Korzystasz z tanich, nieoryginalnych ładowarek? Lepiej przestań, nim będzie za późno

Kacper Kościański Artykuły 2019-07-30

Spośród moich znajomych ciężko mi wskazać osobę, która nigdy nie korzystała z taniej, nieoryginalnej ładowarki w zastępstwie tej dołączanej do smartfona, która się zepsuła. Ceny niektórych ładowarek prosto od producentów są naprawdę duże, przez co wiele osób decyduje się na tanie zamienniki. Często bardzo tanie, a w dodatku bardzo niebezpieczne. Oto dlaczego warto odżałować nieco więcej na oryginalny sprzęt.

Nie korzystaj z nieoryginalnych ładowarek. To oszczędność niewarta ryzyka

iPhone ładowarka

Plagę nieoryginalnych, tanich ładowarek obserwuje już od jakiegoś czasu. W pewnym sensie jestem w stanie zrozumieć chęć oszczędności, jednak z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę nie warto. Wydaje mi się, że kupowanie tego typu akcesoriów wiąże się z niewiedzą. Z pewnością spora część osób, która kupuje nieoryginalne, tanie ładowarki nie zdaje sobie sprawy z faktu, że niesie to ze sobą spore niebezpieczeństwo. Gdyby z kolei znali oni ryzyko, to zapewne część z nich dołożyłaby do oryginału. Wracając jednak do samego ryzyka: o czym tak właściwie mowa?

Korzystanie z nieoryginalnych, tanich ładowarek – o jakim ryzyku mowa?

Annals of Emergency Medicine opublikowało niedawno ciekawy raport, który pokazuje, jak niebezpieczne mogą być nieoryginalne, tanie ładowarki. Wymieniono w nim m.in. znacznie większą szanse na wstrząs elektryczny lub porażenie ich użytkowników. W raporcie zawarto też kilka przykładów incydentów z tanimi ładowarkami. Pierwszy, który rzuca się w oczy to przypadek 19-letniej dziewczyny, która w momencie felernego zdarzenia leżała w łóżku z łańcuszkiem (lub łańcuchem) na szyi. Pod poduszką z kolei trzymała ładującego się nieoryginalną ładowarką iPhone’a. Nagle poczuła na szyi silne pieczenie oraz ból. Okazało się, że tania ładowarka jakimś cudem weszła w kontakt z łańcuchem obecnym na jej szyi. Nastolatka została przewieziona do szpitala.

Nieoryginalna ładowarka - oparzenie

Skutki opisanego incydentu możecie zobaczyć powyżej. Wszystko przez chęć oszczędności kilku zielonych na oryginalnej ładowarce. Oczywiście jest to tylko jeden z wielu przykładów tego, do czego może doprowadzić korzystanie z tego typu sprzętu. Co więcej, w historii zdarzały się nawet przypadki śmiertelne – sześć lat temu pewna kobieta zginęła właśnie przez nieoryginalną ładowarkę. Wspomniany raport zawiera także informacje o tym, że większość nieoryginalnych ładowarek nie przechodzi podstawowych testów bezpieczeństwa. Nie trudno się domyślić, że wiąże się to z o wiele większą szansą na porażenie prądem ich użytkowników. Na incydenty z tego typu „zamiennikami” najbardziej narażeni są nastolatkowie i młodzież, którzy najczęściej kupują nieoryginalne ładowarki, zmotywowani chęcią oszczędzenia kilku złotych. Ponadto ta grupa osób najczęściej korzysta ze smartfonów i najczęściej je ładuje.

Zobacz także: EMUI 9.1 trafia na kolejne 10 smartfonów Huawei i Honor

Warto przytoczyć tutaj także badanie grupy Electrical Safety First. Do testów otrzymali oni 64 nieoryginalne ładowarki do iPhone’ów. Szybko okazało się, że aż 58% z nich miało „awarię bariery izolacyjnej”, co zaowocowało oblaniem testu wytrzymałości elektrycznej. W drugim teście grupa przyjrzała się aż 400 nieoryginalnym ładowarkom do iPhone’ów. Aż 22 z nich uległo uszkodzeniu podczas trwania testów. Ze wszystkich 400 tylko 3 przeszły test wytrzymałości elektrycznej. To o czymś świadczy…

Podsumowanie

Mam nadzieję, że ten tekst przekona Was do porzucenia nieoryginalnych, tanich ładowarek. Choć ich cena z pewnością jest kusząca, tak nie warto oszczędzać na czymś, co może doprowadzić do tragedii. Z całego serca zachęcam Was do zaprzestania z korzystania z nieoryginalnych, tanich ładowarek. Nie warto. Ucierpieć możecie Wy sami, a także Wasze smartfony.

Źródło: phonearena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x