Czas oficjalnie poznać nowości od Google. Premiery wielu produktów były spodziewane za sprawą mnóstwa plotek, więc czas zweryfikować je z rzeczywistością. Amerykanie postanowili oficjalnie przedstawić aż cztery nowe produkty, a w ramach jednego z nich poznaliśmy swego rodzaju nową usługę. Google TV, będące następcą Android TV, debiutuje wraz z nowym Chromecastem – razem stanowią… Chromecast z Google TV. Drugi ukazał się głośnik Nest Audio, aby po nim w końcu ujrzeć, czym ostatecznie są Pixel 5 i Pixel 4a 5G. Wiele premier, więc przejdźmy do konkretów.

Konferencja Google, czyli wiele premier jednocześnie – Chromecast z Google TV

Firma zaczęła od… mniej lub bardziej śmiesznych żartów, więc może przejdźmy od razu do samego produktu. Google dosyć specyficznie podeszło do tematu sprzętu, skupiając się na tym, jak to Android TV stał się podstawą do stworzenia Google TV. To właśnie ten system stał się pierwszą, kluczową premierą, którą poznaliśmy na dzisiejszej konferencji. Przemodelowany interfejs skupia się na tym, aby pokazać nam to, co teoretycznie chcemy teraz oglądać oraz oczywiście zapewnia pełną integrację z Asystentem Google. Chromecast z Google TV to właśnie pierwsze urządzenie, na którym zainstalowany został nowy system. Pokazano trzy wersje kolorystyczne, wyraźną integrację z Netflixem i… kompletnie nie wspomniano o platformie Stadia, co dla niektórych może być zaskoczeniem. Za to przypomniano o YouTube TV. Tym samym przejdźmy do ceny, która wynosi 49 dolarów (około 200 złotych), a sprzedaż w USA rusza już dzisiaj. Kolejne kraje mają dołączyć pod koniec roku.

Premiera Nest Audio – głośnik spełniający trzy, najważniejsze cechy

Nowy głośnik, Nest Audio, zastępuje pierwszego reprezentanta tej kategorii urządzeń od Google. W ten sposób żegnamy Google Home, a witamy model, który jest o 75% głośniejszy, ma o 50% mocniejszy bass i oczywiście oferuje lepszą jakość dźwięku. To właśnie trzy cechy, które według Google są najważniejsze w inteligentnych głośnikach. Wspomnianą poprawę uzyskano za sprawą 19-milimetrowego tweetera i 75-milimetrowego woofera. To wszystko zamknięto w obudowie, która w 70% została wykonana z tworzyw sztucznych z recyklingu.

Nest Audio może działać w pojedynkę lub łączyć się w grupy z innymi głośnikami Google. Podobnie jak w przypadku Google TV, tak i tutaj kluczową rolę odgrywa Asystent Google. Główny konkurent Amazon Echo został wyceniony przez producenta na 99 dolarów, czyli około 400 złotych. W sprzedaży pojawi się już 5 października i od razu dotrze do 21 państw – tak, Polski nie ma na liście. W ramach premiery Nest Audio Google nie omieszkało przypomnieć o YouTube Music.

Pixel 5 i Pixel 4a 5G – premiera smartfonów od Google nowej ery

google pixel 5 4a 5g premiera cena specyfikacja

Pixel 5, a przez chwilę nawet Pixel 5G, to zdecydowanie jeden z tych produktów, na który wielu odbiorów czekało najbardziej. Dlatego przyjrzyjmy się najpierw Pixelowi 4a 5G, który na papierze wcale nie wypada o wiele gorzej od modelu z wyższym numerem w nazwie.

