Kilka funkcji, które kompletnie nie sprawdziły się w androidowym świecie (część 1)

Bartosz Dul Android 2016-08-14

Android-fail

Android ewoluuje z roku na rok, ale można odnieść wrażenie, że kilka lat temu producenci i sam Google chętniej eksperymentowali z tym systemem. Dzisiaj już tak nie działają, ale wynika to raczej z tego, że korporacje doskonale już wiedzą czego potrzebują konsumenci. A raczej czego nie potrzebują – w końcu uczyli się na wielu błędach. Przed Wami pierwsza część mniej lub bardziej subiektywnego zestawienia funkcji czy możliwości z androidowego świata, które nie do końca się udały.

Face Unlock

Jeżeli ktoś obserwuje rozwój Androida od dłuższego czasu, to na widok nowej funkcji skanera tęczówki oka z Galaxy Note7 musiał sobie przypomnieć, że coś podobnego już było i chodzi właśnie o Face Unlock, czyli odblokowywanie ekranu zapamiętaną twarzą użytkownika za pomocą przedniej kamerki. Funkcja ta zadebiutowała z Androidem 4.0 i Galaxy Nexusem.

Face Unlock działał dość wolno, nie zawsze dokładnie i nie działał gdy brakowało przyzwoitego oświetlenia. Ponadto padały oskarżenia, że tę metodę zabezpieczenia da się łatwo „oszukać” za pomocą zwykłego zdjęcia. Z czasem dodano wymóg mrugnięcia przez użytkownika, aż w końcu opcja ta kompletnie zniknęła z czystej wersji Androida. W wersji z nakładkami rzadko kiedy w ogóle się pojawiała, więc można śmiało mówić o jej znikomej popularności.

Samsung Group Play

TouchWiz swego czasu znany był z opóźnień w działaniu i przeładowania funkcjami. Dzisiaj nakładka Samsunga wciąż oferuje znacznie więcej funkcji niż chociażby czysty Android, ale patrząc jeszcze te kilka lat wstecz można odnieść wrażenie, że TouchWiz obecnie zawiera wyłącznie starannie wyselekcjonowane funkcje.

Samsung eksperymentował na potęgę i co roku doświadczaliśmy w nowych modelach z serii S sporych roszad w oferowanej funkcjonalności. Funkcje pojawiały się i znikały. Wiele z nich już w dniu premiery wydawały się być zbędne i nie inaczej było z Group Play.

Funkcja ta pozwalała się na dzielenie się multimediami z innymi użytkownikami Galaxy S4. W tym samym czasie. Oczywiście była dostępna już na starszych smartfonach Samsunga, ale działała nieco inaczej i pod inną nazwą.

Samsung uznał, że dużą frajdę będzie sprawiać np. oglądanie tych samych zdjęć czy filmów w tym samym momencie przez grupkę znajomych lub też łączenie swoich urządzeń w jeden wieloramkowy ekran. Pomysł sam w sobie był ciekawy, ale kto o trzeźwym umyśle uznał, że to się może realnie przyjąć?

Żywe tapety

Android_2.2_Froyo_home

Tzw. live wallpapers żyją do dziś i brew pozorom mają się stosunkowo dobrze, ale nie aż tak dobrze jak kiedyś. Właściwie to trochę to pomieszałem, ale taka jest prawda. W wielu telefonach dziś nie uświadczymy już wbudowanych żywych tapet w ogóle, a kiedyś były one naprawdę popularne, szczególnie w momencie debiutu, czyli w 2009 roku.

Sęk w tym, że w tamtych czasach o ile LWP robiły wrażenie, o tyle w większości urządzeń przynosiły więcej szkód niż pożytku. Ekrany główne działały wolniej i wiele osób skarżyło się na drenaż baterii.

Co ciekawe, po wielu latach żywe tapety doczekały się swojego debiutu także na urządzeniach z iOS, co spowodowało pojawienie się ironicznych uśmieszków na twarzach fanów Androida. Dziś żywe tapety stosunkowo mało kogo w ogóle obchodzą.

