie. Mi3 dalej chodzi super i dalej jest aktualizowane, dostanie MIUI 9 !!!. Jeśli chcesz powiedzieć, że jakiś 3 letni redmi chodzi słabo na MIUI to chyba nie mam o czym z Tobą dyskutować. U każdego producenta, Apple, Samsung, można znaleźć gorsze wpadki niż ma Xiaomi. Każdy producent ma wpadki i tyle. Ja bym się skupił na tym co jest, Mi6 za 2k PLN odstaje np od S8 aparatem, nie ma bzdur z których większość ludzi i tak nie korzysta typu skaner tęczówki oka itp, ale jest np. ciut szybszy, wykonanie jest świetne ( jeszcze raz przypomnę, że stal nierdzewna jest droższa w obróbce niż aluminium) i biorąc pod uwagę całokształt, ciężko powiedzieć, że MI6 jest gorsze. To jak by powiedzieć, że S8 jest gorsze, bo trochę wolniejsze od Mi6 – a to bzdura bo to świetny telefon. Oba mają plusy i minusy, Xioami daje świetną cenę i nie ma głupich wodotrysków. Ktoś lubi – OK, ale skończy się jak na śledzeniu wzroku w starym sofcie Samsunga, niby jest, używa 1 z 50. OK, może nie 2 akapity, ale bez przesady, bieda aż piszczy ten tekst – na blog OK, ale to już chyba wspominałem.

        • Łukasz Pająk

          Widać, że się nie rozumiemy ;).
          Wybrałem Mi5 jako jedyny przykład, ale firmę oceniałem całościowo – nie tylko przez pryzmat tego smartfona. U Apple można znaleźć o wiele większe wpadki, i co? I nic, bo od tej firmy wymaga się zupełnie czegoś innego. To iPhone jako pierwszy się łamał i wyginał, więc była wielka afera. Jak Xiaomi ma podobny problem to nic, bo jest tańsze i można wybaczyć.

          Bardzo możliwe, że jakby Mi5 było wykonane z aluminium z grupy 7000 – tak, tak to się właśnie określa i oznacza z czego dokładnie składa się stop i w jakich proporcjach – to wciąż by się łamał, bo były inne błędy konstrukcyjne, o których też wspomniałem… Cóż za rewelacja…. Cieszę się, że Tobie się nie udało złamać tego smartfona i życzę Ci, żeby służył jak najdłużej, ale właśnie teraz zrozumiałem, dlaczego ten artykuł Cię tak boli :).

          Uważasz nas za blog? Ok, ale mimo wszystko Czytelnicy doceniają to, co opisujemy. Artykuły nie są fajne? Cóż, konstruktywną krytykę też przyjmujemy, czego właśnie najlepszym dowodem jest powyższy artykuł, który – jak można stwierdzić – po komentarzach pokazuje, że coś tam się znam i potrafię pisać, ale za guru się nie uważam.

          O jaką ociężałość mi chodzi? Ja MIUI kojarzę jeszcze z czasów, gdy „należało” do startupu Xiaomi Tech ;). Dodatkowo widzę, że korzystałeś wyłącznie z topowych modeli, więc też się nie dziwię, że nie uważasz tego systemu za ociężały. Dłuższe wsparcie? Doceniam i wspomniałem o tym we wpisie…

          Porównujesz Mi6 do S8 i przedstawiasz tego drugiego w świetle konsumenta chcącego to, co oferuje Mi6 – trochę to bez sensu? Co w przypadku, gdy potencjalny konsument chce mieć skaner tęczówek i świetny aparat? Nazwiesz go głupim i bezmyślnym, że przez te aspekty nie weźmie Xiaomi? Z tego, co dalej piszesz to na pewno – te „głupie wodotryski” to rozwój technologi… Dlaczego korzystasz z aparatu Przecież X lat temu to był tylko głupi wodotrysk… Otwórz się trochę na ludzi, zdejmij klapki z oczu. Wydajność to nie jest jedyny aspekt, który stanowi o klasie urządzenia, choć tej oczywiście Chińczykom odmówić nie można.

