ni

Blok Ekipa to znany serial internetowy dostępny w serwisie YouTube. Bawi on widzów już od 2,5 roku zdobywając przy tym coraz większą popularność. Ostatnio dzieło SPInka Film Studio pojawiło się również w telewizji. Pora zatem, by trzej bohaterowie osiedla wkroczyli na nasze smartfony. Przed Wami recenzja dwóch gier Bloku Ekipa – Dzik Challenge oraz Cegły Pana Wiesia.

 

Serial zadebiutował w Internecie w czerwcu 2013 roku i bardzo szybko zdobył swoje rosnące grono widzów. Aktualnie na YouTubie znajduje się już 65 odcinków serialu. Od października br. epizody emitowane są również na kanale Comedy Central. Jeśli zatem nie znacie jeszcze tego serialu, koniecznie kliknijcie tutaj. Jeśli jednak wiecie o czym mówię, przejdźmy od razu do recenzji!

 

Dzik Challenge

dzik (2)

 

To bardzo prosta gra, lecz niezwykle… urokliwa. Oczywiście dla fanów serialu. Zasady są bardzo proste. Na ławeczce ustawione są puszki po tytułowym piwie – Dziku. Naszym zadaniem zaś jest je strącić przy pomocy wyrzucanej przez nas piłki. Aby nie było za proste mamy ograniczoną ilość rzutów. Celem jest oczywiście zdobycie jak najwyższego wyniku.

 

 

W grze dostępne jest kilka rodzajów puszek. Zwykłe, czyli zielone nie dające żadnych dodatkowych mocy oraz kolorowe. Zbijając unikatowe puszki dostajemy różne moce np. mocniejszy rzut, eksplozję bądź dodatkową szansę na zbicie. Jest to pewnego rodzaju urozmaicenie, dzięki czemu nie mamy wrażenia, że w kółko dzieje się to samo.

 

Rozgrywce towarzyszy znana chyba wszystkim widzom przygrywka w tle, jest nią piosenka „Ciuralla”. To potęguje fakt (zaraz obok piwa Dzik) grania w produkcję z rodziny Blok Ekipa, gdyż w Dzik Challenge nie znajdziemy żadnych bohaterów.

 

 

Gra jest oczywiście darmowa i pobierzecie ją ze Sklepu Play. Dostępna w dwóch wersjach językowych: polskiej oraz angielskiej. Wewnątrz nie znajdziecie żadnych mikropłatności. Jedynie od czasu do czasu pojawią się 30-sekundowe reklamy, które w drodze wyjątku i niechęci do oglądania będziecie mogli pominąć po paru sekundach.

 

POBIERZ

 

Cegły Pana Wiesia

 

cegly (1)

 

To druga produkcja z tej rodziny. Jak mówi nam już nazwa, bohaterem tej pozycji jest Pan Wiesio. Sam model rozgrywki to wariacja popularnego Tetrisa, z tym że zamiast spadających klocków, dostajemy spadające cegły. Reszta zasad pozostaje niezmienna – z każdym ułożonym poziomem następuje ich zniknięcie, a nasze punkty rosną.

 

Co jest ciekawe w tej produkcji to towarzystwo. Nasze boje z cegłami umilą nam cytaty tytułowego Pana Wiesia. Podczas gry znajduje się on z lewej strony ekranu i przypomina swoje złote myśli. Kiedy jednak przegramy poziom, na miejsce Pana Wiesia pojawia się Spejson i on również stara się nas zagadać rzucając swoimi słynnymi powiedzonkami.

 

 

Tutaj również nie znajdziemy pozostałych rycerzy ortalionu, jakimi są Wojtas i Walo. Nie przeszkadza to jednak szczególnie, aczkolwiek przy dłuższej sesji chciałoby się dla odmiany usłyszeć inny głoś niż Pana Wiesia i Spejsona.

 

Cegły Pana Wiesia dostępne są w Sklepie Play kompletnie za darmo. Tak jak i poprzednia produkcja nie posiadają one żadnych mikropłatności. Po prostu od czasu do czasu pojawią się krótkie reklamówki aplikacji bądź gier z Play Store.

 

POBIERZ

 

Słowem podsumowania trzeba jednoznacznie stwierdzić, że są to produkcje z określonym typem odbiorców. Jednym z nich są fani serialu, którzy zagrają z racji uczucia sympatii do bohaterów Blok Ekipy. Drugi target to ludzie szukający czegoś „na chwilę”, czegoś w co będzie można zagrać w kolejce w sklepie, w oczekiwaniu na autobus czy podczas krótkiej przerwy na papierosa. Zarówno Dzik Challenge jak i Cegły Pana Wiesia to produkcje lekkie i przyjemne. Gołym okiem widać nawiązania do świata serialowego, a prostota i skromność produkcji podkreślają ich przesłanie – coś lekkiego, coś na luzie, coś „z jajem”.

    Google News
    Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
    Obserwuj

    Kamil Lewicki

    Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.