Google Pixel 4a 5G – premiera większego, szybszego i z 5G

Pixel 4a zadebiutował niemalże dwa miesiące temu i już wtedy zapowiedziano, że nadchodzi wersja 5G. Z racji, że świat nie ujrzał Pixela 4a XL, tak Pixel 4a 5G poniekąd wypełnia tę lukę. Tylko tym razem zmieniło się coś więcej niż rozmiar wyświetlacza i akumulator. Oto pełna specyfikacja techniczna tego smartfona:

  • 6,2-calowy wyświetlacz OLED FullHD+
  • układ Snapdragon 765G
  • 6 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx (f/2.0)
    • tył: 12,2 MPx (f/1.7, OIS, Dual Pixel PDAF) + 16 MPx (f/2.0, szerokokątny)
  • akumulator o pojemności 3800 mAh (szybkie ładowanie 18 W, USB Power Delivery)
  • NFC, gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm, 5G, czytnik linii papilarnych na plecach, głośniki stereo
  • Android 11
  • wymiary: 153,9 x 74 x 8,6 mm

Pixel 4a 5G jest większy od Pixela 4a, dużo wydajniejszy (Snapdragon 730G vs 765G) i ma dodatkową matrycę z szerokokątnym obiektywem. Lepsze podzespoły nadal są zamknięte w obudowie z tworzyw sztucznych. To wszystko zostało wycenione na 500 dolarów, 500 funtów lub 500 euro w zależności, gdzie planujecie zakup. Zaokrąglając, można uznać to za 2300 złotych, ale naturalnie nie ma mowy o oficjalnej dostępności w Polsce. Przedsprzedaż rusza dzisiaj, a pierwsze egzemplarze trafią do odbiorców 19 listopada.

Pixel 5 – najważniejsza premiera konferencji Google

Zgodnie z przewidywaniami Google Pixel 5 nie jest pełnoprawnym flagowcem, gdy spojrzymy na jego układ obliczeniowy. Na papierze pojawia się jednostka, która zasila również omówionego przed chwilą Pixela 4a 5G. Opinię pozostawiam Wam, a tymczasem zobaczmy, co dokładnie kryje ten smartfon w swojej specyfikacji technicznej:

  • 6-calowy wyświetlacz OLED FullHD+ (90 Hz, HDR10+)
  • układ Snapdragon 765G
  • 8 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx (f/2.0)
    • tył: 12,2 MPx (f/1.7, OIS, Dual Pixel PDAF) + 16 MPx (f/2.0, szerokokątny)
  • akumulator o pojemności 4080 mAh
    • szybkie ładowanie 18 W (USB Power Delivery)
    • bezprzewodowe ładowanie
    • ładowanie zwrotne
  • NFC, certyfikat IP68 (wodoszczelność), głośniki stereo, czytnik linii papilarnych na plecach, 5G
  • Android 11
  • wymiary: 144,7 x 70,4 x 8 mm 

Dołóżmy do tego szklano-aluminiowe wykonanie i… pojawią się pytania, czy warto dopłacać do Pixela 5, czy lepiej wybrać Pixela 4a 5G? Naturalnie u nas ten problem nie istnieje, gdyż oficjalnie oba smartfony nie są jeszcze dostępne. Niemniej Pixel 5 kosztuje 630 euro, więc około 2850 złotych. Google wyraźnie nie skupia się na sprzęcie, bo znaczną część przedstawienia skradły wzmianki o oprogramowaniu – integracji z Duo, nowościach w Androidzie 11, czy też platformie Stadia, której brakło przy okazji Google TV. W stosunku do Pixela 4 jest taniej, ale niektórym może brakować teleobiektywu. Zamiast niego jest obiektyw szerokokątny i… od groma algorytmów AI, które mają sprawić, że nikt nie będzie tęsknić za zeszłorocznym rozwiązaniem. Oczywiście aparaty są dla Google ważne, więc wielokrotnie przypominano o odpowiednim układzie do przetwarzania obrazu z matryc.

Zobacz też: Premiera serii Xiaomi Mi 10T – poznajcie je na wskroś.

W tym miejscu zostawiam sekcję komentarzy do Waszej dyspozycji. Co sądzicie o powyższych nowościach od Google? Która premiera jest najciekawsza? Która mogłaby najbardziej namieszać w Polsce? Dajcie znać, co sądzicie o takim podejściu do rynku nowych technologii.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.