          Mimo wszystko dziękuję za krytykę… Spodziewałem się konkretów i większego zrozumienia tekstu, aczkolwiek po prostu się przeliczyłem.

          • tom15225

            Artykuł mnie nie boli. Napisałem, że miałem Mi5, tak samo jak 4 i 3, teraz mam 6. Pomimo, że miał dość ciężkie życie nie złamał się. Nie doczytałem się tez nigdzie w internecie masowych doniesień, że masowo łamały się Mi5, a zapewne trochę się tego sprzedało.

            Czepiasz się np braku gniazda jack 3.5mm, a ie tylko Xiaomi go brakuje. Nie jest to też jakiś przerażający koszt, Xiaomi nie sprzeda tych telefonów 60 milionów, bardziej chodziło pewnie o powody konstrukcyjne, te gniazdo tak samo jak slot sim jest gigantyczne s stosunku do wielkości PCB płyty – tak więc nie rozumiem jak takimi porównaniami można stwierdzać, że właśnie dlatego jest tańsze. Uważam, że nie, nie dlatego, że jest to błędny tok myślenia.

            Nie uważam systemu za ociężały, piszesz, że używam topowych modeli, ale czy na prawdę można się czepiać jakiegoś Redmi który nowy kosztuje 499 zł, że lekko zamuli, choć wg mnie i tak Redmi chodzą świetnie. Czy Samsunga za 500 zł też byś się czepił, że muli… ?. Kolejne wg mnie błędne wnioski. Poza tym z czasów Samsunga jedyne co dostawałem w aktualizacjach to jakieś kioski z gazetami których nie szło wywalić itp. Nie wiem jak jest teraz, ale aktualizacje Miui często wprowadzają poprawę szybkości działania systemu, a nie więcej syfu. Można ? można.

            Nie nazwałem nikogo kto chce skaner tęczówki głupim, nie przeinaczaj, uznałem to tylko za wodotrysk. Pamiętam jak kiedyś w Samsungu było przewijanie stron oczami, dla Cienie WOW i rozwój technologi, dla mnie wodotrysk, i jakoś nie widzę aby ta niebiańska technologia się bardzo przyjęła, pcha to jeszcze Samsung do softu ? . Dla mnie technologia ma być przede wszystkim użyteczna, tak aby na 10 osób większość chciała z tego korzystać, a nie tylko mieć. Ktoś chce, spoko, nie przeszkadza mi to. Tylko ciekawi mnie jak by użytkownikom s8 odebrać ten skaner, jeszcze kilka innych funkcji które są mało popularne i spytać czy np wolą telefon bez tego i 750 zł tańszy, czy z tymi bajerami z których większość dla funu skorzysta 3 razy i tyle.

            Tekst zrozumiałem, po prostu dla mnie Twoja argumentacja jest błędna, co wyjaśniłem powyżej na przykładzie gniazda jack w Mi6. Szukasz na siłę wyjaśnień. Kompletnie już nie zrozumiałe jest dla mnie to, że skupiłeś wady kilku telefonów jako całość, ten się da złamać, ten nie ma gniazda… no spoko, ale to nie jest tak, że jeden telefon się łamie, nie ma gniazda i ma 50 innych wad, to są różne modele. Jeśli zrobisz RZETELNE porównanie model – model ( z tej samej półki cenowej !!! ) to wtedy nagle się okaże co ….. no właśnie, okaże się, że napisałeś jednak trochę bzdury.

          • Łukasz Pająk

            A przeczytałeś, żeby masowo łamały się iPhone’y? To poszło lawinowo i oficjalnie kilka czy tam kilkanaście sztuk źle skończyło.

            Oczywiście, że nie tylko Xiaomi brakuje gniazda słuchawkowego. Jednak w tym tekście wziąłem na warsztat właśnie tę firmę, jako najpopularniejszą w swojej klasie. Pozbycie się gniazda słuchawkowego to ogromna oszczędność, nawet jeśli to kwestia wyłącznie braku miejsca, w co nie do końca wierzę. To jest tylko jeden z elementów wpływających na cenę końcową urządzeń Xiaomi – tych przedstawiłem wiele w artykule.