Ekrany i aparaty 3D

Największą porażkę w tym temacie odnotowało LG ze swoim tabletem LG Optimus Pad V900. Wrócimy do niego jednak za chwilę, bo najpierw wolałbym przedstawić Wam dla kontrastu smartfony HTC EVO 3D i LG Swift 3D. 

evo3doptimus3d

Nie było tak, że te urządzenia się nie sprawdziły, bo były złe. To były świetne smartfony ze swoimi wadami jak każde. Oba umożliwiały tworzenie materiałów 3D i oglądanie ich na wbudowanym ekranie 3D. LG Swift 3D ponadto miał nawet kilka wbudowanych gier 3D ze stajni Gameloft, które robiły niezłe wrażenie. Wady? HTC EVO 3D miał fatalne odwzorowanie kolorów przy robieniu zdjęć i w obu urządzeniach zabrakło jakiegokolwiek wsparcia i rozbudowywania funkcji. Ale przynajmniej oba te urządzenia coś potrafiły.

it_photo_167539

Tymczasem LG Optimus Pad (na polskim rynku Swift Pad) V900, który był startem LG na rynku tabletów, szczycił się funkcją 3D. Okazało się jednak, że tablet z 3D nie miał prawie nic wspólnego. Co potrafił? Mógł nagrać trójwymiarowy materiał, ale już nie potrafił robić takich zdjęć. Ekran tabletu nie potrafił wyświetlać obrazu w 3D, więc trzeba było albo użyć zewnętrznego ekranu 3D, lub… założyć okulary anaglifowe – te z kolorowymi szkłami, których i tak nie było w zestawie. Efekt był dość żenujący, dlatego smartfony 3D w porównaniu z tabletem LG wypadały wręcz wyśmienicie. Nie zmienia to jednak faktu, że po latach raczej nikt na poważnie nie próbował powrócić do tej funkcji.

Zakrzywiony ekran

Wraz z wprowadzeniem zakrzywionych wyświetlaczy użytkownicy podzielili się właściwie na 2 obozy – przeciwników i tych, którym zakrzywione ekrany się podobają. Jest jeszcze trzecia grupa ludzi, którym jest po prostu wszystko jedno.

Edge-funkcja

Zakrzywiony ekran bywa niewygodny (chociaż wygląda na to, że problem został rozwiązany w Note7), ale jego funkcjonalność jest niemalże zerowa. Kolorowe podświetlanie ekranu krawędziowego w zależności od tego kto dzwoni, gdy telefon leży ekranem do dołu? Kto kładzie telefon ekranem do dołu? Pozostałe funkcje ekranu krawędziowego, które sprowadzają się w zasadzie tylko do bycia skrótami do kontaktów czy aplikacji to nic nadzwyczajnego i nie zdziwiłbym się, gdyby z czasem ta funkcja po prostu zniknęła. Albo wręcz pojawiła się w smartfonach Samsunga bez zakrzywionego ekranu, który technicznie rzecz biorąc w ogóle nie jest potrzebny.

Samo zakrzywienie ekranu zapewne jeszcze trochę z nami zostanie, ale nie ze względu na funkcjonalność, a raczej dlatego, że wielu osobom po prostu wizualnie się podoba.



  • maniek122112

    Taraz sprawdziłem na szybkiego na 10 apkach plus 3 karty w stockowej przeglądarce. Pierwsza Angry B, po drodze Badland i mniejsze apki, powrócił do Angry w tym momencie, w którym przestałem. Więcej mi się nie chciało sprawdzać.

  • Paweł

    Moim zdaniem fajne było zagięcie w Note (4) Edge – w obecnej formie zupełnie nie widzę sensu tego rozwiązania.

  • maniek122112

    Nio, już dawno 😉

    • Misiek

      Co ja nic nie wiem xD Flat czy Edge? I z jakiego przeskoczyłeś, bo też ostatnie noce śnię o nim (myślę o zakupie :D).

