Car Thief Simulator będzie nową produkcją stworzoną przez polskie studio The Dust. Sama nazwa wydaje się brzmieć znajomo, a i mechanika gry bardzo mocno przypomina to, co widzieliśmy w serii gier od Rockstar. The Dust będzie musiało zmierzyć się z ciągłymi porównaniami do Grand Theft Auto, ale widocznie to przemyślana strategia.

Car Thief Simulator
Fot. The Dust

Samo The Dust nie jest może jeszcze bardzo znaną firmą na rynku gier w Polsce, ale to może się niedługo zmienić. Wrocławska firma w tej dziedzinie jeszcze się rozwija, ale za to na polu działalności reklamowej, radzi sobie wyśmienicie. Przygotowywała m.in. kampanie dla Tymbarka z wykorzystaniem technologii AR. Jednak gry to zupełnie inna dziedzina, ale możliwe, że firma i w niej się doskonale odnajdzie.

Car Thief Simulator

Zapowiedziany właśnie Car Thief Simulator jest częściową odpowiedzią na to, czego oczekuje dzisiejszy odbiorca. Rynek gier, gdzie wcielamy się w różne, często kontrowersyjne postaci, rośnie jak na drożdżach. Mieliśmy już przecież symulatory żula czy księdza, a teraz przyszła pora na złodzieja samochodów. Widocznie istnieje spore zapotrzebowanie na tego typu produkcje, skoro ciągle powstają kolejne. Szkoda tylko, że pierwsze wrażenie nie jest zbyt pozytywne.

Zobacz też: Borderlands będzie zekranizowane

Car Thief Simulator samą swoją fabułą, a przynajmniej tymi szczątkowymi o niej informacjami, niebezpiecznie przypomina Grand Theft Auto. Jasne, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pomysły na rozwiązania fabularne się powtarzały. To nie jedyny przypadek w historii, kiedy sam zarys historii jest podobny do innego tytułu. Jednak w przypadku Car Thief Simulator i Grand Theft Auto już teraz widać sporo podobieństw, które powinny martwić The Dust. Przynajmniej powinny martwić, jeżeli firma zamierza dalej podążać obranym kierunkiem i nie chce być kojarzona z produkcjami bazującymi na czyichś pomysłach.

Co będziemy robić w Car Thief Simulator?

Jak sama nazwa wskazuje, Car Thief Simulator to symulator złodzieja samochodów. Wcielając się w postać głównego bohatera, gracz będzie mógł kraść pojazdy różnego rodzaju i z różnego rodzaju zabezpieczeniami. Niektóre będą banalne do sforsowania, bo wystarczy wybić szybę, a niektóre trochę bardziej skomplikowane. Tam przydadzą się zdolności „hackerskie” nabyte podczas gry.

W dochodzeniu do celu, czyli mozolnemu wspinaniu się po drabinie przestępczej kariery, będą graczowi przeszkadzali m.in. przechodnie. Jeżeli ci zauważą, że dochodzi właśnie do włamania, mogą zawiadomić policję, a żeby ją zgubić, trzeba wjechać do garażu i przemalować pojazd. Skradzione pojazdy będzie można sprzedawać na części, ale pojawią się także i nielegalne wyścigi.

Car Thief Simulator
Fot. The Dust

Car Thief Simulator ma symulować przestępcze życie w pełnym tego słowa znaczeniu. Szkoda tylko, że póki co, nie oferuje on nic na tyle interesującego, by na produkcję czekać. Ta ma pojawić się w przyszłym roku na komputery osobiste, ale nie podano jeszcze dokładnej daty premiery.

To dobry kierunek?

Symulator złodzieja samochodów nie wywoła już takich kontrowersji, jak wywoływało kiedyś GTA. Wątpimy też w to, żeby tutaj zdobywało się punkty za przejechanie grupy przechodniów, jak to miało miejsce w pierwszych odsłonach serii od Rockstar. Może i podobieństwa fabularne są widoczne, to Car Thief Simulator zapowiada się raczej na typowy symulator. Owszem, fabuła powinna tutaj odgrywać duże znacznie, ale prędzej o wiele ważniejsze będą zdobywane po drodze umiejętności czy punkty.

Obecnie The Dust pracuje jeszcze nad produkcją opartą na powieściach Jacka Piekary i jego „Cyklu Inkwizytorskim”. Tutaj jeszcze nie doczekaliśmy się żadnego konkretnego materiału z gry, a wielka szkoda, bo to może być prawdziwy hit. O ile oczywiście zostanie dobrze przygotowany. Natomiast Car Thief Simulator prawdopodobnie przejdzie bez większego echa, kiedy już oficjalnie pojawi się na PC-tach. Jeżeli tytuł was zainteresował, to można go zapisywać do swojej listy na Steam.

Źródło: Steam / The Dust

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.