            Czy czepiłbym się, że Samsung za 500 zł muli? Tak, podobnie jak czepiłem się tego w przypadku Nokii za 700 zł. Jeśli coś muli to warto to odnotować, niezależnie od ceny. Można wziąć ją pod uwagę, ale faktu się nie omienie. Aktualizacje MIUI już nie raz doceniłem :).

            Nie przeinaczam, to było tylko pytanie. Po prostu nie rozumiem stwierdzenia, że coś może być głupie i odnosić to do ogółu. Ktoś chce dany element to go kupuje, ktoś nie chce to nie. Skaner tęczówek obecnie jest w takiej fazie, jak czytnik linii papilarnych kilka lat temu. Potrzebuje rozwoju, ale z pewnością nie skończy jak śledzenie wzrokiem tekstu, które fakt, faktem też uznawałem za fajny, ale do momentu sprawdzenia jego działania.

            Jakby zabrać „wodotryski” z Samsunga Galaxy S8/S8+ i oferować je w tej samej cenie, czyli jakby to był smartfon niczym nie wyróżniający się na tle właśnie Xiaomi/OnePlus i innych to oczywiście, że miałbym obiekcje. Jednak tak nie jest.

            Przykład Jacka, jak wspomniałem wyżej jest tylko składową wszelkich oszczędności Xiaomi. Niewątpliwie nie jest to tak duża oszczędność jak sama znikoma marża, ale też jest.

            Porównanie modeli z tej samej półki cenowej? Przecież o to w tym tekście nie chodziło. Oczywiście, że wtedy to zupełnie inaczej by wyglądało. Chciałem jedynie pokazać, dlaczego smartfony Xiaomi są tańsze od znanej konkurencji.

  • Darek T

    Artykuł ok, ale muszę wtrącić swoje trzy grosze.
    Nie mogę zgodzić się z ostatnim zdaniem. Ciężko znaleźć lepszy technicznie o ile to w ogóle możliwe. Każdy flagowiec jest w zasadzie tak samo dobry technicznie, niezależnie od producenta. Oczywiście bazując na markach konkretnych, w tym na ujętej w artykule Xiaomi.
    Wszystkie firmy używają tych samych podzespołów i tutaj nie ma co do tego wątpliwości. Więc technicznie są praktycznie identycznie o ile bazują na tym samym procesorze.
    Co do modemów i braku B20, nie z oszczędności ich nie ma, a z bezsasadnosci ich posiadania na rynku przeznaczenia. Skoro to pasmo tam nie jest wykorzystywane. Wersje global mają je bo są przeznaczone na inne rynki. Tutaj, akurat, błędem dystrybutora było dodanie do oferty MI5, który tego nie miał. Są modele przeznaczone na min. nasz rynek i mają też ten zakres LTE.
    Co do wątłości budowy, hmm, każdy z producentów miał taką wpadkę i potem tego nie powtarza. Tutaj też, żaden model po feralnym MI5 nie posiada już tego błędu konstrukcji.
    Koleiny temat, reklama, serwis gwarancyjny. Tutaj tak, to są wielkie oszczędności i są to największe oszczędności. Widać to po cenach sklepowych. Są dużo wyższe niż chińskie plus VAT.
    Kolejne oszczędności to elementy elektroniczne, tutaj chińczyka nikt nie przebije bo oni zwyczajnie kupują więcej o mają niższe ceny. Ciekawostką jest, że jedno zamówienie Azjatów to mniej więcej 10x tyle co zamówienia wszystkich firm europejskich razem. Przy takich zamówieniach muszą mieć taniej i mają.
    To wszystko rzeczywiście daje niższą cenę produkcji i dzięki temu można kupić takie telefony taniej.
    Xiaomi dorzuca do tego mniejsza marżę niż pozostali, wiadomo już dlaczego ale zarabiają mniej niż konkurencja bo nie mają dodatkowych kosztów, które zawsze są pokrywane ze sprzedaży.
    Podsumowując, mogą sprzedać telefon w cenie 2/3 ceny na przykład Samsunga czy LG bo ciągle na tym zarobią. Tyle, że nie znaczy to wcale, że otrzymujemy gorszy produkt. Dostajemy tańszy i sądzę, że jakościowo identyczny z produktami konkurencji.
    Dla osób, którym się to nie spodoba. Mam Xiaomi od półtora roku, a wcześniej miałem od 1999 roku wiele innych telefonów i nie, nie zostałem fanem marki. Staram się wybierać sensownie telefony i z nich korzystać. Skoro Xiaomi mi to umożliwia i działa bardzo dobrze to korzystam. Jak przyjdzie czas, że Samsung zacznie robić równie dobre modele w takich cenach jak Xiaomi to zmienię producenta, żeby napisać o nim to co teraz o konkurencji.
    Proszę potraktować to co napisałem jako moje subiektywne, aczkolwiek poparte obcowaniem z tym producentem, wywody.

