iPhone 2020 – notch zacznie znikać, ale czy powinien?

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-07-11

iPhone X zadebiutował pod koniec 2017 roku i wyznaczył pewne trendy na rynku. Chodzi między innymi o kontrowersyjnego notcha. Na rynku od tego momentu zaczęło się pojawiać wiele telefonów naśladujących urządzenie Apple. Jednak w tym roku mamy też wysyp zupełnie innych projektów. Konkurencja szuka innych rozwiązań i wydaje się to dobrym kierunkiem. Zadebiutowało wiele smartfonów z wyświetlaczami praktycznie od krawędzi do krawędzi, praktycznie bez ramek, co wygląda naprawdę futurystycznie. Na tle tego notch wydaje się nam już nieco przestarzały, choć czy naprawdę gorszy? W przypadku iPhone’ów ma on swoje konkretne zadanie – mieści system kamer TrueDepth. To złożony zestaw kamer, który tworzy mapę 3D naszej twarzy. Zapewnia przy okazji możliwość logowania się do usług, płacenia telefonem czy odblokowywanie telefonu. Moduł Face ID jest duży, z uwagi na to ukrycie go jest trudne. Z tego względu w kolejnych modelach Apple planuje go zmniejszyć. To jednak nie wszystko. Notch jest rozwiązaniem tymczasowym. Firma z Cupertino pracuje nad całkowitym usunięciem go ze swoich urządzeń. Sposób na to jest jeden – ukrycie kamery TrueDepth pod ekranem.

Zobacz także: Te produkty będą hitami – jeżeli Apple je zrobi

iPhone 2020 – notch musi odejść

Ming-Chi Kuo podał nam dzisiaj kolejne informacje na temat nowych smartfonów Apple. Nie chodzi tu o urządzenia, które czekają na premierę we wrześniu, ale przyszłoroczne modele. W 2020 roku również możemy zobaczyć trzy iPhone’y. Przynajmniej jeden z nich otrzyma zdecydowanie mniejsze wycięcie w ekranie. Przednia kamera ma zdecydowanie zmniejszyć swoje rozmiary, co zapewni lepszy stosunek ekranu do ramek. China Times cytuje też analityka z firmy Credit Suisse. Uważa on, że firma z Cupertino planuje wypuszczenie na rynek w kolejnym roku smartfona z zupełnie innym rozwiązaniem. Nie będzie on miał notcha. Tylko co z Face ID? Sugeruje się, że także ono może zniknąć. Zamiast tego telefon otrzyma czytnik linii papilarnych wbudowany w ekran. Od rozwiązań konkurencji ma różnić się działaniem na całej powierzchni wyświetlacza. Analityk mówi, że w 2021 roku nowe iPhone’y staną się nieco mniejsze i wszystkie zyskają nowy czytnik linii papilarnych. Raport zauważa, że Apple opracowuje do tego własną technologię i nie chce polegać na niezależnych dostawcach.

iPhone 2020

iPhone 2020 – model na chiński rynek

W minionym tygodniu pojawiły się informacje o możliwym debiucie nowego smartfona Apple, przeznaczonego tylko na chiński rynek. Miałby on zyskać Touch ID kosztem Face ID. Byłby to budżetowy model odpowiadający chińskiemu nabywcy. Dlaczego bez Face ID? Technologia skanowania odcisków palców jest po prostu tańsza niż kamera TrueDepth. Wszystkie pogłoski dają nam następujący harmonogram:

  • 2019: Trzy nowe iPhone’y z Face ID i niezmienionym notchem.
  • 2020: Dwa nowe iPhone’y z funkcją Face ID i mniejszym notchem, jeden nowy iPhone bez notcha, ale ze skanerem linii papilarnych.
  • 2021: Trzy nowe iPhony bez notcha z czytnikiem linii papilarnych w ekranie.

iPhone 2020 – Face ID czy Touch ID?

Mimo wszystko nie wydaje się możliwe, żeby kariera wycięcia w ekranie się skończyła. Z drugiej strony Apple na pewno będzie z nim walczyło, starając się je zdecydowanie zmniejszać. Oczywiście idealnym rozwiązaniem jest ukrycie wszystkich, potrzebnych czujników pod ekranem. Jednak na razie nie jest to możliwe. Firma Tima Cooka ostatnio stara się upraszczać swoje portfolio. Przykładem mogą być ostatnie zmiany w przypadku komputerów. Gama produktów bardzo się rozrosła, stając się przesadnie skomplikowaną. Apple bardzo intensywnie promuje Face ID, dlatego odejście od tego rozwiązania nie wydaje się możliwe.

Źródło: MacRumors, Phonearena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x