Zero punktów od iFixit – oto nienaprawialny Surface Laptop

Adrian Celej Artykuły 2017-06-20

Współczesna elektronika jest coraz trudniejsza w naprawie. Czasem problemem jest brak części, brak dokumentacji serwisowych lub różne wersje jednego urządzenia. Jest jednak jeszcze jeden powód, w pełni zamierzony, niewytłumaczalny i niewybaczalny – brak możliwości demontażu danego sprzętu.

Czym jest Surface Laptop?

Surface Laptop jest typowym konkurentem dla MacBooków. Wszystkie podzespoły zostały zamknięte w minimalistycznej obudowie, która ma być przede wszystkim smukła i lekka. Niestety, Microsoft postawił walory estetyczne ponad wszystko, przez co sprzęt nie ma ani jednej śrubki. Po otworzeniu klapy nie zobaczymy typowego plastiku, a materiał tapicerski – Alcantara.

Jak wyglądał proces rozbiórki?

Specjaliści z iFixit rozpoczęli pracę próbą odklejenia Alcantary od korpusu laptopa. Oczywiście materiał nie miał zamiaru odpuścić, co skończyło się rozcięciem go. Już w tym momencie mamy do czynienia z nieodwracalnym uszkodzeniem sprzętu, a laptop nadal znajduje się w jednym kawałku. Podczas próby podgrzania kleju trzymającego Alcantarę doszło do stopienia się dwóch przycisków klawiatury. Wnętrze urządzenia ujawniło, że samodzielne próby demontażu mogą skończyć się nieszczęściem. W przypadku próby podważenia Alcantary może dojść do przebicia baterii. Skutki takiego zdarzenia są trudne do przewidzenia.

Tu nic nie można wymienić!

Niemal wszystkie elementy zostały przylutowane do płyty głównej. Teoretycznie możliwa jest wymiana np. matrycy i klawiatury, jednak aby dostać się do złączy konieczne jest zniszczenie urządzenia. Specjaliści z iFixit nie podjęli się próby demontażu baterii, trzeba uznać ją za niewymienną. Każdy kto próbował odkleić takie ogniwo wie, jak trudne jest to zadanie. Radą Microsoftu jest płatny program ochrony ubezpieczeniowej. Co jeśli nasz sprzęt nie będzie w żaden sposób chroniony (ani gwarancją, ani ubezpieczeniem) i się zepsuje? Pozostaje jedynie zakup nowego. Jestem w stanie to zrozumieć, jeśli chodzi o telefon za 500 zł (zapewne i tak podjąłbym się próby naprawy), ale w przypadku laptopa za 5-7 tysięcy złotych to niedopuszczalne!

Postęp idzie w złą stronę!

Wielokrotnie opisywałem sztuczki producentów, mające na celu skrócenie trwałości produktu. Microsoft pobił wszelkie rekordy tworząc jednorazówkę, której naprawić się nie da. Prawdopodobnie pobili też rekord w skali iFixit, ponieważ nie przypominam sobie innego urządzenia, które nie otrzymałoby choćby jednego punktu. Redaktorzy tego portalu stwierdzili, że gdyby mogli dać punkty ujemne, to by je przyznali. Przez zaprezentowane ograniczenia nie uważają oni tego urządzenia za notebooka. Niestety, od pewnego czasu takie sytuacje są coraz częstsze. Producentom nie są na rękę laptopy mające 10 lat, do których można za 20 zł dokupić 2 GB RAM, lub za 50 zł drugi egzemplarz na części. Wszelkie zapewnienia o ekologii, dbaniu o środowisko możemy włożyć między bajki. Ta sama sytuacja dotyczy telefonów. Często razem z aktualizacjami oprogramowania system zaczyna działać gorzej, co ma zmotywować nas do zakupu kolejnego. Planowane postarzanie dotyczy wszystkich gałęzi rynku, nie jest to problem wyłącznie elektroniki. Co możemy zrobić? Nic, poza rozsądnym wybieraniem sprzętu.

Źródło: iFixit






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x