    • Łukasz Pająk

      Nie ograniczajmy się jedynie do podstawowych podzespołów. Xiaomi wybiera najwydajniejsze układy od Qualcomma, ale już nie stosuje skanerów tęczówek, bo nie ma skąd lub za drogo, a samemu nie opracuje. Podobnie z różnymi, innymi innowacjami.
      Brak modemów B20 to też oszczędności, co sam doskonale udowodniłeś. Firma nie robi wersji globalnych, a na konkretne rynki, więc nie pakuje lepszych modemów również ze względu na oszczędności 🙂
      Mi5 to tylko przykład, który dobitnie pokazuje tę sytuację. Nie jestem znawcą materiałów, ale nawet czuć w dotyku różnicę pomiędzy chińczykami, a odpowiednikami od chociażby LG.
      Reklama, serwis, to niejako marketing, co też wspomniałem we wpisie 🙂
      Niekoniecznie więcej, a precyzyjniej mogą wyliczyć ile sprzedadzą, co z kolei nie generuje strat i niepotrzebnego magazynowania.

      Odpisz, jak już zaparkujesz 🙂

      • Darek T

        Już z komputera. Dużo wygodniej.
        Ok, wiesz, oszczędności to nie są z tym B20. Skoro nie zamierzają danego modelu sprzedawać poza Chiny, a tak jest z wieloma ich modelami (MI5S, MI5C z numeracją „5”) to nie jest to kwestia oszczędności tylko bezpodstawnego zajmowania miejsca na PCB. Po co dawać coś czego docelowy klient nie wykorzysta bo nie ma jak?
        Wersje global wymagają tego i to mają. Więc Xiaomi dodaje i klienci są zadowoleni. Ciekawostką jest to, ze cena wzrasta niezauważalnie.

        Co do odczuć w dotyku, hmm, czuć ale jak weźmiesz w rękę Myphone, Wiko czy inne. Tam to nie tylko czuć ale i widać. Natomiast biorąc w rękę choćby LG G5 i Xiaomi serii MI to tutaj czuć, że są takie same. Oczywiście kazdy producent robi też tanie modele i zapewne ktoś porówna flagowca do budżetowca i powie co innego w dowolną stronę. Tyle, że jakość wykonania i wykończenie Xiaomi jest bardzo dobre. Co nie znaczy, że inni mają gorsze. Według mnie stoi to na porównywalnym poziomie. Jadąc pisałem z Mi6 i mając go ponad miesiąc ciągle podoba mi się jego wykonanie i to jak mile łechce moje opuszki palców nieskazitelną gładkością wyświetlacza i warstwą oleofobową 🙂

