Wyjątkowe akumulatory od LG, ale dla… przyszłorocznego iPhone’a

Łukasz Pająk Artykuły 2017-07-21

Stajemy przed wyborem, co wolimy – więcej mocy obliczeniowej czy wydajniejsze, niekoniecznie pojemniejsze akumulatory? Większość z Was na pewno zdecydowałaby się na rozwój ogniw. W końcu to one są dzisiaj największym ograniczeniem. Można rozwijać układy scalone, dodawać nowe czujniki i sprawiać, że smartfony można obsługiwać bez używania rąk. Jednak, co z tego, gdy po kilku godzinach należy szukać ładowarki i zamieniać inteligentny telefon komórkowy w zaawansowany komputer z funkcją dzwonienia?

Prawdziwa rewolucja wśród akumulatorów jeszcze przed nami. Jednak każdy, nawet najmniejszy krok w celu wydłużenia czasu pracy na jednym ładowaniu to już sukces. Patrząc na prezentację różnych technologii w ciągu ostatnich, kilku lat, można stwierdzić, że to LG najlepiej sobie radzi. Dokładniej rzecz biorąc ich oddział odpowiedzialny za rozwój technologii związanej z energią, czyli LG CHem. Koreańczycy nie spoczywają na zapowiedziach, a od razu pokazują gotowe produkty, na przykład: elastyczne ogniwa w kształcie kabli. Tym sposobem, teraz możemy być niemalże pewni jakie akumulatory pojawią się w przyszłorocznych iPhone’ach. Niestety, wciąż bazujemy na plotkach, ale pochodzących z zaufanych źródeł.

iPhone 9 (?) już jest w fazie projektowania

Niewątpliwie Apple większość swoich sił przykłada do tegorocznych premier dopracowując ostatnie szczegóły, ale też nie można zaprzeczyć, że firma rozpoczęła pracę nad kolejnymi urządzeniami. Właśnie dla nich akumulatory ma dostarczać LG Chem. Jednak, co w nich będzie takiego wyjątkowego? Kształt litery „L” niespotykany dotychczas. Oznacza to zdecydowane zwiększenie pojemności ogniwa. Oczywiście wciąż całość ma bazować na typie litowo-jonowym. Inną, główną zaletą jest zmieszczenie większego akumulatora w obudowie tej samej grubości. Wspomniane źródła donoszą, że Koreańczycy już szykują się do masowej produkcji, która ma rozpocząć się na początku przyszłego roku.

Nowy kształt ogniwa również po części potwierdza plotki mówiące, że Apple chce zdecydowanie powiększyć iPhone’y. Obecnie dostępne są modele z wyświetlaczami 4,7- oraz 5,5-calowymi. Pierwszym krokiem w zmianie rozmiarów ekranów niewątpliwie będzie iPhone 8 z bezramkowym panelem mierzącym po przekątnej 5,8-cala. Samo urządzenie będzie jednak mniejsze od iPhone’a 7/7S Plus. To ma być ten pierwszy krok, wręcz wizja, która ma w przyszłym roku przenieść się na wszystkie smartfony od Apple. Tym sposobem mamy ujrzeć modele z 5,28- oraz 6,46-calowymi wyświetlaczami.

Tak zdecydowana zmiana może być dla wielu szokiem, ale jeśli firma wciąż będzie stosowała bezramkowe panele, a zapewne tak będzie to ogólne rozmiary urządzeń wciąż będą zbliżone do znanych nam dzisiaj modeli. Nie można zapomnieć o wytrzymałości, gdyż Xiaomi Mi Mix i jego testy wytrzymałościowe potwierdzały wrażliwość na upadki. Również Galaxy S8/S8+ nie lubi spadać z wysokości. Mimo wszystko, nie oceniajmy przedwcześnie. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że firmy chcą dostarczać konsumentom jak najlepsze doznania wynikające z długiej pracy urządzenia na jednym ładowaniu. Na prawdziwą rewolucję jeszcze poczekamy.

 

źródło: GSMArena



x