Holiday on the sand.

Kalendarz wskazuje już na 9 lipca, a to oznacza, że od niedawna trwają wakacje i sezon urlopowy nabiera mocy. Warto zatem poznać kilka programów, które nieraz uratują nam skórę podczas wojaży! Zestawienie wakacyjnych aplikacji uważam za rozpoczęte. Sprawdźcie, których z nich Wam jeszcze brakuje na smartfonie.

 

Tłumacz Google

Zdecydowałem się go umieścić na samym szczycie listy (mimo że jej kolejność jest zupełnie przypadkowa), gdyż możliwość tłumaczenia treści w czasie rzeczywistym jest naprawdę świetną opcją i działa bez przeszkód nawet z azjatyckimi językami. Wystarczy w tłumaczu uruchomić funkcję aparatu, a następnie skierować na tekst – po chwili całość zostanie przetłumaczona! Co więcej, po pobraniu interesujących nas języków na pamięć urządzenia jesteśmy w stanie korzystać z Tłumacza Google offline.

 

POBIERZ

 

Here Maps

 

Świetna opcja dla tych, którzy nie chcą korzystać za granicą z mapy online. W Here swobodnie pobierzemy na smartfona interesujące nas mapy, a następnie skorzystamy z nich bez potrzeby połączenia internetowego. Ważne jest jednak, by pamiętać o zarezerwowaniu kilka GB miejsca, jeśli nasza podróż będzie długa i międzynarodowa.

 

POBIERZ

 

TripAdvisor

 

Wtedy też warto na swoim urządzeniu mobilnym posiadać prawdziwy kombajn podróżniczy. Aplikacja TripAdvisor pomoże nam znaleźć odpowiedni hotel czy restaurację, a nawet umożliwi przyjrzeniu się interesującym miejscom za pomocą galerii tworzonej przez użytkowników. Program przydatny przy planowaniu podróży, jak i spontanicznych wypadach do miejsc, których jeszcze nie odwiedziliśmy.

 

POBIERZ

 

GPS dziennik podróży

 

W kwestii wybierania się na wakacje samochodem. Aplikacja ta pozwoli na dokładne śledzenie zużytego paliwa, zarejestrowanie odwiedzonych miejsc i zapisanie trasy na podstawie danych GPS. Znajdziemy również statystyki podróży, program swobodnie pracuje w tle, a po wycieczce wszelkie dane możemy wyeksportować do arkusza kalkulacyjnego.

 

POBIERZ

 

Booking.com

 

Co tu dużo mówić, to po prostu cały serwis booking.com w naszej kieszeni. Wyszukiwanie i rezerwowanie hoteli, organizacja noclegu w każdym mieście, korzystanie z ofert promocyjnych, szeroka możliwość filtrowania ofert. Co więcej, praca w trybie offline oraz synchronizacja ze stroną internetową.

 

POBIERZ

 

Journey

 

Nasze własne pamiętniki z wakacji. To ukłon w stronę tych, którzy w codziennym zgiełku nie potrafią znaleźć czasu na relaks i spisanie swoich przemyśleń. Journey pozwoli na stworzenie dziennika podróży, wpisów z każdego dnia z opcją dodania geolokalizacji, zdjęć czy nawet stanu pogody. Każdym zapiskiem będziemy mogli się podzielić w Social Media.

 

POBIERZ

 

WiFi Finder

 

Korzystanie z publicznych sieci WiFi nie jest oczywiście całkowicie bezpieczne, jednak przebywając poza granicami Polski często nie decydujemy się na zakup osobnego startera do telefonu. Opłaty roamingowe za Internet również do najtańszych nie należą. Dlatego aplikacja WiFi Finder stanie się nieocenionym towarzyszem wędrówek po mieście. Status na Facebooku przecież sam się nie zaktualizuje!

 

POBIERZ

 

iPolak

 

Aplikacja MSZ będąca źródłem najważniejszych informacji dotyczących państwa, do którego planujemy się wybrać. Znajdziemy w niej nie tylko opis celu podróży, ale również związane z danym krajem ostrzeżenia. Na mapie z kolei zaznaczono miejscówki dyplomatyczne.

 

POBIERZ

 

Pierwsza Pomoc

 

Aplikacja specjalnie umieszczona pod koniec zestawienia (choć jego kolejność jest oczywiście losowa). Z pierwszą pomocą pewnie każdy z nas miał już wielokrotnie kontakt. Kursy przeprowadzane przez instytucje oświatowe oraz nasze miejsca pracy są w miarę regularne, ale w chwili stresu można zapomnieć podstawowych czynności. Warto wtedy mieć odpowiednie wskazówki pod ręką.

 

POBIERZ

 

Aplikacje można oczywiście mnożyć i mnożyć. Wakacje to temat na tyle przyjemny, że każdy znajdzie odpowiedni zestaw programów dla siebie. Pochwalcie się w komentarzach, co Wy zabieracie ze sobą w podróż i z jakich aplikacji najczęściej zdarza Wam się korzystać. Miłego wypoczynku!

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.