        Wracając do artykułu. Przygotowanie oprogramowania zajmuje tyle samo czasu. Po prostu Xiaomi ma prężny i spory dział programistów. Tak jak ta firma powinny działać inne i brać z nich przykład. To, że aktualizacje tygodniowe wnoszą niewiele nie znaczy nic bo spisując zmiany w przeciągu powiedzmy pól roku dostajemy bardzo pokaźny pakiet zmian. Zmian, na które w innych firmach trzeba czekać miesiącami, o ile w ogóle się pojawią.
        Poza tym co do unifikacji oprogramowania, tak robi każdy producent. Wykorzystują swoje aplikacje w większości produkowanych modeli, też żeby było taniej i szybciej. Tego nie da się uniknąć i tak jak każdy, Xiaomi wygląda programowo identycznie, tak też wygląda każdy Samsung, HTC czy LG. Bazują na tym co napisali i dodają poprawki i zmiany. Normalna kolej rzeczy. Więc nie można tego wrzucić jako argument tańszego telefonu, skoro robi tak każda firma.
        Oczywiście nie wnikam tutaj w wygląd i funkcje to bo kwestia gustu, w przypadku wyglądu, a funkcje, niezależnie od producenta są bardzo podobne.

      • teges

        Miałem Mi5 w ręku i jakościowo lepiej tu niż w LG G5. Mi4 też i porównując z telefonami z 2014 źle nie wpadał.
        Wszystkie firmy robią postępy i Mi6 ma lepsze materiały niż poprzednik tak jak np. iPhone 6s.

    • kamilek2424

      Tańsze chińczyki może i mają taki sam SoC, co w droższych modelach, ale jego implementacja i jakość PCB nie muszą być koniecznie tak samo dobre. Na takie rzeczy też warto zwrócić uwagę.

      • Darek T

        Warto i możesz wierzyć lub nie. Zamawiam wiele PCB w Chinach i w Polsce i niestety, lokalnie nie jestem w stanie dostać tak dobrze wykonanych PCB w cenie chińskich. Owszem mogę mieć identyczne ale 5x drożej i z czasem realizacji 3x dłuższym. Więc z bólem serca daję zarobić Chińczykowi.

        Poza tym w 100% telefonów masz chińskie PCB. Niezależnie od producenta.

        • kamilek2424

          Nie chodzi o to czy PCB jest chińskie, czy nie, tylko ile zostało włożone pieniędzy w jego zaprojektowanie i produkcję.

          • Darek T

            Sądzisz, że Chińczycy nie mają dobrych PCB makerów? Czy, że ich nie stać na konstruktorów w dziale konstrukcyjnym?

          • kamilek2424

            W takich Xiaomi oszczędza się na wszystkim po trochu, więc i PCB dostaje na pewno trochę po dupie.

          • Darek T

            Gdybanie, tego nie lubię. Można przyjąć inaczej, skoro działa poprawnie to jest poprawne i niczego więcej nie potrzeba.

          • tom15225

            Miałem Samsungi od Omni HD znasz taki telefon ? dawno temu, inne marki, teraz mam Xiaomi. Z wykształcenia i zawodu – elektronika i telekomunikacja. I jako użytkownik Xiaomi prosił bym o konkretną odpowiedź co technologicznie jest gorsze w PCB Xiaomi i jaki to ma wpływ na użytkowanie. Jestem mega mega mega ciekaw. Bo marudzisz i marudzisz, poproszę w końcu jakieś fakty, bo chyba na czymś swoją wiedzę opierasz, czy tak Ci się po prostu wydaje i sobie radośnie klepiesz w klawiaturkę ?

  • Mariusz Grzegorz Tondos

    Miałem dużo telefonów i żaden nie działał tak dobrze jak mój redmi 2 za 400 zł
    Miałem często dwukrotnie droższe urządzenia w których padały różne rzeczy jak np bateria i moduły łączności w p8 lite i to chyba wada tego modelu
    Samsung jest okropnie ociężały a baterie tam szybko padają i ich pojemność chyba jest zawyżana.

