Dla takich smartfonów jest właśnie miejsce na rynku – specyfikacja nowego Huawei

Kamil Lewicki Artykuły 2016-04-25

Presentacion-Huawei-Ascend-P6-en-Londres

Trudno ostatnimi czasy odmówić Huawei sukcesu. Mimo iż jest to producent z Chin, jego marka stała się już rozpoznawalna w Europie i powoli zaczyna być kojarzona z segmentem premium. Liczne sukcesy, współpraca z Leica, reklamówki z gwiazdami – to wszystko buduje pozytywny odbiór marki. I myślę, że ten smartfon również się przyjmie.

 

Moda na dużego

 

The-Lenovo-Phab-in-pictures (5)

 

Użytkownicy smartfonów dzielą się na dwa typy: tych lubujących się w małych ekranach i tych, którzy wyznają tylko duże wyświetlacze. Tendencja zaczyna się jednak powoli zmieniać. Jeszcze nie tak dawno temu, by mówić o ponadprzeciętnej przekątnej ekranu wystarczyła wartość 5-5,2 cala. Teraz smartfony o takich rozmiarach stały się zupełną codziennością, a producenci przesuwają granicę. W przeciągu najbliższych miesięcy na rynku pojawią się kolejne modele z ekranami 5,7, 6,4, a nawet 6,9 cala. Wydaje mi się, że to może się udać.

 

Specyfikacja w smartfonach również staje się coraz mocniejsza, aplikacje wymagają więcej pamięci, a gry zyskują nowe efekty graficzne. Porty produkcji z konsoli czy komputerów pokazują, że swoje ulubione tytułu można nosić ze sobą w kieszeni. Komfortowa rozgrywka wymaga jednak dużych ekranów.

 

Jednego z reprezentantów szykuje własnie Huawei, którego specyfikację poznaliśmy

 

 

Honor V8 to potężny smartfon, który na swoim 5,7-calowym wyświetlaczu ukaże obraz wielkości 2560 x 1440 pikseli. CEO firmy postawił na QHD, gdyż jego zdaniem przyszłość jest w VR. TENAA ujawnia ponadto obecność Kirina 950 bądź nawet 955, 4 GB RAM i 32 lub 64 GB pamięci wewnętrznej. Na pokładzie znajdziemy również 12-megapikselowy podwójny aparat główny oraz 8-megapikselową kamerkę selfie. Bateria o pojemności 3400 mAh będzie mieć za zadanie uciągnąć całodzienną pracę tego potwora.

 

Smartfon nie cechuje się taką bogatością jedynie wewnątrz. Wykonany zostanie z metalu w dwóch wersjach kolorystycznych – złotej oraz różowej

 

Na co warto zwrócić uwagę to ekran. Jest duży i o rozdzielczości QHD, która zdaniem wielu jest zbyteczna na tak małych przekątnych. Biorąc pod uwagę jednak wirtualną rzeczywistość, im wyższą rozdzielczość zastosują producenci, tym lepszą jakość obrazu uzyskamy.

 

Rynek jednak na to czeka

 

xiaomi mi max

 

Tegoroczne flagowce są bardzo podobne – zbliżone przekątne ekranu, 1080p, wnętrze bliźniaczo podobne. Trwają poszukiwania nowego segmentu. Huawei właśnie szykuje Honor V8, który pojawić się ma 10 maja. Xiaomi w swoim portfolio posiada model Mi Note Pro, który mimo iż trafił na półki sklepowe w zeszłym roku bardzo przypomina zbliżający się phablet.

 

Pisałem również dzisiaj o Nubii X8, która w wersji PTT odznaczać się będzie nie tylko wysoką rozdzielczością, ale również ekranem 6,4 cala. Xiaomi Mi Max to kolejny przykład 6,4-calowego smartfonu, który już w przyszłym miesiącu pojawi się w sprzedaży. A Lenovo planuje wypuścić prawdziwego giganta – 6,9 cali, jednak Phab specyfikacją techniczną mocno odbiega od powyższej konkurencji.

 

Nie sposób nie wspomnieć o smartfonach, które już znajdują się na rynku – LG V10, windowsowej Lumii 950 XL czy Huawei Mate 8.

 

Podoba mi się ten trend

 

af8a9791c23549419fd530cc616ef695

 

O ile kiedyś byłem zwolennikiem małych, bo poręcznych smartfonów, o tyle teraz podobają mi się urządzenia z większymi ekranami. Są wygodne do czytania oraz przeglądania czasopism. Świetnie sprawdzają się w multimediach. Chwilowa praca z tekstem nie zdaje się być katorgą. Mam tylko nadzieję, że użytkownicy, a zatem kupujący wyznaczą pewną graniczną wartość – by smartfony nie ustąpiły miejsca tabletom.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x