      • maniek122112

        Specjalnie to ukrywałem :D. Wziąłem edge’a, przeskoczyłem z edge’a(s6) bo po prostu bateria w s6 była dramatycznie katastrofalna. Jedyne co mnie boli w s7 to brak irda.

        • Misiek

          Dlaczego to ukrywałeś? 😛 A jak aparat się sprawuje? Korzystasz z karty MicroSD? I co z tą baterią? Naprawdę jest z nią problem w S6?
          A no i podstawowe pytanie, czemu Samsung? 😛 Jestem ciekaw jakie jest Twoje zdanie, pewnie też jesteś świadom nakładki TW, która powoduje różne odczucia u użytkowników 😉

          • maniek122112

            Jajca sobie robię z tym ukrywaniem ;). A dlaczego samsungi? Po prostu lubię amoledy. Co prawda po Note2 miałem lg g 975, z którego byłem zadowolony ale najzwyczajniej mój dog na niego nadepnął no i poleciałem po S5, o którym – po aktualizacji do lizaka – wolałbym zapomnieć. S6E kupiłem oczami i to był dobry wybór z wyjątkiem baterii. Tak, w S6 bateria to jest skandal, 2-3h SOT na lte gdzie w S7E bateria ma 40% więcej a trzyma dwa razy dłużej w tych samych warunkach. Na wifi udało mi się uzyskać prawie 10h SOT! Niestety karty nie używam, wię nie pomogę. Akurat u mnie TW powoduje te lepsze odczucia (za wyjątkiem S5), na Note4 zajebiście, S7 to jest bajka. Jedyne zastrzeżenie mam do S6, którego przymulił najmłodszy członek rodziny, tylko że – pamięć wewnętrzna zapełniona w 100%, setki apek, o których nie słyszałem, powiadomienia przychodzą non stop, cały czas coś mieli w tle i jest ciepły nawet jak leży – po prostu czeka go wipe i edukacja użytkownika ;). W TW masz mnóstwo przydatnych smaczków, a dodatkowo rzeczy, o które ciężko gdzie indziej, jak dedykowany sklep VR, czy Game Center. Aparat? A co tu pisać, mistrzostwo i to nawet nie chodzi o jakość zdjęć, która jest rewelacyjna, tu chodzi o szybkość, zarówno uruchamiania i fokusa.

  • Flashek

    według mnie najfajniejszą rzeczą która odeszła bezpowrotnie jest piękna biaia belka powiadomień w androidzie eclair, froyo. Została ona zastąpiona czarnym chłamem już w androidzie gingerbread.

    • stark2991

      Aż sprawdziłem. Ależ paskudztwo.

  • Funkcje EDGE zostały już jakiś czas temu przeportowane na płaski model. Już nie pamiętam czy z s6e na s6, czy chodziło o 7. Pewnie na xda się znajdzie. 😉

  • Tomasz Nowak

    „Zakrzywiony ekran bywa niewygodny (chociaż wygląda na to, że problem został rozwiązany w Note7)” – zakrzywiony ekran jest nie od dziś, a dopiero teraz, przy Note 7 naprawili problem? Choć jak używałem S7 Edge to stwierdziłem że działa fatalnie.

  • Misiek

    Co do Group Play nie powiedziałbym złego słowa na tą funkcję, była bardzo fajna. Miło wspominam jak jeździliśmy na wycieczki i łączyliśmy kilka telefonów w jeden odtwarzacz muzyczny. Teraz, aż mi trochę brakuje tej apki. Denerwuje mnie, że coś wprowadzają, a później tego nie ma…

  • #Pukémon_Hater_The_Official

    Nie wiem co macie do zakrzywionych ekranów , gdzie tu brak funkcjonalności jak jest ich sporo …

  • Zibski

    Dobry artykuł na sobotni wieczór 🙂

    • Ja wiem, że jutro wolne i ma się wrażenie, że to sobota, ale muszę Cię wyprowadzić z błędu – właśnie się zaczął poniedziałek 😀

  • ojciec

    ja często kładę telefon ekranem do dołu bo nie lubię jak się „kołysze” przez wystający aparat 😀

    • Hmm ja kiedyś kładłem do dołu w HTC bo była tam taka fajna funkcja wyciszania po odwróceniu telefonu 🙂 Ale nie boisz się o rysy?