  • stark2991

    Xiaomi jest tańsze, bo jest gorsze. Proste. Tak działa biznes – płacisz więcej, to dostajesz więcej. W telefonach nie zawsze widać te oszczędności. Przykładowo w LG G6 mamy starszy procesor, co z pewnością obniżyło cenę wytworzenia. Ale G5 i starsze cierpiały na bootloopy i wady ekranu, dlaczego? Bo cięto koszty już na etapie produkcyjnym (gorsze materiały). Klient oczywiście nie wie, póki się coś nie zepsuje. Z Xiaomi i innymi tanimi markami jest to samo – rzadko kiedy wiadomo na czym producent przyciął koszty. W przypadku OnePlusa są to ekrany (aczkolwiek należy pamiętać że istnieje Oppo), a w przypadku Xiaomi choćby rzeczy wymienione w tekście.
    Zasadniczą kwestią jest tu to, czy klient wie czego chce i co dostanie.

    • maxiges

      Xiaomi oszczędza na tym, że stawia na rozsądek np. Nie stosuje amoled’ów i rozdzielczości 2k+ bo np ekran z s8 edge to koszt 800zł a ekran w mi5 to zaledwie 120zl. Xiaomi oszczędza na tym, że nie stosuje drogich aparatów, nie wydaje grubych milionów na reklamy. Xiaomi oszczędza na tym, że działa narazie w Chinach (poza wyjątkami) przez co obniża koszty utrzymywania sklepów. Xiaomi oszczędza na tym, że niechętnie stosuje drogie materiały zazwyczaj aluminium a nie szkło.
      Pewnie znalazło by się jeszcze więcej cięć kosztów jak np brak takich R&D jak ma Samsung itd.

      • stark2991

        No, i na tym to polega. Ekran w Mi6 jest gorszy niż ten w S8, aparat jest chyba najgorszy wśród flagowców, itd.

        • maxiges

          Jeżeli chodzi o ekran to kwestia gustu mi tam żywe kolory w amoledach jakoś nie rajcują a czasami wręcz przeszkadzają jak chociażby podczas przeglądania zdjęć, oglądania filmów. Czasami też się zastanawiam czy tak naprawdę mi6 powinien być uważanym za flagowca bo cena np Samsunga A5 jest porównywalna.

          • stark2991

            Znowu ten mit o żywych kolorach. Po to są profile kolorów żeby sobie to ustawić. W trybie sRGB kolory mogą być nawet lekko sprane.
            A to, czy dany telefon jest flagowcem to raczej determinuje specyfikacja, a właściwie to, że dany model jest najbardziej wypasiony w ofercie. Bo myPhone za 1000 zł też jest flagowcem, o ile jest to najlepszy myPhone jakiego możesz kupić

      • łukasz Jedryszczyk

        Jeden błąd xiaomi daje jedne z najlepszych aparatów stosowanych w innych flagowcach tylko nie potrafią ich wykorzystać

    • Rincewind

      Nie jestem jakimś fanatykiem Xiaomi ale w czym mój Redmi 3S jest gorszy od konkurencji do 800zł? No poza aparatem ale tu wychodzi mocna bateria a to jest dla mnie dużo ważniejsze.

      • stark2991

        Nie mam pojęcia w czym jest gorszy bo nawet nie wiem co tam ma w środku 🙂
        Dla mnie wystarczającą wadą jest brak gwarancji w Polsce, chyba że się zamawia z polskiej dystrybucji, ale wtedy cena przestaje być atutem.

        • Rincewind

          No właśnie kupiłem w sklepie stacjonarnym w Polsce a cena, mimo że mniej atrakcyjna nadal była lepsza. Jedyny smartfon który spełniał moje wymagania to był LG X Power ale: znacznie słabszy układ, mniej RAM, olbrzymie rozmiary więc padło na Xiaomi. Daleki jestem od twierdzenia, że to najlepszy sprzęt na świecie chociaż lubię go. Ale skoro twierdzisz, że Xiaomi są gorsze to chętnie poznam te lepsze.

