samsung galaxy s7 edge krawedz

 
W komentarzach często wspominacie, że zbyt pozytywnie piszemy o Samsungu, a nawet twierdzicie że spółka nas sponsoruje. W takim razie w tym wpisie postaram się wymienić wszystkie negatywne aspekty firmy i jej smartfonów. Ciekawe ile „producent nam zapłaci” za ten wpis. Zapraszam do lektury.
 
Wykonanie
Zacznijmy od designu i materiałów z jakich zrobione są ostatnie „dzieła” firmy. W dużejmierze we flagowcach, ale nie tylko możemy znaleźć aluminium oraz szkło. Wydawać by się mogło, że taka kombinacja jest dobra, czy jednak aby na pewno? Boki telefonów Samsunga można łatwo porysować przez co po kilku miesiącach smartfon nie prezentuje się zbyt dobrze. Ponadto szkło z tyłu obudowy to dodatkowy element, który może ulec stłuczeniu. Nie dość, że musimy obchodzić się z wyświetlaczem, jak z jajkiem (w S6 Edge i S7 Edge tym bardziej!), to jeszcze należy dodatkowo uważać na plecki. Z unibody związana jest także kolejna wada.
 
Brak wymiennej baterii i slot którego nie było
Jest to kolejny problem, który dotyczy w szczególności tegorocznych i zeszłorocznych flagowców. Za czasów Galaxy S5 wymiana akumulatora nie stanowiła żadnego problemu ze względu na plastikowe plecki urządzenia. Od Galaxy S6 jest to już niemożliwe i dla wielu użytkowników stanowi poważny minus. Ponadto w związku z pierwszym postulatem, firma również była krytykowana za fatalną decyzję rezygnacji ze slotu na karty microSD w „es szóstce”. Ostatecznie jednak pojawił się on w tegorocznym modelu.
 
TouchWiz i aktualizacje
TouchWiz to nakładka Samsunga, która zaliczana jest przez wielu, jako jedna z najbrzydszych i najgorzej działających. Każdy kto posiadał kiedyś urządzenie producenta musiał mierzyć się z notorycznymi lagami, które niejednokrotnie doprowadzały użytkowników do gorączki.
 
O aktualizacjach u Samsunga pisałem jakiś czas temu. Przypomnę zatem, że najpierw firma mydliła nam oczy terminem grudniowym, a następnie styczniowym. Potem pojawiły się informacje o dopracowaniu TouchWiza poprzez beta testy systemu.
 
Powód takiego stanu rzeczy był jeden i nazywał się – Samsung Galaxy S7. Producent grał na zwłokę i robił wszystko, aby nie wypuścić aktualizacji przed premierą najnowszego flagowca i udało się. Dodatkowo, perfidne przekładanie możliwych dat update’u i oszukiwanie klientów, że proces ten już się rozpoczął było zdecydowanie nie na miejscu. Ponadto użytkownicy drogich flagowców nie powinni tak długo czekać na coś, co im się należy.

 
Ceny
Za czasów Galaxy S5 i Note’a 4 w dniu ich premiery trzeba było zapłacić mniej niż 3000 zł. Od „szóstki” kwoty jakie życzy sobie producent za swoje urządzenia przekraczają i tak mocno wyśrubowaną granicę. Dodajmy, że ostatnio pisaliśmy o tym, że flagowiec Samsunga kosztuje firmę 255 dolarów. Sam smartfon w sklepach można znaleźć za 670 dolarów. Tak więc na różnicę, która wynosi 415 dolarów składa się marketing, rozwój technologii itd. ale także i bardzo wysoka marża dla przedsiębiorstwa. Trzeba napisać wprost – spółka doi swoich klientów z pieniędzy. Strach pomyśleć ile będzie kosztował Galaxy S8 za rok.
 
Kopiowanie iPhone’a
Wielu użytkowników zarzuca firmie brak własnego stylu i kopiowanie innych. Koreańczycy w szczególności lubią wzorować się na konkurencyjnym Apple. W końcu sprawa dotycząca wspomnianego aspektu trafiła przecież do sądu, a Samsung musiał zapłacić firmie z Cupertino sporą sumę pieniędzy.
 
Głośniki
Podczas gdy inni producenci tacy jak Sony czy HTC montują w swoich smartfonach głośniki stereo, w Samsungach wciąż mamy do czynienia z kiepskiej jakości podzespołami tego typu. Wygląda na to, że nic w tej kwestii się póki co nie zmieni.
 
Pseudo innowacje i związana z nimi otoczka marketingowa
Każda premiera urządzenia Samsunga jest mocno nagłaśniana w mediach. Firma wydaje bowiem mnóstwo pieniędzy na marketing. Nie da się zatem nie zauważyć reklam najnowszych modeli Galaxy, które stają się zbyt nachalne. Ponadto producent usilnie próbuje nam za każdym razem wmówić jakie „wspaniałe” innowacje znalazły się w urządzeniach. Przykładowo „Always On Display”, które pożera baterię w tempie ekspresowym, gesty oraz „smart stay”, których nikt nie używał, czy ekran krawędziowy który z funkcjonalnością ma obecnie niewiele wspólnego.
 
Podsumowując wpis, można śmiało napisać, że Samsung kłamie, oszukuje, doi z pieniędzy, nie wprowadza prawdziwych innowacji, kopiuje innych i nie słucha klientów. Dlaczego zatem jest ich tak wielu?

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.