Apple ma pomysł jak pożegnać notcha

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-08-13

Notch w wykonaniu Apple pojawił się niecałe dwa lata temu, wraz z premierą iPhone’a X. Od tego czasu wycięcie w ekranie w różnych wersjach zaczęło pojawiać się także u konkurencji. Amerykanie jednak nie wprowadzili żadnych zmian w jego konstrukcji. Nie stało się to przede wszystkim rok temu, przy okazji debiutu iPhone’ów XS, XS Max oraz XR. Prawdopodobnie zmian nie możemy też oczekiwać także w tym roku. Nie znaczy to jednak, że notch zostanie z nami na zawsze. Firma cały czas pracuje nad wieloma rozwiązaniami i myśli w jaki sposób rozwiązać problem wycięcia w ekranie. Świadczą o tym choćby ostatnie wnioski patentowe. 

Zobacz także: Google Pixel 4 tym razem ośmieszy konkurencję zoomem?

Apple daje nam nadzieję na pożegnanie notcha

Portal Apple Insider odkrył dzisiaj ciekawe informacje. Gigant z Cupertino uzyskał patent USPTO zatytułowany „wyświetlacz z elementami przepuszczającymi światło”. Oczywiście skutecznie eliminuje to konieczność używania wycięcia. Apple proponuje zastosowanie cienkich warstw obwodów na organicznej warstwie. Ta ostatnia jest idealna do użycia ekranu wykonanego w technologii OLED. Poniżej może znajdować się szereg elementów, w tym kamery, czujniki światła lub czujniki zbliżeniowe. Możliwe jest także zastosowanie skanera linii papilarnych w samym ekranie. Aby ta konfiguracja działała, komponenty muszą mieć dostęp do wszystkiego co znajduje się przed wyświetlaczem. Firma Tima Cooka sugeruje użycie mnóstwa małych, przepuszczających światło okien. Mogą one zostać dodane do górnej warstwy, by przepuszczać światło, za poszczególnymi pikselami. W ten sposób czujniki ukryte pod ekranem nie będą widoczne dla użytkowników, jednak całość będzie odpowiednio funkcjonować. Transparentne elementy muszą przepuszczać jak najwięcej światła. Dodatkowo w celu uniknięcia światła odbijającego się od czujników, mogą zostać zastosowane warstwy antyrefleksyjne. 

Apple iPhone notch

Apple chce usunąć notcha, tylko kiedy?

Oppo i Xiaomi już ujawnili swoje plany dotyczące zlikwidowania wycięć w ekranie. Chodzi przede wszystkim o umieszczenie kamery w ekranie. Technologia ta wciąż jednak nie jest jeszcze gotowa do masowej produkcji. Obie firmy cały czas pracują nad rozwojem tego rozwiązania. Jednak pierwszego smartfona z kamerą w wyświetlaczu możemy się spodziewać najwcześniej w 2020 roku. Kolejną firmą, która rozwija podobny projekt jest Samsung. Jednak mało prawdopodobne jest, by koreański gigant zdążył do początku 2021 roku. Apple jest w podobnej sytuacji. Firma z Cupertino jak zwykle nie będzie produkowała sama wyświetlaczy, tylko kupi je od Koreańczyków. W związku z tym to 2021 rok wydaje się być najbardziej odpowiednim dla debiutu iPhone’a z ekranem pokrywającym naprawdę cały, przedni panel. Przeciwnicy notcha na pewno będą bardzo zadowoleni. Jest to zgodne z przewidywaniami analityka Ming-Chi Kuo. Potencjalnie w tym samym roku możemy spodziewać się powrotu Touch ID. Skaner linii papilarnych może powrócić, ale w innej formie – zatopiony w ekranie. Jednak w przeciwieństwie do obecnych rozwiązań ma działać na całej jego powierzchni. Oczywiście plany Apple mogą ulec zmianie. Firma może też przyspieszyć cały proces i zaskoczyć nas już w przyszłym roku. 

źródło: Phonearena



x