  • Sq72

    Xiaomi robi bardzo dobre telefony w kategorii cena do jakości, a same smartfony są już „tylko” dobre.

  • Maqs

    A ja się zgadzam w sporej części z obydwoma artykułami. Mam Xiaomi (mi5), wcześniej miałem Lg g3. Co do aparatu – zauważyłem regres względem 2 lata starszego telefonu. A reszta? niewiele gorsza, taka sama, zbliżona bądź nawet lepsza względem konkurencyjnych słuchawek wielkich firm.

    Oszczędności leżą w dużej mierze w gwarancji i sposobu realizowania jej w Polsce oraz patentów.
    Cieszy jednak fakt, że mając 1-2k w kieszeni, zamiast średniaczka można brać flagowca pełną gębą.

  • skazi B

    Nie jestem przekonany czy w mi5 było gorszej jakości aluminium, może po prostu ramka była zbyt cienka. Zauważcie że mi5 waży tylko 129g podczas gdy flagowe telefony konkurencji ok. 160g.

    • Jawor245

      To był pierwszy taki telefon od Xiaomi od czegoś musieli zacząć nic nie jest idealne od początku

    • Łukasz Pająk

      Podobnie wyglądała sytuacja z wyginającymi iPhone’ami. Firma nie skupiła się na poprawie konstrukcji, a zastosowała lepszej klasy aluminium. To już ma ogromne znaczenie.

      • VikingsAreComing

        Tylko teraz kwestia ceny iPhona, a Mi5 😉

        • Łukasz Pająk

          Ta też ma swoje odzwierciedlenie w moim tekście. Apple ładuje ogromne kwoty w marketing + ma dużą marżę. Kompletne przeciwieństwo Xiaomi, co sprawia, że z Amerykanami nawet Samsung nie do końca może się równać, jeśli mowa o zyskach.

      • teges

        Chyba zwiększyli wtedy minimalnie grubość i dali mniejszą baterię.

        • Łukasz Pająk

          Na pewno zmieniło się aluminium.

          • teges

            To też.

    • stark2991

      Ta waga zdradza że aluminium było lżejsze i było go mniej 🙂
      No i feralne umieszczenie baterii, która nie usztywniała konstrukcji. Gdyby nie to, to Mi5 by się nie złamał, a jedynie mocno wygiął. Mimo wszystko widać, że można to zrobić lepiej (Mi6)

    • maxiges

      A ja zawsze się zastanawiam komu kiedykolwiek wygia się telefon? No nie wiem. A aluminium to aluminium ważne jest jedynie czym jest pokryte

      • stark2991

        Wyginanie jest dość częste, tylko nie w takim stopniu jak na filmikach. Na przykład Xperia SP była swego czasu znana z tego, że wyglądała jak LG G Flex po jakimś czasie noszenia w kieszeni 😉 Raz na jakiś czas trafiam na takie przypadki

      • Łukasz Pająk

        Istnieje coś takiego jak klasy, „serie” aluminium. Tym sposobem, aluminiowa obudowa, aluminiowej obudowie nie równa.

    • Bulo Kaczka

      Mi5 łamało sie z powodu braku usztywnienia w środku. Co nie znaczy ze jest to jakaś wielka wada chyba ze wazymy 250kg lub siadamy z telefonem w tylnej kieszeni a wtedy mało jaki smartfon to wytrzyma.

  • Zgadzam się z artykułem w 100% 🙂

    • VikingsAreComing

      No na pewno lepiej napisany od Twojego.

      • Całkiem możliwe 😉

        • wuja

          A można zapytać jaki miałeś cel?

      • Aviczi

        Masz sraomi? Żal

        • Łukasz Pająk

          Unikaj bezsensownych komentarzy.

        • VikingsAreComing

          Mam, bo nie widzę sensu wydawania tysięcy na telefon.

          • Dariusz Sterczewski

            Każdy obecnie używany przez nas telefon jest „najlepszy” bo go kupiliśmy zdecydowaliśmy się właśnie na ten konkretny model i jest. …. Nasz.
            I to było na tyle

            PS.