      • Przemek

        ta opcja jest dalej. co do rys to wszystko zalezy gdzie odkładasz telefon. ja kłade ekranem do dołu na książkę, zeszyt, podkładke do myszy…

        • ojciec

          Do tego zawsze można kupić sobie jakąś folie czy szkło 🙂

      • Też często kładę swoje HTC ekranem do dołu (ale to ze względu na wygląd :P) i po dwóch latach ma na nim tylko 3 niewielkie, ledwo zauważalne rysy. Myślę, że to niezły wynik 🙂

        Za to szkiełko aparatu z tyłu rysuje się dość łatwo, więc kładzenie ekranem do dołu wręcz w pewnym sensie chroni przed rysami.

  • skowtom

    Chyba najważniejszymi rzeczami jaki odeszły w niepamięć są przycisk „szukaj” oraz przycisk „menu” (zastąpiony listą ostatnio uruchomionych aplikacji)

    • Tylko one odeszły bo zmieniła się filozofia systemu, nie dlatego że się nie sprawdziły. Tak sądzę – sam uwielbiałem przycisk wyszukiwarki w swoim pierwszym Androidzie.

      • skowtom

        Jeśli bym miał wymienić „number one”, które się nie sprawdziły to właśnie przycisk „menu”.
        Zmiana filozofii? Ok; a dlaczego? Bo się nie sprawdził! 🙂

        A nie sprawdził się ponieważ klikając w niego człowiek nie wiedział czy coś się pojawi czy nie. Zawsze to była loteria – chyba, że już znałeś dobrze program i wiedziałeś czy warto kliknąć czy nie.
        Teraz w prawym górnym rogu są „hamburgery” i od razu widzisz, że tam coś znajdziesz.

  • Jack Neptune

    Zakrzywiony ekran bywa niewygodny, ale jego funkcjonalność jest niemalże zerowa.

    A jaka jest funkcjonalność ekranu bez ramek? Albo wymyślnych designów telefonów? Tu chodzi głównie o estetykę. Zakrzywiony ekran wygląda fajnie. Punkt dodany na siłę, bo zupełnie nie pasuje do zestawienia „funkcji, które kompletnie nie sprawdziły się w androidowym świecie”.

    • Przeczytaj jeszcze raz ten akapit, chodzi w nim o konkretne funkcje software’owe, szczególnie o jedną z nich.

    • DanSlenders

      Powiedz to tym, którzy jak najbardziej widzą praktyczność tego rozwiązania.

  • maniek122112

    Akurat zakrzywione ekrany się sprawdziły, przynajmniej z punktu widzenia producenta. Oczywistym jest, że chodzi tu tylko i wyłącznie o wygląd, jednak moim zdaniem dzięki temu telefon się wyróżnia i wygląda nowocześnie.

    • I to też napisałem, ale chodzi mi funkcje powiązane z zakrzywionymi ekranami, nie o sam ekran, który mi się akurat podoba 🙂

      • maniek122112

        Samsung celowo wykastrował flat z tych funkcji, aby jakoś wyróżnić linię edge. Ale funkcje same w sobie sprawdziły się i są przydatne, przynajmniej u mnie. No i tak jak napisałeś, nic technicznie nie stoi na przeszkodzie, aby to wszystko zaimplementować w „plaskaczach” 😉

        • No właśnie 😉

          U mnie się nie sprawdziły. Wszystko co da się wyciągnąć z krawędzi (kontakty, apki i inne) w zasadzie równie szybko z przyzwyczajenia robię w standardowy sposób. Moja kobieta od razu zapytała się jak to wyłączyć 😛

    • teges

      Jest też węższy i to chyba jedyna ważna zaleta.



x