            Ja kupuję tylko flagowce, najczęściej Motoroli , ale mam też Xiaomi Redmi 4A

          • VikingsAreComing

            Nie bardzo rozumiem do czego się odnosisz. Mógłbyś wyjaśnić?
            Mam Mi4 bo był za rozsądne pieniądze i miał 2GB RAM, tylko dlatego go wziąłem. Nie jest ani „najlepszy”, ani „najładniejszy”, dla mnie to po prostu telefon, którego używam.

          • kamilek2424

            Za podobne pieniądze są też inne sensowne propozycje poza Xiaomi, wystarczy się tylko trochę rozejrzeć.

          • VikingsAreComing

            Np. co? Bo np. rok temu jak szukałem czegoś z 2GB RAMu i 16GB pamięci do 600zł to był problem (nie mówię o używanych, tylko nówkach).

          • kamilek2424

            ASUS Zenfone ZB501KL, Motorola Moto C Plus, Samsung Galaxy J3 2016 (ma 1,5 GB pamięci RAM, ale za to ekran AMOLED), Lenovo K5

          • VikingsAreComing

            Moto C Plus – mediatek, aparat, Samsung – 1,5GB i zamulający touchwiz (poza tym oprócz serii A i S, nie warto moim zdaniem iść w Samsungi), Lenovo nigdy w życiu po tym co było z tabletem, Zenfon jest mniej więcej ok, ale to już i tak wyglądowo wybrałbym Xiaomi.

  • Linkyop

    Społeczność niestety nie zrozumie tego artykułu i powstanie kolejna gównoburza.

    • Łukasz Pająk

      Nie ukrywam, że chciałem całe zamieszanie wyjaśnić i liczę, że tym razem uda się sensownie porozmawiać 🙂

      • VikingsAreComing

        No i jakbyście razem z doktorem nauk połączyli siły i sklecili te dwa teksty w jeden to może powstałby porządny artykuł.

        • Doktorem nauk „technologicznych” nie jestem, więc co to ma do rzeczy? 😛
          Artykuł Łukasza jest świetny, bo poparty samymi faktami, mój był jedynie własnymi wrażeniami i dywagacją na temat. Niestety wielu czytelników nie zrozumiało mojego przekaz – trudno 🙂 Jednak łączenie tych dwóch artykułów w jeden byłoby według mnie bezzasadne

          • VikingsAreComing

            Tyle, że to zwykła zgryźliwość 😉

          • Tak myślałem – nie lubię 😛
            Oddzielmy jedno od drugiego 😉

          • Artur Borecki

            Szkoda że nie potrafisz przyznać się do błędu. VikingsAreComing bardzo słusznie zauważył że dzisiejszy tekst jest do rzeczy i bardzo trafnie określa czym jest Xiaomi. Ty napisałeś krytykę MIUI, dizajnu, brak skanera tęczówki (bez którego nie wyobrażasz sobie odblokowywania telefonu – lol – wyrazy współczucia) po kilku lub kilkunastu minutowym oglądnięciu telefonów w sklepie. Nie podparłes się żadnymi faktami. I tego właśnie zabrakło w artykule w którym tytuł krzyczał że chyba wiesz DLACZEGO XIAOMI JEST TANSZE. Ty nie odpowiedziałeś na to pytanie. Zrobił to dopiero dzisiejszy tekst. Przyjmij to do wiadomości.

        • Aviczi

          Ciociu cicho

        • Łukasz Pająk

          Uważasz, że czegoś brakuje?

          • VikingsAreComing

            W Twoim nie, w tamtym tego co Ty napisałeś.

          • Łukasz Pająk

            Można prosić jeszcze raz? 🙂

          • VikingsAreComing

            W Twoim tekście niczego nie brakuje. W tekście Adama brakuje tego o czym Ty napisałeś. Jakby zamiast dwóch tekstów, napisać jeden a porządny, nawet współpracując ze sobą wyszłoby o wiele lepiej.



x